Wolne-dziennikarstwo.pl - Dwie śmieszne wiadomości
wolne dziennikarstwo


Medialne wiadomości są czasem niewiarygodne pod względem poziomu absurdu. Dwie z nich w dniu dzisiejszym doprowadziły mnie do śmiechu, co z pewnością jest wskazane w deszczową pogodę, choć dotyczą tematów poważnych. Więc do roboty.

1. Wiadomość pierwsza: szykuje się wielkie pojednanie Białorusi i Chin! W jakim zakresie? Oczywiście w tym, w którym oba państwa się specjalizują, czyli w prawach człowieka. Białoruś skorzysta z doświadczeń chińskich, a Chiny z białoruskich. Białoruskie władze będą mogły dowiedzieć się jak spacyfikować na wielkim placu kilka tysięcy studentów, a Chiny jak pognębić na swoim terenie mniejszości narodowe. Na fali dogłębnej wymiany doświadczeń, może powstanie nowa demokratyczna jakość? Może coś na wzór kubański, albo bardziej rosyjski? Szkoda, że chłopaki nie zaprosili jeszcze na spotkanie swojego wenezuelskiego kolegi o imieniu Hugo, tudzież pogromcy niedźwiedzi polarnych, Władimira Władimirowicza.

2. W Rosji powstaje partia (i to nie są żarty) o nazwie… Platforma Obywatelska. Autentyczne ugrupowanie polityczne jest efektem obietnic powyborczych jednego z koncesjonowanych opozycjonistów, Michaiła Prochorowa. Ten rosyjski miliarder (słowo miliarder właściwie już określa profil polityczny powstającej partii, jeżeli ma się pieniądze i chce się działać przeciwko rosyjskiej władzy, kończy się jak Michaił Chodorkowski) postanowił utworzyć partię, która ma liczyć 500 członków zamierzających ubiegać się o stanowiska w lokalnej administracji. Moja rada? Kontakt z Donaldem Tuskiem. Wówczas partia ta nie będzie musiała liczyć tylko 500 członków, ale nawet 50 tys., dla których znajdzie się miejsce w administracji publicznej. Wszak Donald Tusk jest ewidentnym przykładem, że jak się chce, to się potrafi. W ciągu zaledwie 4 lat rządów PO polska administracja publiczna wzrosła o 100 tys. nowych stanowisk.

Oczywiście wszystko to może być przyjęte w zakresie mojego wiecznego narzekania. Ktoś zapyta: a co, to chcesz, żeby te 100 tys. ludzi straciło teraz pracę i nie miało za co żyć? Nie tędy droga. W Polsce problem jest inny, natury kraju trzeciego świata: średnia płaca w tzw. budżetówce jest wyższa niż w przemyśle i usługach. Na tym koniu daleko nie zajedziemy, a kiedyś i tak przyjdzie czas na redukcję i dopiero zaczną się problemy.

Partia ta ma być także zbiorowiskiem ludzi aktywnych. Patrząc na rosyjskie realia, prawdopodobnie aktywnie kupujących wyborców. Nasuwa mi się historia, jak w czasie wyborów w Rosji (przyznam bez bicia, nie pamiętam który rok, na pewno w XXI w.) w Saratowie nad Wołgą jeden z kandydatów do Dumy rozstawił stolik z napisem „Głosujcie na Trietiaka!”. Na stoliku: wódka, za stolikiem: ładna kobieta. Każdy głosujący, mógł sobie golnąć i oddać głos na faworyta. By było śmieszniej, okazało się, że część głosujących Rosjan przyszła sobie tylko strzelić kielicha, a całą rosyjską elitę posłała do diabła oddając nieważny głos.

Donald Tusk może nauczyć nową partię lepszego chwytu, na przykładzie Wałbrzycha: jak kupować głosy, dać się złapać na fałszerstwie wyborczym i w cuglach wygrać ponowne wybory. A to Polska właśnie…

Wyświetlenia: 1988
Proponowane artykuły
obrazek

Polityka

Marcin Rol

23.5.2012

Bańka pękła

Marcin Rol

Ja, faszysta/prawicowy mściciel/oszołom (właściwe podkreślić), miałem rację. Tak jak i inni ludzie moich poglądów, którzy od wielu lat powtarzali, że skorumpowana posłanka PO,