Wolne-dziennikarstwo.pl - Półpolityczne refleksje po EURO 2012
wolne dziennikarstwo


Miało być pięknie, a wyszło jak zawsze. Pozwólcie Państwo, że skoro EURO dla Polaków praktycznie już się zakończyło, to wspominać dzisiaj będę nie tylko o sporcie. Obserwując szereg wydarzeń w ostatnich tygodniach, nasuwa mi się kilka dosyć smutnych refleksji na temat obrazu dzisiejszej Polski.

1. Skoro wczoraj odpadliśmy z EURO, to wypadałoby napisać o tym kilka słów szerzej. Na początek mówię od razu: nigdy nie byłem i nie jestem fanem piłki nożnej, nie oglądam meczów, bo zwyczajnie nie mam na to czasu. Ale częściowo ulegając ferworowi medialnemu na temat tych mistrzostw Europy, postanowiłem pobawić się w kibicowanie: umalować twarz, wspierać z całych sił polską drużynę i razem ze znajomymi wybrać się na trzy mecze naszej reprezentacji. Co się okazało? Że to nie grupa z Niemcami i Holandią jest grupą śmierci, ale grupa z Polską. To u nas umierano wczoraj z rozpaczy (sam także byłem mocno poirytowany) i umarły wszelkie nadzieje na pozytywne zakończenie EURO.

Moim zdaniem, zdaniem widza z boku, wstydem jest to, co zrobiła polska drużyna. Trener, który nie potrafi się nawet ubrać w garnitur na mecz swojej drużyny, piłkarze, którzy robią z siebie bardziej celebrytów (trzeba było więcej reportaży o Błaszczykowskim), to w rzeczywistości jedyne, co można o nich powiedzieć. Jedynym bohaterem tych mistrzostw jest chyba Przemysław Tytoń, który bronił kolejnych bramek, bo oczywiście szwankowali nasi obrońcy.

Największym jednak problemem jest to, że… do cholery! Organizujemy te mistrzostwa! Nigdzie indziej Polacy nie otrzymaliby tak wielkiej wiary, tak ogromnego dopingu, takiego zaangażowania. I oto impreza, którą stworzyliśmy za miliardy złotych, dla nas jest już przeszłością. Owszem, najbardziej zapaleni wciąż będą kibicować innym drużynom. Ale każdy przyzna, że to już nie to samo. I m.in. daltego, nigdy nie bawiłem się w kibicowanie.

2. Będzie dalej o EURO i tym, co okrzyknięto kilka dni temu. Nie zliczę ile razy pisałem już o podwójnych standardach w polityce. W ostatnim czasie temat polityki wrócił przy okazji zamieszek z rosyjskimi kibicami, gdzie polscy bandyci naskoczyli na niczemu niewinnych Rosjan. Po pierwsze: nie pochwalam burd na ulicach stolicy w czasie takiej imprezy, bez względu na to, kto burdę zaczyna. Po drugie: jeżeli szukać winnego, to są nim głównie media, które tak całą sprawę rozdmuchały, że wznieciły niepokoje społeczne. Skoro główne stacje telewizyjne wrzeszczały o sierpie i młocie, których ostatecznie nie było, to znaczy, że ponoszą odpowiedzialność za to, do czego doszło. Ale wracając do podwójnych standardów: skrzętnie nagłośniono gest rosyjskiej drużyny sprzed tygodnia, która w miesięcznicę katastrofy smoleńskiej złożyła kwiaty i znicze pod Pałacem Prezydenckim. Żeby była jasność: jestem z tego zadowolony, bo takiego gestu się nie spodziewałem. Ale gdzie wtedy byli wszystko wiedzący publicyści i dziennikarze? Czemu wtedy nie krzyczeli, że „przecież Pałac Prezydencki to nie jest miejsce na składanie hołdu ofiarom!”. Czemu nie krzyczeli, żeby Rosjanie wynosili się na Powązki i tam składali kwiaty?

3. A teraz już nie o EURO. W dniu, kiedy nikt na nic nie zwracał uwagi poza meczem z Czechami, doszło do kolejnej śmierci w polskim życiu politycznym. Wczoraj media obiegła wiadomość o śmierci gen. Sławomira Petelickiego, twórcy GROM i oficera wywiadu PRL. To właśnie ten człowiek ujawnił, że politycy Platformy Obywatelskiej otrzymali sms-a, aby obarczać polskich pilotów za katastrofę smoleńską w mediach. Okazało się, że zginął od postrzału. Oczywiście, jak zwykle, mówi się o samobójstwie. Warto mieć zatem świadomość, w jakim żyjemy państwie:

http://wpolityce.pl/wydarzenia/30639-prof-staniszkis-nie-wierze-w-samobojstwo-gen-petelickiego-mial-ogromna-wiedze-dla-wielu-niebezpieczna-naciskano-by-milczal

Wyświetlenia: 1324
Proponowane artykuły
obrazek

Polityka

Marcin Rol

23.5.2012

Bańka pękła

Marcin Rol

Ja, faszysta/prawicowy mściciel/oszołom (właściwe podkreślić), miałem rację. Tak jak i inni ludzie moich poglądów, którzy od wielu lat powtarzali, że skorumpowana posłanka PO,