Wolne-dziennikarstwo.pl - Śląski Wawel
wolne dziennikarstwo

Cze
21

Zamek Piastów Śląskich z Brzegu w przeszłości pełnił różne funkcje. Poza siedzibą książąt śląskich był karczmą, koszarami i magazynem. Dziś w jego murach mieści się muzeum, a sam zamek był zabytkiem klasy 0 (zabytki o najwyższej wartości artystycznej, które mogą być uznane za pomnik historii; dziś już nie stosuje się tych oznaczeń).

Brzeg ma się czym chwalić – nasz zamek nazywany jest Śląskim Wawelem. A wszystko za sprawą księcia Jerzego II i jego żony Barbary. To oni dokonali przebudowy obiektu na renesansowy, wzorując się na krakowskiej budowli. A przemian było dużo – w 1300 roku wzniesiono Wieżę Lwów, gotycka kaplica św. Jadwigi powstała w latach 1368-1369, a reprezentacyjny budynek bramy wjazdowej w latach 1554-1560.

Jak na każdy zamek przystało, ten także ma swoje legendy. Najbardziej znaną jest ta o psie. Na krużgankach stała figura, którą Jerzy II zlecił wykonać Michałowi Kramerowi w 1586 roku. Miała ona upamiętnić zwierzę – wiernego doga książęcego, który ciesząc się z powrotu pana, wyskoczył z wysokich krużganków i zabił się.

Dziś Zamek – poza funkcją muzeum – pełni rolę kulturalnego serca miasta. Na jego dziedzińcu i w murach odbywa się wiele imprez bardziej i mniej kulturalnych – Najazdy Poetów, koncerty, zawody szkół średnich. Młode pary chętnie robią tu sesje ślubne. A na tyłach zamku znajduje się ogród - póki co nie ma do niego wstępu, a zwiedzanie odbywa się bardzo rzadko.

Podania kronikarskie z XIV wieku głoszą, że Brzeg „poprzecinany” jest siecią tuneli, które były jednym z elementów systemu obronnego miasta. Tunelami można było dostać się na tyły wroga oraz dostarczać wodę i pożywienie. Do dziś szuka się wejścia na terenie ogrodu zamkowego. Nie udało się go znaleźć nawet podczas przebudowy zamku w latach 70. i 80. ubiegłego wieku. Legendy głoszą, że wojska pruskie i hitlerowskie ukryły w nich skarby.

Od niedawna na dziedzińcu znajduje się Książęca Kawiarnia Letnia – można tam zjeść posiłek po zwiedzaniu, napić się kawy czy piwa. Miejsca do siedzenia jest pod dostatkiem. Sama nie wiem, czy jest ona dobrym pomysłem – pewnie znajdą się tacy co powiedzą, że psuje ona wizerunek całego dziedzińca. Dla tych osób mam radę: wystarczy odwrócić się tyłem do Kawiarni i w spokoju oddać się zadumie oglądając studnię, posąg Trytona i krużganki.

Dawniej sama byłam częstym gościem Zamku. Znam jego komnaty i jego zbiory (choć nie wszystkie, niektóre nie są udostępnione). Brałam udział w przeróżnych wydarzeniach kulturalnych, które odbywały się w jego murach. Z własnego doświadczenia wiem, że jest on otwarty na przeróżne przedsięwzięcia artystyczne. A przede wszystkim w jego murach kryje się wiele tajemnic, które warto poznać na wycieczce z przewodnikiem. Nie każdy region może pochwalić się swoim własnym „mini” Wawelem.

Wyświetlenia: 1234
Proponowane artykuły
obrazek

Kultura

Ola Obacz

6.6.2012

Bajka w ruinie

Ola Obacz

Na pierwszy rzut oka – zwykłe ruiny. Wystarczy jednak wejść dalej, za przysłowiowy próg i ruiny nie są już takie zwykłe. Patrząc na zlepek kamieni, które kiedyś były ści