Wolne-dziennikarstwo.pl - Rosyjska dyscyplina
wolne dziennikarstwo


Jednym z moich ulubionych stwierdzeń, wygłoszone przez jednego z profesorów w ramach wykładów, brzmiało mniej więcej jeśli ktoś wierzy, że Rosja jest jakimś nowym tworem, to zwyczajnie mija się z prawdą. Dzisiejsza Rosja jest kontynuacją Związku Radzieckiego. Ale pomimo wątpliwej panującej tam demokracji, momentami możemy pozazdrościć dyscypliny, która jest w Rosji obecna.


Wszak tych momentów jest jak na lekarstwo, w ostatnim czasie moją uwagę przykuły dwa wydarzenia. Mianowicie wyciągnięte konsekwencje po mało zadowalającym wyniku osiągniętym przez rosyjską reprezentację na Euro 2012 oraz powódź z początku lipca br. i reakcja Władimira Putina.


Jestem wielkim fanem oficjalnego hymnu Euro 2012, który zaserwowała nam niemiecka piosenkarka. Jednak odczuwam pewien żal do Oceany. Ta przemiła pani śpiewała, śpiewała ... i wyśpiewała. Mamy swoisty endless summer w PZPN. Grzegorz Lato nie ma zamiaru brać jakiejkolwiek odpowiedzialności za słaby wynik polskiej reprezentacji i już ogłosił, że wystartuje w zbliżających się wyborach na prezesa Związku. Zwróćmy oczy na wschód. Reprezentacja Rosji – określana mianem "czarnego konia" turnieju. Zwłaszcza po zwycięstwie nad Włochami 3:0, tuż przed rozpoczęciem imprezy. Ostatecznie trzecie miejsce w grupie, nie ma nawet ćwierćfinału. Prezes Rosyjskiego Związku Piłki Nożnej spotyka się z prezydentem Putinem. Efekt? Siergiej Fursienko podaje się do dymisji ze słowem "przepraszam" na ustach, skierowanym w stronę kibiców.


Pierwszy weekend lipca, dla Rosji okazał się tragiczny. Wielka powódź pochłonęła aż 170 ofiar śmiertelnych. Natychmiast na miejsce udał się prezydent – Władimir Putin. Sytuację komentował następująco: Żądam, aby szef komisji śledczej tu przyjechał, sprawdził działania wszystkich osób odpowiedzialnych: jak przebiegał alarm, kiedy go ogłoszono, kiedy można go ogłosić, kiedy należało go ogłosić i jak każdy się zachowywał. Subiektywnie uważam, że nie ma podstaw aby takie słowa interpretować w kontekście zabiegu PR'owskiego, ani przypuszczać, że są to słowa rzucone na wiatr.


Niektóre media, swojego czasu podniecały się "wielkimi" manifestacjami antyrządowymi w Moskwie. Padały wtedy liczby mówiące o 25 tysiącach, czasami nawet 100 tysiącach protestujących. Jednak czym są te liczby, przy 15 milionowej populacji stolicy Federacji Rosyjskiej. Władimir Putin w marcu wygrał wybory prezydenckie. Pojawiały się dowody, które wskazywały na fałszerstwa. W prawdzie ręki nie dam, ale ze stuprocentowanym gwarantem demokratycznych i uczciwych wyborów, prawdopodobnie zwycięzca by się nie zmienił. Większość obywateli, to ludzie, wychowani w wielkim imperium, którym był Związek Radziecki. Potrzebują silnego przywódcy, jakim jest dla nich bez wątpienia Putin. Gwarantuje silną i stabilną pozycję Rosji na arenie międzynarodowej oraz wspominaną szeroko pojętą dyscyplinę polityczną. A to, że wszystko ma swoją cenę, to już druga strona medalu.

Wyświetlenia: 1291
Proponowane artykuły