Wolne-dziennikarstwo.pl - Praktyki TVN24. Lekcja 3: OPERATORZY...
wolne dziennikarstwo


... czyli jak przez 6 godzin ćwiczyć mięśnie brzucha, uaktywniać gruczoły łzowe i dowiedzieć się ile może stać pasztet.

Na początku drogi w redakcji, praktykant spotyka się z dziennikarzami, redaktorami i z naczelnym. Dopiero po otrząśnięciu się z pierwszego szoku i po przygotowaniu na kolejny dostrzegamy, że po redakcji kręcą się niepozorni z pozoru panowie w laczkach, t-shirtach, na luzie i bez ciągłego pośpiechu. OPERATORZY.


Kiedy dziennikarz patrzy na Ciebie błagalnym wzrokiem „Stara, nie teraz! Naczelny mnie zabije, jak się nie umówię z tym gościem!”, bez namysłu kieruj swe kroki do jegomościa w laczkach. W redakcji TVN24 (oddział Kraków) miałam okazję poznać większą część ekipy operatorów. Z racji, że nie goni ich wiecznie wygłodniały wydawca, inni dziennikarze z Warszawy czy palący deadline, ich optymizm sprawia wrażenie niekończącego się. Są ostoją zarówno dziennikarza, jak i praktykującego. Ten pierwszy ma w nich istną plantację melisy.



Dziennikarz: Spóźnimy się do niego.

Operator: Nie spóźnimy.

D: Ja pier***! No jasne, że się spóźnimy.

O: No to patrz.



Gaz do dechy i, łamiąc wszelkie możliwe przepisy drogowe, jesteśmy na minutę przed czasem. Niebieskie autko mknie przez zatłoczony Kraków i ma się wrażenie, że magiczną przepustką jest charakterystyczne logo. Gdy jest za spokojnie, należy troszkę podkręcić atmosferę:


O: Masz dysk?

D: Nie. A ty nie masz go w kamerze?

O: Nie... To ty musisz o nim pamiętać.

Dziennikarz blednie i osuwa się na maskę samochodu, praktykantki wachlują go swymi apaszkami.

O: Żartowałem. Mam dysk. To co, idziemy?


A kiedy stoimy jak te kurki i próbujemy wydziobać dla siebie ziarnko dziennikarskiej wiedzy, operator zawsze przychodzi z pomocą. Niekoniecznie taką, jaką się spodziewałyśmy.


Ciężko go scharakteryzować. Jedyne co mogę powiedzieć - jest niezbędny. Zawsze. I często redakcja ma za dużo dziennikarzy, a za mało operatorów. To nawet lepiej, bo trudno by było utrzymać w ryzach niezdyscyplinowanych reporterów i jeszcze bardziej rozbrykanych ich towarzyszy.

Niestety, zdjęć Panów Operatorów nie mogę udostępnić. Zagrozili, że nie wezmą mnie na żaden materiał i usuną ze znajomych na Facebooku. Tacy z nich żartownisie...

P.S. Pasztet może stać nawet całą dyskotekę. - Staszek.

Wyświetlenia: 1704
Proponowane artykuły