Wolne-dziennikarstwo.pl - Nie takie porno, jak je malują, czyli Sasha Grey w Krakowie
wolne dziennikarstwo


Dzisiaj temat, który moją babcie wpędziłby do grobu. U mamy wywołał spory rumieniec zakłopotania na twarzy, a oburzona sąsiadka zaczęłaby ganiać mnie po podwórku z wodą święconą. Czyli o porno. Dokładniej, że nie takie tabu z tego porno, jak wszyscy myślą.

Nie każdy z nas jest świadomy, że styka się z gwiazdami filmów xxx praktycznie na okrągło. I to nie w okolicznościach, jakich by się spodziewał. Komu przyjdzie do głowy, że włączając „Słoneczny patrol” spotka Jesse Jane (aktorkę porno) w duecie z najsympatyczniejszym sztucznym biustem jaki znam. Głosu do jednego z odcinków South Parku udzieli Evan Stone (aktor porno). Dzieci strach wysyłać do przedszkola, bo zapewne nie będą chciały wracać, gdy czytać zacznie im Sasha Grey (również aktorka porno).

Ostatnią wymienioną mogę śmiało okrzyknąć człowiekiem orkiestrą, nie tylko w swojej rodzimej branży. Oprócz wspomnianych bajek dla przedszkolaków Sashę spotkamy na kolejnej imprezie dla celebrytów, gdzie spokojnie pozuje na ściance (też dla celebrytów). W kampanii Pety. W klipie Eminema i Roots\'ów. A już w październiku w krakowskim klubie podczas 10 edycji festiwalu Unsound. I jeśli myślicie o alternatywnym planie filmowym albo sexperformance\'ie, to jesteście w głębokim błędzie. Bowiem od niedawna nasza ulubienica to również producent ambientu. Na krakowskiej scenie ma zamiar zaliczyć debiut. Rzec by się chciało – swój pierwszy raz.

Chciałam być rzetelna. Więc dowiedziałam się, że aTelecine, którego jest członkinią, to coś a\'la industrial lat 80. Co powiedziało mi tyle, co nic. Przesłuchałam. Co powiedziało mi tyle, że to nie na moje uszy, czy też bardziej nie na moją głowę. Nagle w pokoju zrobiło się mroczno. Z głuchego echa mógłby czerpać inspiracje sam Hitchcock. Łazienka zaczęła straszyć. Lustra stały się przeszkodą do omijania szerokim łukiem. Bez wątpienia – nie na moją głowę. Szerokim łukiem październikową imprezę przypuszczalnie obejdzie też Ministerstwo Kultury, które wyłożyło 400 tysięcy złotych na ten event. Z pieniędzy podatników. A podatnikiem mogła być babcia, wpędzona teraz do grobu. Mama z rumieńcem na twarzy. Sąsiadka z wodą święconą i prawie hawajskim sznurem czosnku na szyi.

 

Wyświetlenia: 2275
Proponowane artykuły