Wolne-dziennikarstwo.pl - Praktyki w Radiu Roxy. Lekcja 1: DJ I TANIEC NA RURZE
wolne dziennikarstwo


Praktykanci, ubiegający się o staż w Radiu Roxy, przekierowywani są na ulicę Czerską do Warszawy. Tam mieści się cała siedziba Agory. Wszelkie redakcje jej podlegające są w jednym, dużym - powiedziałabym OGROMNYM - przeszklonym budynku. Oprócz nich jest tam kiosk, stołówka (gdzie za 11 zł można zjeść dwie grillowane piersi z kurczaka, ryż, sos tzatziki, mizerię i napić się kawy z ekspresu- jak na stolicę bardzo tanio!), basen, siłownia oraz punkt kurierski "Siódemka". Zatrzymam się jeszcze chwilę przy stołówce: podają w niej śniadania i obiady, można kupić przekąski typu batonik, słodki rogalik, bułka, chipsy...

W budynku można się zgubić. Wiele przejść oraz wind jest otwieranych na karty magnetyczne. Dlatego bardzo trzeba uważać, w który korytarz się wchodzi i do jakiej windy wsiada. Działają one na zasadzie pułapki: możesz wsiąść bez karty, jednak już z niej nie wysiądziesz. Dlatego bezpieczniej jest się poruszać po schodach. Najlepiej zapamiętać sobie trasę do kilku głównych punktów typu: studio, newsroom, toaleta i kurczowo się jej trzymać. Jeśli chodzi o dalszą drogę to zadawanie pytań "jak dojdę..." jest w porządku, pod warunkiem, że nie są kierowane do osób biegnących na łeb, na szyję przez korytarze.

Praktykantami zajmuje się tu niezawodna Gosia Kierat. To ona odbiera wstępne maile z zapytaniami, udziela odpowiedzi, przyjmuje dokumenty, a potem wita Cię w drzwiach. Przychodząc na godzinę 10:00 do redakcji nie ma mowy o siedzeniu i czekaniu na cud (o cudach pisałam TUTAJ). Gosia dosłownie szykuje lekcje: podaje temat, tłumaczy, a potem należy odrobić zadanie domowe. Przykładem jest choćby ułożenie weekendowej playlisty (tzw. setu DJskiego). Piosenki, ich kolejność i rodzaj, są ułożone i narzucone z góry. Tak samo jak wstawki reklamowe (czyli "commercial"), auto promocje ("hook promo") i zapowiedzi lokalne (np. " tu Radio Roxy w Opolu na 106,1"). Zadaniem dla praktykanta było ogarnąć whispery (np. "Słuchasz Radia Roxy" lub "Radio Roxy - gramy alternatywnie"). Weekendowe i nocne sety charakteryzują się tym, że owe "przejścia" są po KAŻDEJ piosence. Jest ich około 12. Należy tak wstawić, by idealnie łączyły ze sobą utwory, ich rytm i styl. Rzecz nie jest łatwa, ponieważ nie wszystkie piosenki zaczynają się intrem i kończą outrem, gdzie można naciapciać, co popadnie. Co zrobić, kiedy od razu wchodzi tekst? No właśnie, na te pytania można znaleźć odpowiedzi w studiu podczas pasm DJskich na żywo (przez weekend i w nocy playlista leci z tzw. "maszyny"). Dziennikarze, u których w ciągu trzech dni miałam okazję gościć na audycjach, są bardzo przychylni współpracy, rozmowie poza anteną i tłumaczeniu radiowych zawiłości.

A tanecznie? Przyjęłam wyzwanie, żeby w ramach projektu Belly Opole wypróbowywać na własnym ciele różne techniki taneczne. Skoro jestem w Warszawie, skoro mam akademię tańca pod blokiem i skoro jest tam oferta pole dance, to dlaczego nie spróbować? Pole dance to inaczej taniec na rurze. Tej tematyce poświęcę cały artykuł pod koniec miesiąca, kiedy zakończę swoje wyzwanie. Na fan page'u Belly Opole możecie znaleźć szczegółowe relacje z każdej pobranej lekcji – myślę, że dosyć ciekawa lektura. Mogę jedynie zapewnić wszystkie jeszcze niepewne dziewoje, że rura jest jedną z najbardziej stabilnych rzeczy na jakich wisiałam – bez względu na Wasz wzrost, wagę i rozmiar buta.

Wciąż się wszyscy dziwią, co ma taniec do dziennikarstwa i co robi dziewczyna z Opola w Warszawie. Cóż, długo można tłumaczyć – przede wszystkim DZIAŁAĆ, a nie OPOWIADAĆ. Kolejna lekcja za tydzień.

Wyświetlenia: 2793
Proponowane artykuły