Wolne-dziennikarstwo.pl - Jezus na wybiegu
wolne dziennikarstwo


Trendy w modzie coraz bardziej mnie zaskakują. Chociaż, z niektórymi rzeczami jest tak, że wzbraniam się rękami i nogami, zapewniam, że na pewno ich nie włożę, a za chwilę „śmigam” w nich jak gdyby nigdy nic. Dotychczas nie przekonałam się jeszcze do butów przypominających końskie kopyta. Jednak tym razem chodzi o coś całkiem innego.

Pijąc kawę i przeglądając popularne portale internetowe, trafiłam na galerię zdjęć zatytułowaną „Najnowszy trend nadchodzącej jesieni! To noszą celebryci!”. Przepadam za modą, więc od razu kliknęłam. Zobaczyłam na nich celebrytów ubranych w koszulki, spodnie przyozdobione wizerunkami Jezusa, czy Matki Boskiej. Olivier Janiak prezentował się co najmniej dziwacznie, na Wojciecha Cejrowskiego nie zwróciłam zbytniej uwagi, gdyż nie raz w wywiadach podkreślał, iż jest człowiekiem głęboko wierzącym (jednak nie rozumiem po co tak to manifestować). A co z resztą? Para celebrytów ubrana jednakowo, oczywiście cała w obrazkach świętych. Prezentowali się dość zjawiskowo, niczym dwa ołtarze. Zgromadzeni goście na imprezie może przynajmniej nie musieli na drugi dzień iść do kościoła, kiedy bujali się na parkiecie z żywymi kapliczkami, odmawiając równocześnie litanie.

Trend został zapoczątkowany przez polskiego projektanta Arkadiusza Arkadiusa Weremczuka, który ubierał min. Janet Jackson, czy Ashanti, a nawet Adriena Brody. Wpisałam nazwisko w przeglądarkę i moim oczom ukazały się ołtarze, w które byli ubrani modele. Ludzie jak ze świętego obrazka, a obok modele z tyłkami na wierzchu. Interesujące połączenie.

Popatrzyłam na to dość sceptycznie. Chwilę nad tym pomyślałam i doszłam do wniosku, że to pewnie kolejny wybryk projektantów, a w sklepach nie pojawią się tego typu rzeczy. Jak bardzo się myliłam. Do tematu powróciłam w rozmowie z koleżanką, która niedawno wybrała się na tzw. shopping. Weszła do popularnego sklepu i zaczęła przeglądać dodatki. Bransoletka z Matką Boską. Naszyjnik, który był zrobiony na wzór różańca. Medaliki z Jezusem. Nie wiem, jak sprawa wygląda z ubraniami, ale myślę, że to kwestia czasu, kiedy pojawią się szerokie bluzy z nadrukiem świętego Franciszka z Asyżu. Brakuje jeszcze butów Chrystusków.

Zapowiada się śmiesznie. Za moment każdy sklep będzie przypominał stoisko rodem z Medjugorje, gdzie, jak się ostatnio dowiedziałam od znajomych, można nawet zakupić wódkę z etykietą przyozdobioną Matką Boską, czy zagłówek do samochodu, oczywiście także z Matką Boską. Wszystko z Matką Boską.

Nie ma nic dziwnego w tym, że projektanci mają swoje „odpały”, muszą szokować, aby ich kolekcja została zapamiętana. Moim zdaniem tym razem to lekka przesada. Są osoby głęboko wierzące, jednak zachowują to dla siebie, a nie wkładają na siebie obrazów Drogi Krzyżowej. A niektórzy celebryci, powiedzmy sobie szczerze, dość kontrowersyjni, chyba nie są aż tak wielkiej wiary. Włożenie przez nich jednej koszulki nie uczyni ich świętymi, czy gorliwymi chrześcijanami, a być może uderzyć w uczucia religijne innych osób.

Nagle Jezus i inne postaci świętych stały się ofiarami mody. No cóż… czymś trzeba szokować. Jestem ciekawa, co będzie następne. Może zaczniemy się ubierać w szaty liturgiczne?

 

Wyświetlenia: 1958
Proponowane artykuły