Wolne-dziennikarstwo.pl - (Nie)Jesteśmy Mediami Studenckimi
wolne dziennikarstwo


Myślałem, że zakończyliśmy już tę dziecinadę. Śmieszne szukanie dziury w całym. Ciągłe podziały na "nasze" i "wasze". Ciągłe udowadnianie, co jest dziennikarstwem a co nie jest. Ciągłe spychanie poza margines, co jest medium studenckim, a co nie jest.

Energię, którą przeznaczacie na gadulstwo, przeznaczcie proszę na pracę, bo nie o to chodzi by gazeta była lepsza od radia czy odwrotnie - jesteśmy tutaj, by reprezentować środowisko mediów studenckich w Opolu. Tymczasem mierzymy sobie wacki. Jesteśmy tutaj dla TYCH studentów. Mamy ich bawić, uczyć, informować. Taka jest nasza misja. Jestem zniesmaczony. Najpierw dziwne aluzje na linii radio-gazeta, potem z SETĄ i Emiterem. Po co ? Jak chcecie teraz patrzeć tym ludziom w oczy? Jak się czujecie teraz, gdy pracujecie razem z tymi, o których na swoich kolegiach mówiliście "w tym tygodniu będziemy lepsi niż te k**wy z” - i tutaj pada nazwa medium. To przykre, że muszę przytaczać takie rzeczy.

Mamy reprezentować ten Uniwersytet - ludzie z Krakowa mają mówić "te media na Uniwerku w Opolu". Nie bierzmy przykładów z kolegów na Wiejskiej.

Pewnie pod tym wpisem pojawi się cała gama dwuznacznych komentarzy, czy dyplomatyczne tłumaczenia, że nigdy nie było żadnej wojny pomiędzy mediami. Albo standardowy przytyk, że uwzięliśmy się na RS, a oni wcale nam źle nie życzą (spójrzcie po tym w lustro i postarajcie się sobie nie przyłożyć).

Spokojniejszy jestem przynajmniej o to, że chociaż jednego argumentu Was pozbawię. Odnośnie RS - bo osoba o której mówię, aktualnie przeprofilowała się i pracuje w telewizji studenckiej SETA.

Magdo, zachowałaś się nie fair. Nie w stosunku do nas, ale do tych wszystkich studentów, którzy nam ufają. Tych, którzy tutaj przyszli w większej mierze po informację. Jakąś informację może i uzyskali; niestety był to jedynie skrzywiony obraz rzeczywistości. Ty - jako świeżo upieczona zastępczyni naczelnego TV Studenckiej - powinnaś wiedzieć najlepiej jak ważne w naszej pracy jest rzetelne i bezstronne (albo jak wolisz "obiektywne”) przedstawianie rzeczywistości. Tym bardziej jest mi wstyd, że osoba, która na spotkaniu adaptacyjnym przedstawiła się jako delegat mediów studenckich wymieniła wszystkie, poza NAMI. Niestety, nie jesteśmy jedynymi pokrzywdzonymi; UO Sport też nie dostąpił zaszczytu przedstawienia go wśród MEDIÓW STUDENCKICH. Magdo, możesz być PR-owcem i przedstawiać fakty, tak jak Ci pasuje. Ale jeśli chcesz nazywać się ekspertem od dziennikarstwa (a skoro sama układasz semantykę słowa "studenckie", to zapewne musisz takim być), to powinnaś wiedzieć, że informacje to fakty, a Ty ich po prostu okłamałaś. Oni nam ufają. Powiedz mi, co Twoim zdaniem miałem powiedzieć tym młodym studentom na spotkaniu adaptacyjnym, gdy zapytaliby mnie „dlaczego ta pani z dołu nic o was nie wspominała”?

Próbowałaś mi później wytłumaczyć, że nie jesteśmy mediami studenckimi ze względu na to, że stanowimy "alternatywę". Że to musi być formalne, że nie jesteśmy zakorzenieni w uniwersytecie i że nieistotnym jest fakt, że z definicji "media studenckie" to media robione przez studentów, od studentów i dla studentów. Pozwól, że nie odniosę się do zakorzenienia, bo wychodzi na to, że staż czyni nas uprzywilejowanymi, a alternatywa wyklucza nas z zacnego grona. Magdo, każda telewizja jest alternatywną dla każdej gazety i tak w kółko. Jak wolisz, może powinniśmy zapuszczać korzenie i machając papierkiem zgłosić się do Ciebie za 30 lat. Tak jak papierek nie czyni z nikogo potencjalnego pracownika, tak i tutaj, nie czyni z nikogo elitarnego medium.

Może zwrot „Media Uniwersyteckie” załatwiłby sprawę, ale nie, trzeba było twardo brnąć dalej.

Cieszę się bardzo, że powstaje taki twór jak Centrum Medialne UO. Nie ma sensu dublować się w codziennych newsach czy w relacjach takich wydarzeń, jak np. Piastonalia. Można się sprytnie podzielić robotą i każdy może zrobić odrębną działkę na bardzo wysokim poziomie. Sam kombinowałem jak usprawnić pracę, by trzy media nie goniły w jedno miejsce i nie robiły trzech podobnych materiałów. Zamiast tego robiły po jednym w trzech miejscach. Jak widać, ktoś to ogarnął i będzie to hulać - super!

Cieszę się, że doświadczeni ludzie z RS pomogą wypłynąć SECIE, która jest młoda. Wszyscy uczą się na bieżąco, a jeszcze ostatnio stracili najbardziej doświadczonego naczelnego.

Myślałem, że wszystko w końcu idzie w dobrym kierunku. Nowy rektor, nowe władze, nowe struktury, nowe pomysły. Bardzo odważny projekt. Myślałem, że nowe będzie także podejście w stylu: "każdy ma robić swoją działkę najlepiej jak potrafi", a nie ciągłe gonienie za innymi i udowadnianie, kto jest lepszy, a kto bardziej pomarańczowy.

Widzę, że nie ma już zgrzytów między mediami, nie takich jak kiedyś. Każdy stara się współpracować dla dobra studenta. Widzę, jednak, że zawsze trzeba sobie znaleźć wroga na którego można wszystko zrzucać, robiąc z siebie ofiarę przed podwładnymi. Ten tekst był gotowy od ponad tygodnia. Specjalnie z nim zwlekałem, bo nie chciałem Wam robić zamieszania w nadchodzącej rekrutacji. Uważam, że nie o to chodzi.

Skończmy zatem marnować czas na bitwę o piaskownicę i zacznijmy robić najlepsze relacje na świecie. Róbmy najlepsze artykuły, newsy, audycje. Zróbmy tutaj takie skupisko medialno-studenckie, by to inni chcieli uczyć się od nas. Mamy potencjał i mamy możliwości. Nie zmarnujmy tego dla sejmowych zagrywek, bo zwyczajnie tego szkoda.

Może i  struktury są nowe, rektor, pomysły i możliwości też, ale myślenie się uwstecznia. Bijmy się jeszcze o to, kto siedzi bliżej "Pani". Witamy w podstawówce.


Wyświetlenia: 4008
Proponowane artykuły
obrazek

Opole

Michał Kosel

28.9.2012

Póki My żyjemy...

Michał Kosel

Charakter misyjny mediów jest dość śliskim tematem. Większość ludzi już nawet bez grymasu przytakuje na czyjeś żale, mówiące o tym jak musi pisać pod publikę lub pod wydawcę

obrazek

Opole

Michał Kosel

13.9.2012

NIC O NAS – BEZ NAS!

Michał Kosel

Przed kilkoma dniami fotel rektorski na Uniwersytecie Opolskim przejął profesor Stanisław Nicieja wraz z nowymi rektorskimi władzami - profesor Wiesławą Piątkowską-Stepaniak w roli prorektora