Wolne-dziennikarstwo.pl - [NA ŻYWO Z KAMPUSU UO] - Odzyskujemy Kampus
wolne dziennikarstwo


Nikt nie wie co się dzisiaj wydarzy. Będą studenci, czy nie studenci? Będą protestować z głową, czy kogoś poniesie? Jak media to zrelacjonują i jakie będą tego konsekwencje? Dziś na łamach Wolnego-Dziennikarstwa postaram się relacjonować dla Was NA ŻYWO to, co się dzieje tak, by obraz rzeczywistości nie został zakrzywiony przez pojedyncze incydenty nie mające nic wspólnego z działaniami studenckimi.







17:45

Jest ładna pogoda. Orlik pełen grających ludzi. Na kampusie, ze sprzętem do Hokeja Stołowego, rozłożył się AZS. Są niewielkie grupki ludzi - jak co dzień. Wszystko spokojnie i kulturalnie. Brak oznak agresji lub braku kultury.



18:06

Ściemnia się. Po kampusie maszeruje jeden ochroniarz. Ludzi nieznacznie przybyło. Widać już przedstawicieli okolicznych mediów opolskich i studenckich. Spokój i kultura.


18:30

Ludzi tyle, co dziennikarzy, którzy notabene wyglądają na smutnych. Nawet telewizja opolska się pojawiła. Kultura, żadnego mocnego alkoholu. Muzyka leci jedynie z telefonu. Kosze spełniają swoją rolę.

 
 

19:04

Takiego obrazka gdzieś indziej nie zobaczycie. Ludzi nieznacznie przybyło. Ochroniarza nie widać. Studenci grają w „Hokeja Stołowego”, mają samochody na zdalne sterowanie i przygrywają na gitarach. Dla dociekliwych – ta puszka (na zdjęciu z gitarą) jest pełna i kulturalnie odpoczywa, czekając na swoją kolej. Reszta kampusu czysta i świeci pustkami. Zaczyna robić się chłodno. Studenci z UO sami do mnie podchodzą i proszą, bym nie pstrykał na siłę alkoholu. Bym zwrócił uwagę na to jak kulturalnie się zachowują. Oni naprawdę chcą pokazać klasę. Spotkałem też studentów z Politechniki, którzy powiedzieli, że „przyszli kulturalnie oddać hołd temu miejscu” i naprawdę zacnie się zachowują. 

   

 
 
19:46

Ludzi przybyło - dziennikarzy ubyło. Kultura nadal się utrzymuje. W końcu spotkałem ochroniarza, który nie zanotował potrzeby interwencji. Kółeczko ludzi, którzy grają na gitarze i śpiewają, nieco się powiększyło. Widziałem chłopaka, który poniósł czyjąś, kulającą się butelkę z piwem i wrzucił do kosza. RMF podobno podaje informację, że studenci z Opola protestują na kampusie UO - ani śladu jakiegokolwiek głośnego protestu. Ludzie po prostu przyszli spotkać się ze znajomymi.


20:17
 

Ludzi umiarkowanie przybyło. Okazuje się, że Polibuda - Uniwerek - dwa bratanki. Nie mam pojęcia, jak nazywa się ta gra, ale mieszane pary z Uniwerku i Politechniki dobrze się bawią. Polega to na strąceniu kamyczkiem puszki, która stoi pomiędzy nimi. Byłem świadkiem tego, że kamień poleciał za daleko i zbił butelkę, wszyscy jak jeden mąż rzucili się do sprzątania. Po chwili została jedynie mokra plama i ani śladu szkła. Rozmawiałem z ochroniarzem, który o studentach tutaj zgromadzonych wypowiada się w samych superlatywach. Zaznaczył, że nikt go nie zaczepia, wielu mówi dzień dobry (mimo później pory), a studenci zachowują się naprawdę kulturalnie. Po prostu siedzą i sączą piwko. Pozostała część kampusu, poza niewielkimi wyjątkami - świeci pustkami.

 
  
 
  
 
  
 
 
20:43

Frekwencja umiarkowana. Pewna część osób pojawiła się ze strony Wydziału Informatycznego. Główny trawnik jest czyściutki, a ludzie nadal przygrywają na gitarach. Przechodziłem obok grupki młodych osób – liceum lub pierwszy rok i słyszałem coś w stylu:

X: To chyba ten protest o którym mówili ..
Y: A wiecie, że nie powinni tego robić, w sensie syfić?
X: Dlatego idziemy kulturalnie i tyle

 

- czyli jednak apele samorządu podziałały. Pogoda sprzyja – zobaczymy jak się to dalej potoczy.

 

 


 

21:00

 Zaczął się koncert w SCK – cotygodniowe Studio Dźwięku. Jesteśmy po apelu Krzyśka Ciecióry – przewodniczącego SSUO, który poinformował, że z racji tego, że akcją „Odzyskujemy Kampus” urosła do rangi ogólnopolskiej, a teren UO wkroczyli „Tajniacy”, którzy w każdej chwili mogą spisywać uczestników zakłócających spokój. Udało mi się odnotować PIERWSZY przypadek niekulturalnego zachowania, na nasze nieszczęście zaraz pod SCK (co źle wygląda). Na pocieszenie dodam, że były to osoby z miasta, nie ma wśród nich studentów. Mimo coraz późniejszej pory, mam nadzieję, że rozsądek faktycznie dzisiaj zwycięży.

 

 

 

21:45

Po haśle „Tajniacy” tak jakby delikatnie się przerzedziło. Zniknęli nawet ludzie licznie zgromadzeni wcześniej obok Wydziału Informatycznego. Na Orliku kończą się rozgrywki, koncert w SCK się rozkręca, pogoda nadal przystępna. Ponownie rozmawiałem z ochroniarzem, który zapytany o stłuczoną butelkę pod SCK powiedział, że „każdemu się mogło zdarzyć” - co puentował tym, że więcej takich incydentów nie widział. Co do śmieci, które faktycznie zaczynają się delikatnie pokazywać: kosze są pełne, więc butelki stoją elegancko obok. Zauważyłem także śladowe ilości worków, czy papierków, ale nie więcej niż po seansie w miejskim kinie – bądźmy szczerzy, przy takiej ilości osób, jakiś nieporządek musiał zostać. Podsumowując cały protest, którego nie było: chyba kultura mimo wszystko wygrała. Mija powoli 4 godzina od obiecanego buntu, a ja widzę jedynie odpoczywających kulturalnie studentów. Mam nadzieje, że Ci, którzy aktualnie jeszcze konsumują, zabiorą ze sobą co przynieśli. 

 
 
 
 
 
 
 
22:15

Skoro protestu, oporu i ckliwych przemów brak, kończymy relację. Z tego, co widziałem na ostatnim "obchodzie", jedyne, czego trzeba nauczyć studentów, to przywiązania do rzeczy z którymi przychodzą - wtedy zapanuje porządek. Kulturę zabawy oraz życzliwość i otwartość, wyssali najwyraźniej z mlekiem matki. 

Miłego wieczoru.



Wyświetlenia: 4927
Proponowane artykuły