Wolne-dziennikarstwo.pl - WSP – wypad stąd pijacy!
wolne dziennikarstwo


Żal dupę ściska, za przeproszeniem, kiedy przechodzi się przez kampus Uniwersytetu Opolskiego. WSP, które można było uznać swoistą mekką żaków opolskiej uczelni, ugodzone zostało jakimś zarządzeniem byłej pani rektor. Teraz zobaczyć można pojedyncze osoby, czy malutkie garstki osób, wśród których przemieszczają się patrole. Zauważyć możemy nowe twarze wśród ochroniarzy. Czy tam ochraniarzy, jak kto woli.

Zarządzenie jest w sprawie wprowadzenia zakazu przebywania na terenie kampusu Uniwersytetu Opolskiego osób niebędących studentami, pracownikami Uniwersytetu Opolskiego lub użytkownikami kompleksu sportowego Orlik 2012 w trakcie trwania konferencji międzynarodowej. Następnie przeczytać możemy sobie o tejże konferencji, o osobach których zakaz nie dotyczy. Oczywiście mamy również termin obowiązywania. Następnie mamy to, co interesuje nas najbardziej, czyli zakaz spożywania alkoholu na terenie kampusu. Zakaz poparty jest ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Dalej dowiadujemy się o wypraszaniu, oraz legitymowaniu studentów.

Dla mnie bardzo wkurzające jest również to, że za całą sytuację obrywa się ochronie. Wygląda to tak, że osoby spożywające alkohol dowiadują się, że w związku z zarządzeniem rektora na terenie kampusu obowiązuje zakaz spożywania alkoholu. Część wychodzi z kampusu. Inni zmieniają po prostu miejsce, które również przeważnie dalej mieści się na kampusie. Kolejni zaś zgrywają greka i wykłócają się z facetem, który tak naprawdę nic za to nie może. Wykonują tylko swoją pracę i jestem przekonany, że wolałby ewentualnie upomnieć tych, którzy zachowują się nieodpowiednio, albo zakłócają porządek. To trochę niegodziwa robota, żeby chodzić od osoby do osoby i gadać o tym zakazie.

Kuriozalne jest to, że zarządzenie weszło w życie na krótko przed objęciem funkcji rektora przez nowo wybranego profesora Nicieję. Nie wiem, czy to złośliwość ustępującej pani rektor, czy jakaś forma zemsty za przegrane wybory. Może jestem niesprawiedliwy, stronniczy, ale z mojej perspektywy tak to wygląda. Co komu przeszkadzała studencka brać spotykająca się na kampusie? Alkohol? Jeśli nie na kampusie, to w innych miejscach będzie spożywany przez studentów. I wątpię, że będą to bary. Nieporządek na kampusie? To chyba ktoś zapomniał o akcjach „czysty kampus”, o panach zbierających puszki. Podobno sami mieszkańcy Opola burzyli się na nieporządek panujący na WSP. W ramach takiego zakazu może i kampus będzie czysty, ale miasto?

Kiedy rozpoczął się nowy rok akademicki, rozpoczęła się również afera wokół WSP. Do skutku doszła nawet akcja „odzyskiwania kampusu”, o której było naprawdę głośno. Aż dziw bierze, że opolski kampus przez jakiś czas stał się centrum zainteresowania lokalnych, a nawet poza lokalnych mediów. Ze zwykłej inicjatywy, akcja nabrała naprawdę duże rozmachu. Do tego stopnia, że Przewodniczący Samorządu Studenckiego apelował o rozsądek i zachowanie dystansu do tego wszystkiego. Akcja się odbyła, ale faktycznie przebiegła spokojnie. Moim zdaniem pokazać ona mogła tylko tyle, że studenci jeśli chcą, to potrafią. Uważam, że uczelnia powinna to docenić. Coś było mówione, że Samorząd pertraktuje z władzami UO, by można było przebywać na kampusie z alkoholem od 18 i tylko z puszkami, chociaż nie wiem, ile w tym prawdy. Prawda jest jednak taka, że jak na razie pogoda nie zachęca do przebywania na kampusie. Jednak mam szczerą nadzieje, że kiedy pogoda dopisze, można będzie znów powiedzieć, że WSP dla opolskich żaków dalej jest jak Hampstead Heath w Londynie dla gejów – miejscem schadzek po prostu.

 

 

 

 

 

Wyświetlenia: 2998
Proponowane artykuły