Wolne-dziennikarstwo.pl - Odgrzewany kotlet
wolne dziennikarstwo



 Miałem już nie ruszać tego dania. Przetrawiłem go, kilkakrotnie przeżułem i już miałem wypluwać, gdy liczne pozostałości po nim odbijały się u mnie jak ciężkostrawny groch z kapustą. Przy wielu nocnych posiadówkach ze znajomymi wracałem do tych "smaczków", ilekroć wchodziliśmy na temat wyrafinowania i stylu. Dlatego postanowiłem odgrzać ten kotlet, po studencku, po raz kolejny i spróbować czy jeszcze się do czegoś nadaje.

 

Po tygodniowej nieobecności w kraju, zaraz po powrocie, uderzyła mnie fala informacji. Jedną z niewielu wychwyconych była informacja, lecz nie o informowanych jak to zwykle bywało, lecz o informujących. Dokładnie o dziennikarzach Żakowskim i Gugale, którzy zgrali się jak Kalwi & Remi i w niewielkim odstępie wywołali burzę medialną dotyczącą etyki dziennikarskiej oraz granicy dziennikarstwa.

 

Wyjątkowo nie chcę analizować całej tej sytuacji, która już jest Wam powszechnie znana, przemielona, przepuszczona i przetrawiona kilkakrotnie. Chciałbym zapytać WAS o zdanie. Nie ekspertów. Chciałbym poznać WASZĄ wrażliwość kulinarną. Poznać Wasze przepisy, Wasze sposoby oraz wyczucie dobrego smaku. Rzucam daniem robionym z przepisu, opatentowanym, z torebki, nie z głowy. Chciałbym, byście ocenili, czy ta kuchnia jeszcze Wam odpowiada?

 

Wyświetlenia: 1566
Proponowane artykuły