Wolne-dziennikarstwo.pl - Roztańczony, nagi Michał
wolne dziennikarstwo


- Sama mówiłaś, że podobało ci się show.

- To nie znaczy, że tam wrócę!

Dialog z najnowszej hollywoodzkiej produkcji chyba najtrafniej opisuje reakcje po wyjściu z kina. Magic Mike nie zaczarował publiczności. Owszem, jest masa wysportowanych męskich ciał, są filmowi amanci (główne role: Matthew McConaughey, Channing Tatum i Alex Pettyfer) i są układy choreograficzne! Te ostatnie ratują cały film.

 

 

Niestety, reżyser Steven Soderbergh nie wykorzystał całego potencjału, jaki niesie historia o męskim striptizie. Fabuła pląta się między jednym a drugim nagim tyłkiem, zmierza nie wiadomo dokąd, a przydługawe ujęcia prowokują do naciśnięcia "stop". Nie będę się tu rozpisywać recenzencko, ponieważ opinie możecie znaleźć nie tylko na portalu FilmWeb, ale także na różnych blogach (np. Krytycy w Kapciach). Ja skupię się na stronie tanecznej filmu, która była niezwykle mocna.

 

Alison Faulk to marzenie wszystkich najjaśniejszych gwiazdek muzycznego firmamentu. Choreografka największych tras koncertowych Pink, czy Britney Spears, pracująca w największych komercyjnych przedsięwzięciach tanecznych: So You Think You Can Dance oraz Dancing with the Stars. Swoją pracę przy Magic Mike\'u rozpoczęła od odwiedzenia klubów ze striptizem i zadania sobie pytania: co pociąga kobiety? Jak się okazało, to nie układy choreograficzne były najważniejsze, ale aura jaką wytwarzali tancerze. Striptizer miał być pewny siebie, uwodzicielski, szarmancki. Niełatwa sztuka rozbierania staje się po stokroć trudniejsza, kiedy ma zawładnąć Hollywood i stać się kasowym hitem.

 

Alison Faulk na szczęście trafiła na zdolną obsadę: Channing Tatum doświadczenie z tańcem nabył już wcześniej. Gdzie? Właśnie w klubie ze striptizem. W wieku lat dziewiętnastu z powodu ciężkiej sytuacji materialnej zaczął występować pod pseudonimem Chan Crawford. Jak widać, ośmiomiesięczna praktyka striptizera zaowocowała pomysłem na film, ale także nie byle jaką wiedzą taneczną. Już wcześniej aktor grał w produkcjach traktujących o tańcu – Step Up, a Alison Faulk także robiła filmowe choreografie: Step Up 2, You Got Served, American Beauty oraz Austin Powers 1 i 2.

 

Sama choreografka przyznaje, że praca z aktorami była niesamowicie zabawna, ale też ciężka. Faulk na warsztat wzięła układy grupowe, ale także dla każdego aktora z osobna. Za najlepszą choreografię uznano tę rozpoczynającą „It\'s Raining Men”, ale moją ulubioną został układ hip-hopowo–dubstepowy w wykonaniu Tatuma. Niestety jakość filmiku, który znalazłam na YouTube nie powala na kolana tak, jak sam taniec...

 

 

Autorka tych nieziemskich choreografii urodziła się w Południowej Florydzie. Swoje taneczne kroki postawiła w wieku 3 lat za sprawą rodziców, którzy grali w musicalach. Kiedy miała 19 lat wyjechała na studia do Los Angeles i tam rozpoczęła swoją prawdziwą karierę. Ciężkie treningi (jak to u tancerzy bywa) zaowocowały pracą razem z Missy Elliot, Janet Jackson, Briteny Spears oraz przy wielkich trasach koncertowych Madonny i Pink. Alison przede wszystkim jest członkinią crew hip-hopowego "The Beat Freaks". Polecam kompilację ich najlepszych pokazów podczas programu "America\'s Best Dance Crew".

 

 

Cóż więcej opisać? Chyba się nie da, ponieważ Alison to młoda osóbka i jej kariera cały czas się rozwija, co możecie sami sprawdzić w kolejnym klipie poniżej. Jest to składanka scen z koncertów wszelakich możliwych topowych gwiazd muzycznych.

 

 

Film może nie okazał się superprodukcją, jak go zapowiadali, ale za to potwierdziła się moja teza, że taniec jest lekarstwem na wszystko! Nawet na rozlazłe sceny z życia striptizera...

 

 

 

Wyświetlenia: 1403
Proponowane artykuły