Wolne-dziennikarstwo.pl - Polityczny savoir vivre, a w zasadzie jego brak cz. 2
wolne dziennikarstwo


"Parlament jest tak niepoważny, że jeżeli ktoś w ogóle nadaje mu odrobinę powagi to Robert Biedroń" takimi słowami skomentował występ posła Biedronia lider jego ugrupowania, Janusz Palikot. Popis miał miejsce w jednym z programów emitowanych przez stację ESKA TV, podczas którego poseł na sejm RP, wchodzi gołymi stopami w gówno, jednocześnie fałszując piosenkę Britney Spears "Ops, I did it again". 

Zagłosuję na Palikota, to przynajmniej będą jaja w sejmie – większość z nas miała okazję usłyszeć takie złote myśli z ust Polaków-wyborców przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi. Czy to na ulicy, czy wśród najbliższego otoczenia. Ci, którzy kierowali się taką racją, z pewnością nie mogą czuć się zawiedzeni. Pan Poseł Robert Biedroń swoim mini–show w pełni spełnił oczekiwania jakiejś części swoich wyborców.

Łączenie funkcji posła i celebryty, chyba niektórym wymyka się spod kontroli. Parlamentarzyści nie są wybierani, by tworzyć igrzyska dla społeczeństwa. Są reprezentantami swoich wyborców w sejmie i senacie, w końcu reprezentantami Polski na arenie międzynarodowej. Wyrzeczenia są częścią życia posła, tak jak księdza, pedagoga, czy wielu innych profesji. Nie wszystkie oferty są dla wszystkich. Kiedy premier Donald Tusk, wówczas nie piastujący obecnego stanowiska, wyśpiewał kolędę w "szansie na sukces", nic rażącego w tym nie było, a nawet był to bardzo dobry zabieg PRowy. Ale poseł Biedroń w gównie – już nie koniecznie.

Otoczka całego występu jest strasznie żenująca. Gwiazdy i gwiazdeczki, które występują i tworzą program w ESKA TV - im nie można nic zarzucić. Funkcjonują w świecie showbieznesu, w którym parcie na szkło jest obowiązkowym elementem przedłużania egzystencji w środowisku. Poseł Biedroń naprawdę miał długą listę programów rozrywkowych, w których mógł wystąpić, jednocześnie zachowując klasę i przyzwoitość. Kto jeszcze nie miał okazji, a może chciałby zapoznać się z omawianym przypadkiem, poniżej zapis.

Nie mogę się zgodzić z komentarzem Janusza Palikota, zacytowanym na wstępie tekstu. Do głowy za to, przychodzi mi cytat jednej z piosenek Lecha Makowieckiego, który brzmi:

"Rządzą chłopcy w przykrótkich spodenkach,
chleb drożeje, tanieją igrzyska ..."

Igrzyska w tym najgorszym wydaniu.

Wyświetlenia: 1052
Proponowane artykuły