Wolne-dziennikarstwo.pl - Palcem po Mapie Kultury
wolne dziennikarstwo


Dziś po raz pierwszy oszczędzę sobie pióra czy też mojej sfatygowanej klawiatury i oddam przestrzeń twórczą innej osobie (chociaż w sumie wstępu sobie nie mogłam odmówić, a co). Kontynuując temat, który poruszałam w ostatnim tekście „Reportaż na OPAK”, prezentuję rozmowę z panią Joanną Krupą, koordynatorką portalu Mapa Kultury z ramienia Narodowego Centrum Kultury.

Magda Kuberska (MK): Czym jest Mapa Kultury? 

Joanna Krupa (JK): Mapa Kultury jest portalem prowadzonym przez instytucję publiczną – Narodowe Centrum Kultury. Charakteryzuje go przede wszystkim interaktywność, bazuje więc na udziale i kontaktach z użytkownikami. Jego głównym założeniem jest promowanie kultury lokalnej i regionalnej, a w przyszłości będzie również wspierać kulturowe dziennikarstwo społeczne. Każdy użytkownik będzie mógł spróbować swoich sił jako dziennikarz czy redaktor i opisać to, co jest ważne dla kultury jego własnego regionu.

MK: Będzie więc wsparciem dla młodego, nieprofesjonalnego dziennikarstwa?

JK: Może nie tylko młodego, ale na pewno nieprofesjonalnego. W czterech głównych kategoriach – ludzie, miejsca, klimaty i wydarzenia, każdy dodany przez nas znacznik lokalizuje się konkretnie na mapie. A robi to wiele różnorodnych osób – począwszy od uczniów, przez pasjonatów kultury, na podróżnikach czy blogerach kończąc. Nie możemy również zapominać o instytucjach, czyli muzeach, skansenach, zabytkowych kościołach czy galeriach, a także bardziej współczesnych miejscach - centrach kultury lub centrach edukacji kulturalnej. Jednak wszystkich naszych użytkowników łączy przede wszystkim to, że dostrzegają lokalną kulturę i chcą ją w taki sposób utrwalić. Bardzo często zdarza się, że wpisy są wynikami różnych projektów szkolnych. Wtedy okazuje się, że uczniowie już na etapie gimnazjum potrafią dotrzeć do zadziwiających źródeł, zgłębić temat i celnie go opisać. Co za tym idzie - angażują się, poznają kulturę lokalną i dzielą się nią z innymi.

MK: Czy Mapa Kultury to przede wszystkim taka wycieczka do przeszłości? Znajdziemy na niej głównie miejsca i osoby ważne historycznie?

JK: Duża cześć wpisów ma właśnie taki charakter, ale nasi użytkownicy nie zapominają o tych przykładach, które są ważne współcześnie, do czego oczywiście zachęcamy. Niedawno opisywaliśmy wszystkich laureatów Nagrody im. Oskara Kolberga za zasługi dla kultury ludowej. Jej laureatami są to ludzie, którzy żyją współcześnie i starają się utrwalać oraz popularyzować kulturę ludową. Choć może są związani z tradycją, to powodują, że funkcjonuje ona w żywy sposób. Nastawiamy się również na przejawy kultury lokalnej zupełnie innego rodzaju - street art, komiks czy hip-hop. Nie stawiamy granicy, czym owa kultura lokalna ma być. Jeżeli w jakiejś dzielnicy jest ciekawy mural, zawierający treści kulturowe, to dlaczego nie? Wpisuje się to przecież w klimat regionalny.

MK: Skoro znajdą tam coś zarówno młodzi, jak i nieco starsi użytkownicy, to czy strona cieszy się dużą popularnością?

JK: Do tej pory udało się nam zgromadzić około 1500 wpisów. Przyznam szczerze, że mieliśmy chwilowy przestój w promocji portalu, a jak wiadomo, bez tego trochę trudno dotrzeć do nowych użytkowników. Jednak teraz planujemy duże zmiany – strona stanie się bardziej funkcjonalna, atrakcyjna graficznie. Czas płynie, technologia cały czas podsuwa nam coś nowego i dzięki temu Mapa Kultury będzie bardziej przyjazna dla jej użytkowników. Na odświeżonej stronie pojawi się między innymi kalendarz wydarzeń, dzięki któremu mniejsze miejscowości będą miały szansę się wypromować, a także aplikacja mobilna, która pozwoli turystom korzystać ze zgromadzonych informacji w terenie.

MK: A skąd w ogóle wziął się pomysł założenia takiego portalu?

JK: Mapa Kultury istnieje niecałe dwa lata. Powstała z potrzeby dzielenia się tym, co jest lokalnie ciekawe i by ocalić pewne miejsca oraz osoby od zapomnienia. Szczególnie realizuje się to w przypadku mniejszych miejscowości, ponieważ w dużych miastach jest znacznie łatwiej utrwalać historię. Dlatego gromadzimy informacje o szeregu starych zamków czy Kół Gospodyń Wiejskich i dzięki temu utrudniamy im odejście w niepamięć.


źródło: mapakultury.pl

MK: Mieszkańcy którego województwa są więc najbardziej aktywni w dzieleniu się swoją lokalną kulturą?

JK: Duże miasta są zdecydowanie największymi stymulatorami. Nietrudno jest dodać wpis dotyczący kultury lokalnej w Warszawie czy Krakowie. Widać więc wyraźne zagęszczenie np. w województwie mazowieckim. Mamy jednak bardzo dużo ciekawych wpisów przygotowanych przez jedną bardzo aktywną użytkowniczkę - panią Ewę Zwierzyńską, podróżniczkę i fotografkę z województwa podlaskiego. Pani Ewa jeździ do miejsc, gdzie odbywają się tradycyjne święta, czy obrzędy i tym samym odwiedza zupełnie małe miejscowości, do których czasem ciężko jest trafić. Wiemy, że takich ludzi jest więcej – zapewne w każdym województwie znajdzie się taka osoba. To do niej chcemy dotrzeć, by pokazać możliwości naszego portalu. Konkurs „Opolskim szlakiem po Mapie Kultury” jest pilotażem – w przyszłości chcemy zrobić taką akcję ogólnopolską, by zachęcić młodych ludzi do pisania, w zamian dając im warsztaty dziennikarskie, które jeszcze bardziej rozwiną ich umiejętności ciekawego pisania o kulturze. Na początek wybraliśmy województwo opolskie ze względu na najmniej liczną reprezentację wpisów użytkowników. Zdecydowanie jest to sprzeczne z naszą wiedzą o tym, jak wiele w opolskim jest ciekawych miejsc do opisania. Mimo że jest to najmniejsze z województw, to charakteryzuje je duża różnorodność i interesującą, wielokulturowa przeszłość.

MK: Czyli generalnie Opolanie są leniwi?

JK: (Śmiech) Mamy tę świadomość, że jeszcze nie wszyscy Opolanie wiedzą o portalu, jednak liczymy na to, że jak już się dowiedzą o Mapie Kultury, to odkryją w sobie chęć dzielenia się tym, co dla nich lokalne. Jedną z motywacji jest fakt, że ludzie, którzy są związani z regionem, darzą go większym sentymentem, czują tę kulturę ludową, a przez to możliwe, że będą chcieli się tym podzielić. Na to liczymy.

MK: Poza tym jest to świetna reklama dla regionu i dla samego autora wpisu.

JK: Oczywiście. I warto również wspomnieć przy tej okazji o nieco słabszej stronie - czasem pojawiają się wpisy, które są notkami żywcem przeklejonymi z Wikipedii. To dobrze, że takie punkty istnieją, aczkolwiek zawsze jest nam dużo milej, jeżeli dostajemy informacje bardziej autorskie, osobiste. Wtedy użytkownik pokazuje, jak on to odczuwa, jak to rozumie, czy też jak to miejsce teraz wygląda. Zabytki przecież często się zmieniają. Nie zawsze to, że w XV wieku został przebudowany z formy renesansowej na inną, będzie informacją najważniejszą. Raczej fakt, że niedawno odbył się tam jakiś festyn, coś się dalej dzieje lub młodzież organizuje jakąś akcję wokół tego zabytku jest dużo ciekawsze. Właśnie po to są wszystkie nasze akcje i warsztaty - żeby przypomnieć, że nawet o zabytkach można pisać ciekawie.

Wyświetlenia: 1576
Proponowane artykuły
obrazek

Opole

Magda Kuberska

16.11.2012

Reportaż na OPAK

Magda Kuberska

Przychodzą takie momenty w życiu człowieka (zaczynam jak toast weselny), że czasem żałuje, że jest na coś za stary lub na coś za młody. Na przykład mi jest szkoda, że nie mogę wleźć do

obrazek

Opole

Magda Kuberska

22.10.2012

Mafia w Opolu

Magda Kuberska

Kiedy byłam mała, strasznie lubiłam się wczuwać w postacie z filmów, które obejrzałam – biegałam po domu z dłońmi złożonymi w pistolet i nucąc „ta ta tara, ta ta