Wolne-dziennikarstwo.pl - TOP 10 Guns N’Roses
wolne dziennikarstwo


 Ostatnio pisałem o filmach, które już się nie pojawiają, a więc zostając w klimacie, dziś będzie na temat muzyki, której już nie grają. Oczywiście w dużym uogólnieniu, bo z pewnością ktoś mógłby zarzucić mi tu nieprawdę, ale jak to się mówi – wyjątek potwierdza regułę.

Guns N’Roses w starym składzie nie gra już bardzo długo, co dla wielu fanów klasycznych rockowych brzmień jest bolączką, gdyż grupa znacznie odbiega od tego, co prezentowała wcześniej. Mimo wszystko hardrockowy zespół nadal jest bardzo popularny, głównie za dorobek muzyczny dawnych lat. Niniejsze TOP10 najlepszych utworów GNR jest fajnym sposobem dla osób, które zespołu nie znają, a chcieliby usłyszeć kilka reprezentacyjnych utworów, jak i dla bywalców, którzy chcieliby skonfrontować swoją opinię z moją, bo – jak zaznaczam, lista jest w pełni subiektywna.

Miejsce 10. Don’t cry (1991 – „ Use Your Illusion I ”)

Ostatnie miejsce wcale nie umniejsza, bo wszystkie piosenki, które wybrałem są wyjątkowe i uznane. Don’t cry to jedna z trzech ballad rockowych, które są uważane przez fanów za tematyczną trylogię. Podobnie jak pozostałe dwie, charakteryzuje ją wyjątkowo filmowo zrealizowany teledysk i spokojna, poetycka kompozycja. W odróżnieniu od innych ballad, jest dość krótka, bo trwa jedynie ponad 4 minuty.

Miejsce 9. Paradise city (1987 – „ Appetite for destruction”)

Jedna z bardziej znanych piosenek GNR. Pomimo tego, że generalnie rzecz ujmując mamy tu do czynienia z bardzo klasycznym, hardrockowym podejściem do tematu, to uważam tę piosenkę za przecenioną. Jest świetna, fakt. Jednak trwa ponad 6 minut, a po kilku pierwszych minutach niczym już nie zaskakuje. Szybka, energiczna, pełna charakterystycznych riffów i ze świetnym tekstem. Irytuje jedynie fakt, że znacznie ciekawsze utwory są zdecydowanie mniej doceniane.

Miejsce 8. Civil War (1991 – „ Use Your Illusion II”)

Niezwykle nastrojowy utwór, który niejako łączy poetyckość ballad rockowych i „siłę” hardrocka. Piosenka jest protestem przeciwko wojnie i oryginalnie została wydana w specjalnym albumie Nobody\'s Child, który powstał w charytatywnym celu. Piosenka warta uwagi, zwłaszcza dlatego, że wyróżnia się od większości utworów GNR.

Miejsce 7. Patience (1998 – „G N\' R Lies” )

Bardzo wyjątkowa piosenka i znów rockowa ballada. Doskonale znana z charakterystycznego gwizdania wokalisty. Co więcej, jest w pełni akustyczna, co jak na standardy GNR jest dość wyjątkowe. Tekst napisał gitarzysta Izzy Stradlin.

Miejsce 6. Estranged ( 1991 – „ Use Your Illusion II „)

Kolejna ballada! Tym razem kolejna część z nieoficjalnej trylogii, o której pisałem przy okazji „Don’t cry”. Jedna z najdłuższych piosenek GNR i prawdopodobnie najdroższy teledysk w historii zespołu. Mimo, że piosenka jest popularna i uznana, to dla niektórych fanów klasycznego wydania Gunsów, jest zbyt „dziwacznie” zaaranżowaną, a sam teledysk jest traktowany z lekkim przymrużeniem oka. Delfiny, SWAT, czy Slash wyłaniający się z głębin oceanu, aby zagrać solo…

Miejsce 5. Knockin’ on Heaven’s Door ( 1991 – „ Use Your Illusion II”)

Jedna z najbardziej znanych piosenek GNR i co nie powinno być już dziwne – ballada… Nie wszyscy są świadomi, że to Bob Dylan jest autorem tego utworu.. Warto przesłuchać obie wersję, aby wyrobić sobie opinię, chociaż moim zdaniem – oryginał w tym wypadku jest lepszy od coveru, mimo że i opcja GNR jest fenomenalna. Niezwykle zapadające w pamięć solo w wykonaniu Slasha. Myślę, że niespecjalnie trzeba tą piosenkę komukolwiek prezentować.

Miejsce 4. Welcome to the Jungle (1987 – „ Appetite for destruction”)

Czysty hardrock. Bardzo znana i wielokrotnie nagradzana piosenka. Jeśli miałbym wybrać jeden utwór, który miałbym określić klimat i charakter Gunsów – byłaby właśnie ta piosenka. Wokalista twierdzi, że inspiracją do napisania tej piosenki było spotkanie z bezdomnym w Nowym Jorku, który wypowiedział legendarną frazę: „You know where you are? You\'re in the jungle baby, you\'re gonna die!"

Miejsce 3. Mr.Brownstone (1987 – „ Appetite for destruction”)

Jeden z bardziej niedocenianych utworów zespołu. W odróżnieniu od rockowych ballad, mamy tu dość klasyczny Gunsowy klimat. Szybkie tempo, sporo „wrzasków” no i tematyka piosenki mówiąca o heroinie. Wraz z rozwojem zespołu, sposobem myślenia członków zespołu, a szczególnie wokalisty – grupa odchodziła od hardrocka i tego typu piosenek, co czyni tak klasyczny utwór jeszcze bardziej specjalnym.

Miejsce 2. Sweet child o mine (1987 – Appetite for destruction)

To również rockowa ballada, chociaż w nieco innym stylu niż „Don’t Cry”, czy „Knockin’ on Heavens Doors”. Prawdopodobnie najbardziej popularny utwór w całym dorobku Gunsów. W 1988 roku dotarł na pierwsze miejsce Billboard Hot 100. Podobnie jak w November Rain mamy tu do czynienia z jedną z najlepszych solówek w historii GNR. Utwór dość szybki i pozytywnie nastrajający, a inspiracją do jego utworzenia była dziewczyna wokalisty.

Miejsce 1. November Rain (1991 – Use Your Illusion 1)

Pierwsza część nieoficjalnej trylogii ballad rockowych. Zdecydowane najlepszy utwór Gunsów, zwłaszcza w połączeniu z fenomenalnym teledyskiem. W utworze można usłyszeć fortepian i orkiestrę symfoniczną, co jest bardzo wyjątkowe, jeśli chodzi o muzykę GNR i jak myślę – cały hardrock. Utwór wolny, chciałoby się powiedzieć – poetycki. Dwie solówki w wykonaniu Slasha (szczególnie ta „ przed kościołem ”), często są uważane za najlepsze w całym dorobku GNR (rok 2003- 6. miejsce na liście 100 Greatest Guitar Solos)

Wyświetlenia: 3112
Proponowane artykuły