Wolne-dziennikarstwo.pl - Dresscode na UO – wykładowcy!
wolne dziennikarstwo


Dla świata nieznających dresscode to pewne kanony, wzorce, a może lepiej – żelazne zasady, jakimi powinno kierować się w doborze ubiorze. W związku z naprawdę wysoką rangą, jaką niewątpliwie jest pracownik uczelni wyższej, zasady te powinny przybierać dosyć wyostrzony charakter.

Wiadomym jest, że dla męskiej części wykładowców podstawowym ubiorem jest garnitur. Jednak garnitur garniturowi nierówny. Postaram się w paru punktach przytoczyć podstawowe informacje z nim związane.

Garnitur

Jak tak patrzę na niektórych, to odnoszę wrażenie, że garnitur posiadają jeszcze z matury, ewentualnie z odbioru dyplomu. Nie mówię, że ten garnitur ma być z najnowszej kolekcji Armaniego. Ma być po prostu dobrze skrojony i bez dziesięcioletniego stażu. Chcę się naprawdę płakać, kiedy ogląda się poważnych wykładowców w jakichś wyświechtanych, wytartych, starych garniturach. Dobrze dobrany, w miarę modny garnitur to doprawdy niezbyt wysokie wymaganie, a efekt nie do porównania z tym, co można zauważyć. Dla zobrazowania…

Chyba nic nie muszę dodawać.

Buty

To nie jest tragedia, to jest po prostu jedna wielka masakra. Jak jeszcze średni garnitur znieść można, to butów już nie. Jak dla mnie to tylko trzy rzeczy, o których należy pamiętać:

  1. Stopień zużycia, że tak to nazwę. W 99,99 % rzeczy, z których codziennie się korzysta, po prostu się zużywają. W przypadku butów, zasada ta ma tym większe odzwierciedlenie. Wniosek z tego taki, że buty nie będą nam służyć 10 lat i wyglądać tak jak powinny.

  1. Technika idzie do przodu, trendy się zmieniają. To powszechne prawa, które zna każdy. Buty również zmieniają swój fason na modny, bardziej modny i po prostu nie do zaakceptowania. Wystarczy pójść to w miarę dobrego sklepu z butami, aby dowiedzieć się, jaki aktualnie modny jest fason.

Czyste buty.

Nie muszę chyba nikomu już nic tłumaczyć.

Koszula

Koszula powinna być również dobrze dobrana do sylwetki. Nie za ciasna, ale również nie dwa rozmiary za duża. Rękawy powinny być dobrane do długości rąk, tak by mankiety wystawały spod marynarki. Z zasady pod koszulę nie ubieramy również podkoszulek czy T-shirtów. To w sumie najważniejsze reguły i równie niezbyt trudne do zaakceptowania i stosowania.

Różnicę widać chyba na pierwszy rzut oka.

NIE !

Zapomniałbym o naczelnej zasadzie – długi rękaw. Jeśli ktoś jest zwolennikiem krótkich rękawów to polecam podwinięcie ich, co wygląda niebo lepiej niż krótka koszula i krawat, o czym dalej.  

Krawat

 

O długiej koszuli do krawata wspomniałem. Najważniejsze, by kończył się jeszcze na długości klamry paska od spodni. To chyba najważniejsze.

(Cristiano… nie zrobiłeś tego.)

 

Tak to powinno wyglądać:

Skarpety

Niby nic wielkiego, ale wiele potrafią zepsuć. Naczelną zasadą jest ich kolor i długość. Do czarnego i granatowego garnituru ubieramy skarpetki koloru czarnego. Do garnituru brązowego bądź szarego ubieramy skarpety koloru szarego.

Do garnituru nosimy skarpety takiej długości, by w razie zajęcia pozycji siedzącej zasłaniały nam nogę w taki sposób, aby nikt nie był w stanie zauważyć skóry.

Zdecydowanie tak to wyglądać nie powinno:

 

Dla odmiany coś w zupełności akceptowalnego:

Pasek

Pasek od spodni powinien być w kolorze, w którym mamy buty. Proste? Aha. I winien to być oczywiście pasek do spodni garniturowych!

Pewnie nie są to wszystkie zasady, ale uważałem, że przestrzeganie tych tutaj wymienionych wiele zmieni.



Wyświetlenia: 7629
Proponowane artykuły