Wolne-dziennikarstwo.pl - Ale(k) Horror #1 -Blair Witch Project
wolne dziennikarstwo


Niewiele jest horrorów, które mógłbym obejrzeć więcej niż jeden raz. Z tego tytułu, film o którym chciałbym dzisiaj opowiedzieć, jest szczególnie ważny, bo wracałem do niego kilka razy, a emocje związane z seansem niezmiennie pozostają takie same.

Słowem wstępu – Blair Witch Project (1991) opowiada o trójce studentów, którzy decydują się na nagranie dokumentu o legendarnej wiedźmie, która ponoć miała zamieszkiwać lasy niedaleko miejscowości Burkittsville. Z lasu jednak nigdy nie wracają, a to co widz ogląda, to odnaleziona później taśma.

Co prawda, Blair Witch Project nie należy do tych specjalnie strasznych horrorów, ale fenomenalnie atakuje ludzką podświadomość poprzez swą nietypową formę. Całość przypomina film dokumentalny, co sugeruje jakoby przedstawiane wydarzenia były prawdziwe i naprawdę miały miejsce.

Mimo, że film odniósł spory sukces, to opinie na jego temat często są bardzo różne. Głównym zarzutem kierowanym w jego stronę jest rzekoma nuda. W rzeczy samej, nie uświadczymy tutaj żadnych efektów specjalnych, a i stosunkowo niewiele też się dzieje na ekranie. Mimo to, albo wręcz dzięki temu, film oddziałuje mocno na ludzką psychikę. Krótko mówiąc, robi dokładanie to, co powinien czynić dobry horror. Surowe ujęcia ze zwykłej małej kamery, niczym nie wyróżniający się las i zgubieni studenci. Oczekiwanie na coś, świadomość, że coś jest nie tak, wzbudzają napięcie, które utrzymuje się do końca, a i dłużej, bo zakończenie wzbudza więcej pytań niż odpowiedzi.

Pozycja obowiązkowa dla fanów horrorów, ale nie tylko. Nie ma tu flaków, krwi, duchów, czy innego badziewia wylewającego się z każdej sceny. Całość jest warta sprawdzenia, chociażby z faktu, że do jej zrealizowania przeznaczona zaledwie kilkadziesiąt tysięcy dolarów, a zyski są liczone w milionach. Chociaż dla niektórych nie jest to żaden argument.

No i to już niejako „klasyka”.

 

 

Wyświetlenia: 1468
Proponowane artykuły