Wolne-dziennikarstwo.pl - My nie odpuszczamy!
wolne dziennikarstwo


Ostatnio było u nas nieco ciszej niż zwykle. Na swoje usprawiedliwienie mamy to, że nie próżnowaliśmy.

Przez ostatnich kilka miesięcy staraliśmy się dopiąć nowy system oraz nową strukturę Wolnego Dziennikarstwa. Po długich, redakcyjnych debatach doszliśmy do wniosku, że jeśli w ciągu zaledwie kilku miesięcy udało nam się zbudować tak mocną i rozpoznawalną wśród studentów platformę, to nie możemy teraz tego zmarnować.

Widzimy, że popularność Wolnego Dziennikarstwa rośnie. Zauważyliśmy także, że szczególnym zainteresowaniem cieszą się tematy dotyczące problemów na uczelni. Postanowiliśmy wykorzystać to medium, które trafia przede wszystkim do studentów, także tych niezwiązanych z organizacją czy kołem uczelnianym (często są zagubieni w strukturach, zarządzeniach i prawach studenckich). W pewnym stopniu docieramy także do władz uniwersyteckich.

Uznaliśmy, że warto się nieco przeprofilować. Chcemy bardziej otworzyć się na studentów. Wiele razy miałem okazję spotkać się z opiniami, problemami i pretensjami do różnych podmiotów uczelnianych: wykładowców, systemu czy działań pewnych grup. Niestety - były to opinie wypowiadane przy papierosie, przy piwie, podczas krótkiej pogawędki, a ci studenci zapytani: "Dlaczego czegoś z tym nie zrobisz?", rozkładali ręce i mówili "A co ja mogę?!".

Właśnie my uważamy, że można wiele. Są instytucje i organizacje, które mogą wstawić sie za studentem, walczyć o jego prawa i nie pozwolić by coś zadziałało wbrew regulaminowi. Lecz do poprawnej działalności takich organizacji potrzebna jest wiedza o problemie. Niestety, wiele spraw upada na poziomie "a co ja mogę".

Możecie wiele. Może nie w pojedynkę, ale możecie! Często słyszałem głosy: "Nie ruszajmy tego, bo potem podpadniemy i będzie przekichane". Nie musicie się bać, prawo stoi po naszej stronie, ale trzeba je znać!

Często dzieje się tak, że studenci dostają błędne informacje. Zdarzyło się również, że denerwowali się na dziekana, że nie przedłuża sesji. Po zbadaniu sprawy okazuje się, że jest odwrotnie: administracja nie dopilnowała, żeby studenci zostali poinformowani o nowych warunkach przedłużania sesji stowrzonych pod studenta.

Dlatego też chciałbym wystosować do WAS STUDENCI taki apel. Jeśli dzieje się coś złego - informujcie, piszcie, przychodźcie, mówcie. Możecie jawnie, MOŻECIE ANONIMOWO. Ważne byście wiedzieli, że jest ktoś, kto Wam pomoże.

Jesteśmy jednostką medialną całkowicie niezależną od uczelni - nikt nam nie zamknie ust. Jeśli ktoś łamie Wasze prawa - możemy reagować! Mamy za sobą sztab ludzi, którzy regulamin studiów znają na wylot, współpracujemy z osobami, które są odpowiedzialne za udzieloną Wam pomoc, sami jesteśmy studentami i sami chcemy by szanowano nasze prawa. Jednak by tak było, musimy działać razem!

Pamiętajcie, że ONI są tutaj dla nas, nie odwrotnie!


Walczcie o swoje prawa - PISZCIE, JEŚLI DZIEJE SIĘ COŚ NIEPOKOJĄCEGO - redakcja.wd@gmail.com

MY NIE ODPUSZCZAMY!


Michał Kosel
Redaktor Naczelny portalu Wolne-Dziennikarstwo.pl

Wyświetlenia: 1735
Proponowane artykuły