Wolne-dziennikarstwo.pl - Jak nie wierzysz w to, co robisz, nie przekonasz nikogo
wolne dziennikarstwo


Po długiej przerwie ponownie wracam w wirtualne progi redakcji. "Wracam" to może za duże słowo, bo cały czas byłam obecna. Ostatnio redakcja była świadkiem (a nawet uczestnikiem) dwóch dużych imprez, których organizatorami byli studenci. Jedna to wybory Miss Uniwersytetu Opolskiego, których mieliśmy zaszczyt być patronem medialnym. Druga to I Opolski Festiwal Tańca Brzucha, którego Wolne-Dziennikarstwo było cichym kibicem.

Jako główny organizator festiwalu "Orientalna Kontrabanda 2013" dopiero teraz ochłonęłam z emocji. Oczywiście, wszelkie oficjalne podziękowania zostały szybciutko opublikowane, rozesłane i wręczone, ale dopiero dzisiaj mogę Wam spokojnie napisać, jak to jest zrobić ogólnopolską imprezę.

Kontrabanda z założenia miała być festiwalem bardzo kameralnym, opolskim, dla tutejszych miłośniczek belly. Pomysł został poczęty w czerwcu zeszłego roku, kiedy po raz wtóry miałam okazję uczestniczyć w ustawionym konkursie. Po wylaniu morza łez i ogromu żali usłyszałam, że jak mi się nie podoba, to mogę zrobić swoją imprezę. Buntowniczo zgodziłam się na rzucone wyzwanie i tak oto przez kolejne 10 miesięcy plan festiwalu rozrastał się i pęczniał. 13 lutego nagraliśmy oficjalną zapowiedź i ruszyliśmy z wydarzeniem na Facebooku. Nagle z 10 osób, które "wezmą udział" zrobiło się ponad 100. Uczestniczki były z Gliwic, Chorzowa, Krakowa, Legnicy, Oleśnicy i oczywiście z opolskich rejonów.

Nie pamiętam ostatnich dni przed godziną zero - zarwane noce, wyczerpanie psychofizyczne, masa maili wysłanych i odebranych, układanie list, drukowanie numerków startowych, robienie paczek informacyjnych, gdzie oprócz ulotek promocyjnych były także rabatki czy opaski festiwalowe... W środku nocy kończyłam własną choreografię, której nie byłam pewna. W sumie było mi już wszystko jedno, ciało zapomniało, czym jest sen, nie odczuwałam głodu, a jedyne czego potrzebowałam to pewność, że nie będzie większych wtop.


Przygotowania do wielkiego wydarzenia

13 kwietnia, sobota. Dzień zaczął się o godzinie 7:30 - dla nas, ekipy festiwalowej. Instruktorki były już w drodze do Opola od 4:00 nad ranem. Ogromny stres, żeby wypaść  dobrze - w końcu nie bez kozery dziewczyny są nazywane najlepszymi w kraju. Do szkoły tańca Royal Dance Center wpadliśmy na ostatnią chwilę. Możecie mówić, że uprawiam zawzięty product placemant, ale tak sprawnej obsługi na recepcji nie ma żadna placówka! Momentalnie listy były zrobione, kluczyki rozdane, wszelkie formalności załatwione. Zaniechałam biegania w obcasach. Po co? Szybciej przecież na boso! Chromolę profesjonalny image, ważne, żeby zdążyć ze wszystkim. Serce rosło, widząc te wszystkie kobitki w strojach treningowych do belly. No i buzie uśmiechnięte.

Gala taneczna - magiczne występy, emocje przy turnieju tanecznym. Nie da się tego opisać, musiałabym stworzyć epopeję. Trzeba było to przeżyć na własnej skórze. Łez wzruszenia nie dało się zatrzymać. Potem after party w klubie Cina dla wszystkich chętnych festiwalowiczów.

Nie można oczu oderwać

Jak w bajce :) 

Przyznam szczerze, że do dziś ciągnie się za mną zapalenie zatok (efekty latania w samej koszulce), że ciągle wypuszczamy nowe filmiki z imprezy, że po pokoju walają się ulotki i pogryzione przez królika plakaty...

Wielu pytało się mnie, po co to robię. Co z tego mam? Kasę? Broń, Panie Boże! Jaką kasę? Dziką satysfakcję, że udało mi się zrobić coś, z czego wiele osób rezygnuje z niewiadomych przyczyn! Radość, że postawiłam najbliższe otoczenie do góry nogami, by pokazać, że mogę. Świadomość, że jeśli ktoś chce, to można. Sponsorzy znaleźli się szybko, bo dlaczego nie pomóc przy czymś kreatywnym? Patronat medialny także - z tego samego powodu.

Ekipa instruktorów to taki dream team. Dziewczyny cierpliwie znosiły wszelkie zmiany, zmianki i moje marudzenie. Jasirah z Krakowa - mistrzyni drum solo, Martyna Rejczak z Wrocławia - siła i moc techniki tribal, Samira - także z Wrocławia, styl i elegancja klasyki orientalnej, Kayla Malak z Lublina - spec od wszelakich rodzajów stylu egipskiego oraz Tahira z Bielska-Białej - energiczna w technice Shakira Style i subtelna w klasyce. Mam świadomość, że może Wam to nic nie mówić, ale wierzcie mi, że w światku "brzuchowym" aż zawrzało! Jeśli chcecie bliżej poznać instruktorki, to zapraszam na stronę na Facebooku - codziennie jest dodawana relacja wideo lub foto z warsztatów bądź też filmiki z wieczornej gali tanecznej. Wiele godzin pracy, ale warto upamiętnić i uwiecznić ten dzień.

Ogromnie się cieszę, że "kameralną imprezką" zainteresowały się media regionalne... i ogólnopolskie. Na sam początek Radio Opole, które, będąc naszym patronem medialnym, cyklicznie wypuszczało krótkie dźwięki, zapowiedzi, a nawet lekcję tańca brzucha nagrywaną faktycznie na sali treningowej oraz relacją z samej gali tanecznej.


Wywiady, wywiady...

Napisała również o nas Gazeta Wyborcza - napisała i sfilmowała, co możecie zobaczyć TUTAJ

Dalej - informacja w wieczornym Kurierze Opolskim telewizji TVP Opole.

Wypytują o wszystko, ale też gratulują:)


Uczestniczki także udzielały wywiadów

Imprezę również zrelacjonowała Nowa Trybuna Opolska - CZYTAJ TUTAJ.

A wisienką na torcie i niesamowitą niespodzianką była wzmianka o nas w ogólnopolskim Teleexpresie - obejrzeć możecie TUTAJ!

Czy pojawili się hejterzy? Oczywiście! Skutecznie usuwani i blokowani. Nie potrzebuję opinii ludzi, którzy trzymają tyłek przed komputerem w oczekiwaniu, by puścić smroda w przestrzeń internetową. Zdecydowanie cenię sobie wiadomości, które nadchodziły prywatnie z pochwałami (a jakże!), ale także z uwagami i pomysłami na następną imprezę.

Godziny ciężkiej pracy, nerwów i przekleństw rzuconych pod adresem własnego pomysłu zaowocowały determinacją i planami na "ORIENTALNĄ KONTRABANDĘ 2014". Impreza będzie dwudniowa, już dzisiaj umawiamy się z partnerami i układamy plan. To pewne, że zmieni się on kolejne 365 razy!

Drodzy Czytelnicy, bardzo proszę, nie mówcie mi, że czegoś się nie da... Nie wmawiajcie mi, że trzeba mieć fundusze. Nie bajerujcie mnie, że nie jesteście przebojowi. Przestańcie marzyć, realizujcie. Nic na siłę - wszystko młotkiem.

Na koniec - mój napęd muzyczny. Oddaję głos Pani Wu:

http://freegammer.wrzuta.pl/audio/9Zs4T3luDrx/wdowa_-_lokciem

Wyświetlenia: 1508
Proponowane artykuły