Wolne-dziennikarstwo.pl - Nie osiadamy na laurach!
wolne dziennikarstwo


Ten tekst powinien powstać już kilka dni temu. Niestety (albo „stety”) - ostatnimi czasy jesteśmy mocno zapracowani. Tak zapracowani, że nie mieliśmy kiedy obchodzić naszej rocznicy.

16 kwietnia to dla mnie data szczególna. Przypomina mi o tym, że warto w życiu ryzykować i wbrew opinii innych iść pod prąd, a jak ktoś mówi, że coś jest niemożliwe, to trzeba znaleźć kogoś, kto o tym nie wie - przyjdzie i to zrobi, jak mawiał klasyk.

 W ostatnich tygodniach mamy za sobą start nowego oblicza Wolnego-Dziennikarstwa, który przyjął się zaskakująco dobrze. Otworzyliśmy się na studentów mocniej niż dotąd, by reprezentować ich w tematach, których inni nie poruszają. Po reakcjach, wyświetleniach, komentarzach i prywatnych mailach widzę, że to był strzał w dziesiątkę. Nie można zapominać o najważniejszym z elementów. O Was! Bez Waszego zainteresowania i zaufania niczego byśmy nie zdziałali!

Centrum dowodzenia podczas gali MISS UO 2013

Kilka dni temu obsługiwaliśmy pierwszy nasz patronat na wyłączność, który objęliśmy na prośbę organizatorek Miss Uniwersytetu Opolskiego. Gdy dostaliśmy informację o tym, że to właśnie nam przypadł zaszczyt obsługi medialnej pierwszej takiej imprezy na UO, było to dla nas wielkie wyróżnienie, ale i wyzwanie zarazem.

Statystyki z fanpage'a Miss UO, który był prowadzony przez Redkację Wolne-Dziennikarstwo.pl podczas gali 17 Kwietnia.

Tym bardziej, że podczas dwóch i pół godziny fotorelacji na żywo za pośrednictwem facebooka udało nam się dotrzeć ( jak pokazały najnowsze statystyki) do 45 000 użytkowników! Nie udałoby się to jednak, bez ogromnego zaangażowania członków redakcji, którzy widząc nadmiar pracy i obowiązków odciążyli mnie od niektórych kwestii i pomogli profesjonalnie obsłużyć tę imprezę.

Kolejne podziękowania kieruję do wykładowców i aktywistów, którzy po cichu wspierają Wolne-Dziennikarstwo. Dzięki Waszej pomocy wychodziliśmy cało z wielu sytuacji, otrzymujemy wsparcie merytoryczne oraz informacje, do których sami byśmy nie dotarli. Chciałbym byście wiedzieli, jak ważne jest dla nas Wasze poparcie i że doceniamy Waszą pomoc.

Prezent urodzinowy - Roll Up Wolnego-Dziennikarstwa

 Redakcja rozwija się coraz prężniej. Dostaję coraz więcej informacji od studentów byśmy zajęli się pewnymi sprawami. Obiecujemy, że nie przejdą one bez echa. Nie wszystkim możemy zająć się od razu, ale trzymamy rękę na pulsie. Cieszę się, że nam zaufaliście i zgłaszacie się coraz liczniej.

Urodzinowy Tort w wykonaniu naszej niewidomej blogerki Alicji

Najważniejsze z podziękowań kieruję do całej ekipy W-D, która mimo wielu obowiązków czynnie angażuje się w życie redakcji i poświęca dni i noce by ją współtworzyć. Mimo wielu zawirowań, zmian personalnych i roszad w składzie uważam, że przewinęło się przez nią wiele wspaniałych i wartościowych osób. Wielu zaangażowało się w inne projekty bliższe ich sercu i musiało opuścić nasze szeregi. Mimo to cieszę się, bo realizują się w czymś co kochają - życzę im sukcesów!
Są także ze mną ludzie, którzy byli tutaj od samego początku, to oni pamiętają najwięcej. Pamiętają nasze wzloty, wątpliwości, przemówienia, upadki i ponowne wzloty. Myślę, że nikt z nich nie ma już wątpliwości co do tego, że najważniejsze jest konsekwentne działanie, a nie zbędne zapowiedzi i gadanie.

Ponad rok temu, pomarańcz i fonetyczna wymowa W-D mogły tworzyć jednoznaczny obraz w głowach studentów, który raczej nie kojarzył się z wizerunkiem redakcji. Dzisiaj zakorzeniliśmy się w tych głowach na stałe i dokonaliśmy ogromnego skoku:

Średnia tekstów podskoczyła do ponad 400, a łączna liczba wyświetleń strony w ciągu roku wyniosła 200 000!

Od startu, aż do obecnej chwili zmieniło się bardzo wiele, nie tylko w spostrzeganiu "Wolnego" przez ludzi z zewnątrz, przez studentów, przez władze. Zmieniliśmy się przede wszystkim MY. Zaczęliśmy się uczyć na błędach, nie poddawać i brnąć w to w co wierzymy, a kilka ostatnich tematów [KRÓTKO] pokazało nam, że warto łamać TABU, bo wbrew pozorom mamy duży wpływ na to, co się dzieje. Pod warunkiem, że zaczynami o tym rozmawiać.

Mam nadzieję, że za rok będę mógł napisać równie optymistycznie nacechowany tekst, w którym będziemy mieli jeszcze więcej powodów do dumy. Razem z redakcją na ostatnim zebraniu ustaliliśmy, że nie zwalniamy. Ba, przyśpieszamy i wprowadzamy kilka nowych rzeczy do stałej działalności redakcyjnej. Mam nadzieję, że zbliżą nas jeszcze bardziej do studentów, którzy chcą działać i do tych, którzy poprzez działania innych mają problem na uczelni. Mimo, że udało nam się wiele zdziałać w ostatnich tygodniach to wiele jeszcze przed nami. To nie koniec... to dopiero początek. Nie osiadamy na laurach.

 

Wyświetlenia: 1477
Proponowane artykuły