Wolne-dziennikarstwo.pl - Jaki prezydent, taki 2 maja
wolne dziennikarstwo


"Orzeł może" w wykonaniu Prezydenta RP, Bronisława Komorowskiego, przeszedł wszelkie granice wyobraźni niejednego przedszkolaka. Artysta kabaretowy, Marcin Daniec, w jednym ze swoich skeczów wyśmiewał konkretne wpadki organizacyjne przed Euro 2012. Ironizował ze sceny, który satyryk na świecie wymyśliłby, żeby inaugurację Stadionu Narodowego zrobić w Gdańsku? W tym samym tonie, w kontekście mijających dni, nasuwa mi się na myśl inne pytanie - który prezydent na świecie wpadłby na pomysł, aby Święto Flagi Narodowej świętować bez flagi i ze zdeformowanym elementem godła narodowego?

Tym razem chęć bycia fajnym chyba minęła się z celem, z jakim niemal dziesięć lat temu został ustanowiony Dzień Flagi RP. Różowe baloniki zamiast barw narodowych. Orzeł z czekolady, bez korony, niby z godła. I słynna już prośba organizatorów skierowana do nie najliczniejszej publiczności o spontaniczną radość. Sceneria rodem z dożynek, z całym dla nich szacunkiem. A wszystko pod patronatem samego Prezydenta RP.

Mnie, jako obserwatorowi życia politycznego w Polsce, a przede wszystkim młodemu Polakowi, jest przykro, że głowa państwa firmuje swoim nazwiskiem tego typu formę świętowania 2. maja. Z akcji "Orzeł może" wyszła jedynie kryptoreklama Radiowej Trójki i Gazety Wyborczej, a kwintesencją całej akcji był wszędzie eksponowany róż zamiast barw biało-czerwonych. Gdyby wśród uczestników umieścić na przykład Holendra z synem w roli obserwatorów, nie mających pojęcia o kalendarium polskich świąt, szansa, że ten drugi powiedziałby do ojca: "tato, spójrz, parada równości!", w moim przeczuciu byłaby spora.

Wyświetlenia: 1200
Proponowane artykuły