Wolne-dziennikarstwo.pl - „Spieprzyli wszystko, co można było spieprzyć” – czyli słów kilka o teatrze
wolne dziennikarstwo


Jeden z największych gmachów w Polsce, ogromny budżet, największe nazwiska… To niestety historia. W ten sposób opisywany był opolski… Teatr Dramatyczny im. Jana Kochanowskiego. Ale po kolei…

Opolski teatr swoją działalność rozpoczął zaraz po wojnie. Na początku swoje cztery kąty znalazł w starej sali koncertowej hotelu Form. Pozostałą część hotelowych zabudowań rozebrano na cegły do odbudowy powojennych zniszczeń. Teatr zajmował ten  budynek aż do lat 70. Następnie, swoją działalność rozpoczęła tam i działa do dziś – Filharmonia Opolska. Budynek był coraz ciaśniejszy dla rozrastających się ambicji lokalnej władzy, dlatego postanowiono wybudować nowy, zdecydowanie okazalszy gmach. Miejsce wybrano nieprzypadkowo. Nowy budynek teatru wybudowano na starych fundamentach rozpoczętej jeszcze przed wojną, przez niemieckie władze, budowy… teatru. Po kilku latach ciężkiej – jak to w PRLu bywało – budowy wreszcie nastąpiło uroczyste otwarcie. 23 stycznia 1975 roku otwarto w Opolu  trzeci pod względem wielkości teatr dramatyczny w Polsce. Datę tą wybrano również nieprzypadkowo. Był to przeddzień 30. rocznicy wyzwolenia Opola z „niewoli” niemieckiej przez braci Rosjan ;) Gmach był nie tylko ogromy, ale także niezwykle nowoczesny. Na trzech widowniach mogło zasiąść około 900 widzów – najwięcej na Dużej Scenie, której powierzchnia wynosiła 300 m2. Ale to nie wszystko! Scena ta wyposażona jest w  17-metrową głębię, z dużym kanałem orkiestrowym, zapadniami i najważniejszą - 98-tonową obrotówką służącą do niczego innego, jak przemieszczania sceny. Do tego nowoczesne, automatyczne sterowanie świateł. Teatr był także przystosowany do projekcji filmów i jako pierwszy w kraju posiadał całkowicie zautomatyzowaną nastawnię oraz aparaturę do projekcji filmowych. Niestety, jak stwierdził w trakcie otwarcia ówczesny dyrektor, Mariusz Dmochowski, budowlańcy „spieprzyli wszystko, co tylko dało się spieprzyć”, i dzięki temu  jednoczesna gra na dwóch scenach była niemożliwa. Jak się później okazało, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Początkowa wada okazała się być ogromną zaletą dla finansów placówki.


Gmach teatru przy ul. Krakowskiej w 1957 roku. Po przebudowie budynek zajęła Filharmonia Opolska.
Autor: S. Bober. Źródło: fotopolska.eu

Skoro już mowa o pieniądzach. Wszystkie instytucje kulturalne w owym czasie nie mogły narzekać na brak funduszy. Niedługo po teatrze w Opolu otwarto Muzeum Wsi Opolskiej. Dzięki dużym nakładom finansowym – Teatr im. Jana Kochanowskiego posiadał największy budżet w kraju (o 1/3 większy od budżetu Teatru Narodowego w Warszawie). Można było wystawiać sztuki z wielką pompą. Głównymi założeniami pierwszego dyrektora teatru była widowiskowość i szeroki odbiór. Najbardziej spektakularnym przedsięwzięciem tamtych czasów była sztuka „Sny Sindbada Żeglarza”, do której przygotowano aż 7 oddzielnych scenografii. Na scenie pojawiała się fontanna, w której pluskała się urodziwa naga pani oraz husarz na żywym koniu – koniecznie białym!


Projekt fasady teatru z lat '30. Na niedokończonych fundamentach powstał współczesny budynek teatru dramatycznego. Źródło: fotopolska.eu

Ostatnim rozpoznawalnym elementem opolskiego teatru były nazwiska. Po raz pierwszy do Opola udało się ściągnąć największe postaci teatru polskiego. Reżyserował tu m.in. Krzysztof Zanussi i  Jerzy Goliński. Oprócz reżyserów dla teatru tworzyli też wielcy kompozytorzy: Jan Kanty Pawluśkiewicz, Andrzej Zarycki, Jacek Ostaszewski i Czesław Niemen.


Budowa teatru przy pl. Teatralnym w 1970 roku. Źródło: fotopolska.eu

W jednym sezonie na widowni zasiadało ponad 100 tysięcy widzów – to mniej więcej tyle, ile w tym okresie mieszkańców liczyło całe miasto! Na przedstawienia, widzów dowożono specjalnymi, darmowymi autokarami, których teatr posiadał 11. To wszystko skończyło się wraz z przełomem w polskiej polityce. Dziś opolska scena jest jedną z wielu w kraju. Czasami można by stwierdzić, że mocno zapomnianą przez samych mieszkańców, a przecież teatr – centrum kulturalne miasta – powinien być oczkiem w głowie władz Opola, a nie walczyć o przetrwanie zwalniając swoich najlepszych aktorów…


Fasada nowo-otwartego teatru. Źródło: fotopolska.eu


Współczesny widok na fasadę teatru dramatycznego im. Jana Kochanowskiego w Opolu. Źródło: opole.pl

Wyświetlenia: 3251
Proponowane artykuły
obrazek

Opole z Sercem

23.4.2013

Być jak Ikar...

Opole z Sercem

Kilka lat temu Polskę ogarnął istny szał budowy lotnisk. Zbliżające się mistrzostwa Europy w piłce nożnej wymusiły rozbudowę najważniejszych portów lotniczych, a także budowę nowy