Wolne-dziennikarstwo.pl - Pokonać falę...
wolne dziennikarstwo


Przechadzając się po Opolu, a w szczególności ulicami niedaleko Odry, czy też na tzw.  „Zaodrzu”, na jeszcze nie odremontowanych budynkach, możemy zobaczyć ciemne linie. Wyglądają one, jak pewnego rodzaju blizny po ranach. Dolna powierzchnia zawsze jest ciemniejsza niż ta górna. Do tych linii sięgała fala, która 16 lat temu bezlitośnie zakryła kawałek Opola, w trakcie powodzi tysiąclecia. Na wielu budynkach można odnaleźć pamiątkowe tablice z pokazaną linią wody. Taka tablica znajduje się np. na gmachu Radia Opole, gdzie linia wody sięgała ok. 2,4 m i na wrotach przeciwpowodziowych przy ul. Katedralnej (powstały po powodzi).

Amfiteatr po przejściu fali powodziowej. Foto: T. Kwaśniewski Źródło: nto.pl

Dzień 10 lipca 1997 roku mieszkańcy miasta zapamiętają na długo. W ten wakacyjny czas, słońce świeciło swoim blaskiem i ogrzewało beztrosko ciała nielicznych mieszkańców miasta jedzących lody. W tym samym czasie, po drugiej stronie rzeki, ludzie przeżywali jeden z największych koszmarów swojego życia. Woda zabierała i niszczyła wszystko. Najczęściej jedynym ocalałym majątkiem były… ubrania, które ludzie mieli na sobie. Ucieczką dla mieszkańców bloków były dachy, na których czekali oni na ratunek helikopterem oraz zapasy wody, jedzenia czy papierosów. Jako pierwszą, fala zaatakowała dzielnicę Metalchem, potem Bolko i Pasieka. To właśnie tam, zalane zostały jedne z najważniejszych instytucji w mieście, takie, jak: lodowisko Toropol, Państwowa Szkoła Muzyczna, Konsulat Republiki Federalnej Niemiec, rozgłośnia Radia Opole, redakcja Nowej Trybuny Opolskiej, Amfiteatr, Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Instytut Śląski. Nie sposób też zapomnieć o zoo, z którego ocalono kilka gatunków zwierząt. Inne, jak na przykład hipopotamy, które potrafią przecież pływać, utonęły (lub zatruły się) z powodu zanieczyszczeń znajdujących się w wodzie. Zalewane kolejne instytucje zmusiły wojsko do jednego z najbardziej komentowanych działań w trakcie powodzi – wysadzenia wałów przeciwpowodziowych chroniących bliskie Zaodrze. W innym przypadku zalana zostałaby zabytkowa starówka, ratusz, wiele zabytkowych kościołów czy muzeum. Do dziś sprawa ta wzbudza wiele emocji, a samo wysadzenie części wałów nie jest oficjalnie potwierdzone (chociaż można znaleźć domniemanych świadków tego wydarzenia). Po paru godzinach, w centrum miasta, zorganizowano punkt pomocny, z którego korzystali wszyscy, nawet Ci, którzy z powodzią nie mieli nic wspólnego…


Gmach Radia Opole na Pasiece. Foto: nijak9 Źródło: fotopolska.eu

Z tym wydarzeniem powiązana jest postać Damy Pasiecznej. Legenda głosi, że to ona uchroniła życie wielu osób. Posiadała dwa niezwykłe dary – potrafiła rozmawiać z ptakami oraz miała bardzo dobre serce, które kazało jej dokarmiać jej skrzydlatych przyjaciół w zimie. Pewnego dnia, w ramach wdzięczności, ptaki powiedziały jej o wielkich ulewach w górach i wodach wypływających z rzek oraz o ich skutkach, które miały być widoczne za niecałą dobę w Opolu. Dama Pasieczna znalazła jednak sposób na uchronienie mieszkańców miasta, i to nie tylko tych chodzących na dwóch nogach. Zorganizowała ona w najwyższym miejscu miasta turniej dla mężczyzn i kobiet, którzy chętnie przybyli na zabawę. Dama dopilnowała, by w niższych partiach Opola nie pozostał ani jeden człowiek i ani jedno zwierzę. W nocy woda zalała miasto. Mieszkańcy Opola byli niesamowicie zdumieni tym, jak nieprzewidywalna może być rzeka oraz niesamowicie wdzięczni Damie Pasiecznej za ocalenie ich życia. Jednak słuch po niej zaginął… Niektórzy mówili, że porwała ją niemiłosierna woda, inni, że uciekła z miasta. Jednak na pamiątkę tego wydarzenia, ksiądz Stefan Baldy postanowił docenić mniemany wysiłek Damy Pasiecznej (oraz solidarność Opolan w trakcie trwania powodzi ) i wystawił jej pomnik, który stoi do dziś w ogródku, przy budynku Radia Opole, na wyspie Pasiece. Dama stoi sobie sama, subtelnie z parasolką i zamyśloną miną. Warto wspomnieć, że podczas powodzi Dama Pasieczna, stojąca w tym miejscu, byłaby całkowicie pod wodą. Płynąca tędy wezbrana Odra miała bowiem 2,5 metra głębokości...


Gmach Instytutu Historii i Biblioteki Głównej UO. Źródło: fotopolska.eu


Budynek SDH "Za Odrą" przy ul. Niemodlińskiej. Foto: nijak9 Źródło: fotopolska.eu


Zaodrze. Zdjęcie wykonane z helikoptera. Foto: Paweł Stauffer


Dama Pasieczna stojąca ogrodzie restauracji "Radiowa". Foto: D'moon Źródło: flickr.com

Wyświetlenia: 4753
Proponowane artykuły