Wolne-dziennikarstwo.pl - Do czego mi „Wolne Dziennikarstwo” potrzebne ?
wolne dziennikarstwo


  Nie będę mówiła, jak piękna jest idea tego projektu, bo o tym przekonacie się, Moi Drodzy Parafianie, w miarę dodawania materiałów. Kopnął mnie zaszczyt pisania, więc spróbuję lekko naprowadzić, o czym będę pisać. Ekhm…

No tak. Tego się spodziewałam. Cudowne pojęcie wolności nie pozwala mi się określić! No, bo jak tu się sprecyzować, kiedy samo słowo „wolność” niczego nie sugeruje? Nie naprowadza? Nie określa? Ach, więc tak; hulaj dusza, piekła nie ma!

Planuję  popychać pierdoły. Te większe i te mniejsze. Nie czuję się mądra na tyle, by pisać BARDZOMĄDRERZECZY. To pozostawiam wykładowcom i profesorkom. Ja cały czas szukam siebie. Ten mój bajzel we łbie może uda się poukładać w jakieś literki, a literki w zdania. Chcę się pobawić i pouczyć. Pośmiać i pokrytykować. Pozwiedzać i porozmawiać.

Dotychczas chowałam się gdzieś w zakątkach uniwersytetu, nie wyściubiając nosa.  Zero zaangażowania. Internet mi wystarczał. Pisałam co chciałam, a że trochę bałam się hejterstwa, nie ujawniałam się. Teraz czuję się trochę jak popapraniec na haju. Coś w stylu „póki jesteś pijany, to mów. Na następny dzień powiesz, że nie pamiętasz.” I póki mam ogromne chęci, wchodzę w to, bo czuję, że jak nie teraz – to nigdy.

P.S.

Swoją drogą, pomysłodawca „Wolnego Dziennikarstwa” to całkiem szalony (by nie powiedzieć popieprzony) gościu! Dzieli się ze swoimi pomysłami, tak o, po prostu, rozdaje kredyty zaufania i jeszcze wierzy że ludzie na to pójdą. Wypruwa flaki, by te leniwe małpy zlazły z drzewa i wzięły długopis do ręki. I łaskawie coś napisały. Powiem Ci coś mój Drogi: totalny z Ciebie wariat. A ja za nas Wszystkich trzymam kciuki.  

Dziękuję, o droga Wolności !

Wyświetlenia: 2484
Proponowane artykuły