Wolne-dziennikarstwo.pl - Zapomniane jezioro…
wolne dziennikarstwo


Wyjeżdżając z Opola, w kierunku Kluczborka czy Turawy, tuż za obwodnicą miasta, poruszamy się drogą znajdującą się na wysokim nasypie. Niewiele osób wie, że nie jest to dzieło dzielnych budowlańców czy drogowców.  Jest to wybudowana w XVI wieku tama czołowa gigantycznego stawu, który rozciągał się wzdłuż obwodnicy miasta, aż po tereny ogródków działkowych, przy drodze prowadzącej z Opola w stronę Ozimka.


Nieistniejące stawy Adam und Eva, oraz fragment Stawu Kalicha. Mapa z lat 1750 - 1800.
Źródło: fotopolska.eu

Wielkie, sztuczne jezioro miało w przybliżeniu powierzchnię połowy dużego Jeziora Turawskiego. Sięgało od Gosławic do Zawady i Lędzin. By staw mógł powstać, trzeba było wysiedlić wieś Zbicko – dziś osadę, w której znajduje się stadnina koni i ośrodek Stowarzyszenia MONAR. Pod taflą jeziora znajdowały się m.in tereny zakładów drobiarskich, ogródków działkowych Stokrotka i centrum handlowego Turawa Park. Staw istniał przez ponad 300 lat. Służył do hodowli ryby – karpi, szczupaków i sandaczy. Dzięki temu, dookoła jeziorka, powstawały nowe wioski, po których dzisiaj nie ma już śladu. Tak jest na przykład z wsią Grobla – jedyną pamiątką po niej jest ul. Grobla tuż przy skrzyżowaniu obwodnicy z ul. Oleską. Jest to bardzo ciekawe miejsce. Na początku naszej ery, w miejscu, w którym krzyżują się dziś drogi, usypano wzgórze, na którym wzniesiono bliżej nie określoną, ufortyfikowaną budowlę. Dokładnie w jej miejscu, współcześnie, znajduje się mały cmentarz. Także na terenie Grobli odnaleziono prawdopodobnie grób księcia Wandalów. Książąt nie chowano w dowolnym miejscu, co świadczy o ważności tej budowli. Na terenie dzisiejszych Gosławic, nad brzegiem, usytuowana była wieś Adam und Eva, gdzie znajdowały się także dwa małe stawy o takiej samej nazwie. Do dziś, zachował się budynek, w którym mieściła się gospoda Adam und Eva (ul. Częstochowska 4). Staw Kalicha został zlikwidowany ok. 1850 roku. Pozostała po nim grobla, po której poprowadzona jest droga krajowa nr 45 (Opole – Kluczbork). Dno stawu to dzisiaj urodzajne pola oraz ogródki działkowe.

Rozmieszczenie stawów na współczesnej topografii Opola. Źródło: fotopolska.eu

Wieś Zbicko, po 300 latach nieobecności, wróciła na mapę, ale nie odzyskała już dawnej świetności. Przed jej zalaniem był to książęcy dworek myśliwski. Powstał on za czasów panowania książąt piastowskich. Istniała tu niewielka huta żelaza. Po osuszeniu stawu, Zbicko stało się folwarkiem, często zmieniającym właściciela. Powstała tu stadnina koni. Na początku XIX wieku, wieś stała się własnością radnego Oppeln - Promnitza. W 1850 roku, majątek objął rotmistrz Reymann. Był on także fundatorem kościoła w Lędzinach. Aktywnie brał udział w osuszaniu Stawu Kalicha. W 1901 r., w Zbicku, ustanowiono Państwowy Urząd Nadleśniczy, który swoją siedzibę miał w nowo wybudowanym zespole folwarcznym. Dziś, do Zbicka, można się dostać zaniedbaną drogą, skręcając z głównej drogi numer 46 w lewo, przed Lędzinami. Znajduje się tam, w zabytkowym już zespole budynków, Ośrodek Rehabilitacyjno-Readaptacyjny Stowarzyszenia MONAR. Stąd, polną drogą, często odwiedzaną przez rowerzystów, można dojechać do Niwek i dalej, aż do Jeziora Turawskiego.


Dom przy ul. Częstochowskiej, noszący dziś numer 4. Stoi na terenie dawnej miejscowości jaką było Adam und Eva, w latach 1936-1941 włączoną do Koloni Gosławickiej. W samym budyku mieściła się od początku gospoda Adam und Eva, która wzięła nazwę od miejscowości w której się znajdowała. Po wojnie była tu Restauracja Ewa.
Źródło: fotopolska.eu


Dwór w Zbicku w 1956 roku, gdzie dziś ma swoją siedzibę MONAR.
Źródło: fotopolska.eu (zdjęcie zamieszczone dzięki uprzejmości rodziny Kała).




Wyświetlenia: 4120
Proponowane artykuły