Wolne-dziennikarstwo.pl - Męskie belly dance
wolne dziennikarstwo


Tytuł mówi już sam za siebie, znawczynie orientu może oburzać, jednak temat wart jest opisania. Kolejnym pytaniem spod znaku „must ask” jest: czy na zajęcia przychodzą panowie? Czy mężczyźni tańczą taniec brzucha? Pytania te są tak samo irytujące, jak a jaki jest tradycyjny strój do tańca brzucha?", aczkolwiek naturalnym i normalnym jest ich zadawanie przez osoby niezwiązane z środowiskiem tanecznym. Spróbuję przybliżyć charakterystykę arabskich tańców męskich oraz odpowiedzieć na wyżej postawione pytanie.

Odpowiedź brzmi: TAK. Mężczyźni także tańczą taniec orientalny, dokładniej taniec arabski, a jeszcze dokładniej... I w tym miejscu zaczyna się wyliczanka. Ale zanim zostanie przedstawiona lista stylów tanecznych, należy rozwinąć odpowiedź. Nazwa „taniec orientalny” dotyczy ogólnie tańców krajów Orient, czyli głównie Azji, ale także Bliskiego Wschodu, Maghrebu (Maroko, Algieria, Tunezja, Libia, Mauretania i Sahara Zachodnia) i tzw. Czarnej Afryki. Ściślejsze nazewnictwo –  „taniec arabski”, konkretyzuje obszar, którym będziemy się zajmować. Tutaj można wyróżnić tańce: egipski, turecki, nubijski, syryjsko-libański itd. Ale, żeby było ciekawiej, obecnie do „charakterystyki” tańca możemy dorzucić jeszcze styl amerykański (czyli kabaretowy) i rosyjski (mocno baletowo-modernowy). Jak pisałam we wspomnianym wyżej artykule, nazwa „taniec brzucha” jest wymyślona przez nas – zachodnią gawiedź, około XVII wieku. Wtedy widoczny, „poruszający się” brzuch był czymś naprawdę niezwykłym i obserwatorzy zapomnieli, że ruszają się przede wszystkim biodra, klatka piersiowa, nogi, ręce, twarz...

Ta skrócona systematyzacja powinna pomóc w zrozumieniu głównych pojęć, którymi często machinalnie operujemy. Dlatego, gdy ktoś powie, że trenuje taniec orientalny, należy spytać czy jest to taniec arabski czy może japoński? W końcu Japonia to także Orient!

I cóż z tymi mężczyznami? Co oni tańczą?

Tańczą przede wszystkim tahtib. Jest on podobny do brazylijskiej capoeiry, jest sztuką walki, aczkolwiek obecnie prezentowany jako taniec. Tahtib jest uważany za jedną z najstarszych zachowanych sztuk walki. Uważa się, że powstał około 4-5 tysięcy lat temu, w okolicach Górnego Egiptu. Jako broń mężczyźni używali drewnianych kijów, które osiągały długość nawet do dwóch metrów. W semantyce tanecznej tahtib to grupowy taniec mężczyzn. Mówi się także, że jest to męskie saidi. Poniżej filmik przedstawiający solowe wykonanie tańca.

 

 

A tu wersja bardziej show!

 

Kolejnym tańcem również tańczonym przez mężczyzn jest dabka. Nie jest to styl tylko i wyłącznie zarezerwowany dla panów, aczkolwiek bardzo charakterystyczny. Dabkę najczęściej tańczy się podczas wesel. Jest to taniec liniowy (tańczony w jednej linii), gdzie lider przewodzi całej grupie. Historia dabki zaczyna się w okolicach Lewantu, a dokładniej Libanu. Domy tam były wykonywane z kamienia, słomy, drewna i gliny, co musiało być zagęszczone i ujednolicone poprzez uklepywanie, a dokładniej udeptywanie. Ludzie wspólnie deptali po masie, a całe wydarzenie nazwano ta'awon od słowa awneh, czyli pomoc. Dabka jest bardzo żywiołowa, wesoła i płomienna, a główną rolę odgrywają w niej nogi i stopy, które wystukują rytm. Udało mi się znaleźć 19 odmian dabki, przy czym niektóre są zarezerwowane wyłącznie dla mężczyzn, a inne wyłącznie dla kobiet. Poniżej filmik z weselnego pokazu dabki.

 

Fellahi również nie jest tańcem stricte męskim. Jego nazwa pochodzi od fellahów – egipskich farmerów. Jest bardzo szybki i skoczny, ma odzwierciedlać codzienną pracę farmerów (noszenie wody, zbieranie plonów). Podstawą tańca jest rytm o tej samej nazwie. I tutaj, wracając do artykułu o strojach „bellydancowych”, możecie zauważyć, że tancerki nie mają stanika, pasa i spódnicy, a stroje charakterystyczne dla danego rejonu: długie, kwieciste suknie oraz chusta lub szal zawiązany na głowie. To tak, jakby spytać o tradycyjny polski strój – także należy skonkretyzować, o który rejon kraju chodzi. Ale wracając do mężczyzn – nie udało mi się znaleźć filmiku tylko i wyłącznie z panami, toteż poniżej prezentuję grupę mieszaną. Pojawiają się na szczęście partie tańczone tylko przez mężczyzn i można zauważyć, że ich ruchy są bardziej skoczne i mocniejsze niż figury wykonywane przez kobiety.

 

 

Melaya Leff – taniec aleksandryjski. Powstał z zapotrzebowania scenicznego. Tancerze odwzorowują w nim codzienne życie w portowym mieście jakim jest Aleksandria. Stąd także charakterystyczne stroje – tancerki mają krótkie sukienki, wianki z woalami na głowie, buty oraz chustę (melayę). Panowie – codzienne ubranie (spodnie, sweter, kamizelka), w którym wygodnie jest pracować (głównym zajęciem w mieście portowym było rybołówstwo). Cała akcja rozgrywa się między spacerującymi po ulicach dziewczętami, a odpoczywającymi po pracy rybakami. Młode panny rywalizują między sobą o względy mężczyzn. Oczywiście ich ruchy w tańcu oraz wykorzystanie melayi do zakrywania i odkrywania się, są bardziej delikatne i kokieteryjne. Natomiast panowie jak zwykle skoczni i mocni w ruchach. Poniżej Melaya Leff w wykonaniu polskiej tancerki Samiry oraz tancerza Kimo.

 

Na sam koniec wirujący derwisze. To zakon muzułmański, który powstał w XIII wieku w Turcji. Ich sposobem medytacji było bardzo długie i bardzo szybkie kręcenie się wokół własnej osi. Mewlewici wierzyli, że poprzez naśladowanie w tańcu ruchów ciał niebieskich, pobudzą duszę człowieka do jeszcze większej miłości do Boga i wprawią ową duszę w stan żywszych poruszeń. Wcześniej wspomniany tancerz Kimo swoim tańcem derwisza zachwyca niejednego widza – sprawdźcie na filmiku, dlaczego...

 

A co zresztą panów, którzy wdziewają błyszczące gatki i topy? Cóż, „wolność Tomku w swoim domku”! Nikt nikomu niczego nie zabrania, prawa mężczyzn nigdy nie były i zapewne nigdy nie będą ograniczane, więc dlaczego by nie? Osobiście nie jestem zwolenniczką męskich pokazów damskiego tańca, ale muszę przyznać, że zachwycił mnie niejaki Luxor. Mężczyźni z natury mają dużo silniejsze mięśnie od kobiet, toteż łatwiej i znacznie lepiej wychodzą im wszelkie belly rolls (fale mięśniami brzucha). Niestety, pozbawieni okrągłych bioder i pełnych biustów, nie prezentują tak dobrze izolacji jak panie. Wracając do Luxora – wygląd mnie nie powala, jego ruchy też, aczkolwiek koncept na choreografię drum solo bardzo przypadł mi do gustu!
Niewtajemniczonym, jak i tancerkom polecam obejrzeć filmik od 3:20.

 

I jeszcze jeden przykład – tym razem improwizacja w wykonaniu tancerza Habiba Layali:

Jak widać są mężczyźni tańczący taniec arabski. Tak, jak są panowie tańczący krakowiaka, poloneza, oberka, kujawiaka czy mazura. I w dodatku są przy tym w stu procentach męscy.

 

 

Źródła:

1. en.wikipedia.org/wiki/Tahtib
2. belly-dance.pl (słownik)
3. www.intermartialarts.com/history/tahtib
4. en.wikipedia.org/wiki/Dabke
5. wiedza własna ;)

Wyświetlenia: 1624
Proponowane artykuły