Wolne-dziennikarstwo.pl - Co można obiecać? Gdzie pozostałe 50 tysięcy dla samorządu?
wolne dziennikarstwo


Wsparcie finansowe uczelni jest często dla studentów jedyną drogą do dalszego rozwoju. To dzięki finansowaniu mamy komputery, kamery, sprzęt badawczy i wszystkie niezbędne rzeczy, dzięki którym - poza teorią podczas studiów - możemy nauczyć się praktyki. Finansowanie studenckich inicjatyw, kół naukowych, samorządu oraz kultury studenckiej jest w tym aspekcie jednym z ważniejszych zadań władz uczelni.

źródło: uni.opole.pl


Rektor Nicieja w jednym ze swoich postulatów podczas kampanii wyborczej zapowiedział wparcie wszelkich inicjatyw, bo - jak twierdził - w nich leży przyszłość uczelni. Jednym z postulatów było dodatkowe wsparcie Samorządu Studenckiego, który mając finansowanie na poziomie jednego z najniższych w kraju, działał cuda.

 


źródło: https://video.uni.opole.pl


Gdzie podziała się obiecana kwota?

Za kadencji rektor Czai SSUO dostawał na działalność ok. 30 tysięcy złotych rocznie. Kwota ta ledwie wystarczała na podstawowe, i tak okrojone działania, które co roku samorząd podejmuje. Rektor Nicieja obiecał, że  gdy wygra wybory, dofinansuje Samorząd kwotą do 100 tysięcy złotych, czyli dopłaci brakujące 70 tys. Dotychczas samorząd dostał jedynie dodatkowe 20 tysięcy.

 

Jak mówi Przewodniczący Samorządu Krzysztof Ciecióra:

„Było źle, mieliśmy niskie finansowanie (…), udało się podskoczyć do 50 tysięcy, ale jest to nadal mało.”





Wbrew pozorom roszczenia ze strony Samorządu nie wynikają z pazerności. Jak się okazuje, kwota, którą aktualnie dysponują, jest w skali kraju SZEŚĆ razy mniejsza niż na innych uczelniach (mowa teraz o równie kameralnych uniwersytetach, jak Zielonogórski czy Bydgoski).

„Mam rozeznanie, jakie kwoty funkcjonują na innych uczelniach (…); zapaść jest diametralna.”





Rozsądek w kryzysie

Prorektor Masnyk tłumaczy zagrożenie, jakim jest zbyt pochopne inwestowanie w trakcie kryzysu, wyjaśnia m.in. mechanizm zadłużania się uczelni takich, jak Uniwersytet Zielonogórski czy Wrocławski, co jest działaniem krótkodystansowym. Co prawda daje to pieniądze na różne inicjatywy, ale ciągnie na dno całą placówkę.

"To nie jest tak, że my możemy zwiększyć wpływy finansowe na uczelni. My nie jesteśmy fabryką gwoździ (...), Uniwersytet Wrocławski postawił bibliotekę za 30 milionów i nie ma pieniędzy na jej dokończenie."





Czy można obiecać wszystko?

Rektor Nicieja musi diametralnie ograniczyć uczelniane wydatki. Podczas bilansu otwarcia uczelnia była zagrożona 2,5-milionowym deficytem. Był zaskoczony, że obietnica dotycząca samorządu nie została zrealizowana, zaznaczając, że żadne sygnały do niego nie docierały. Zapytany, czy można w kampanii wyborczej obiecać wszystko, odpowiedział bezpośrednio: 

„To jest dla mnie jakaś nowa wiadomość. (...) Jesteśmy bardzo realni, powiedziałem, że 100 tysięcy, to znaczy, że na to pieniądze będą





Samorząd bardzo zachowawczo podchodzi do sprawy rozliczenia tej obietnicy. Pragniemy podkreślić, że ograniczenie ZAPLANOWANEGO budżetu ze 100 tysięcy do 50 tysięcy odbija się bezpośrednio na realizowanych projektach, które będą musiały poczekać na lepsze czasy lub zostaną realizowane bardziej ubogo. Brak obiecanej kwoty odbił się również na inicjatywach studenckich, które mogłyby zwrócić się o pomoc i wsparcie do Samorządu. Z tych pieniędzy mogliby kupić niezbędny do działania sprzęt, drukarki i papier czy sfinansować szkolenia lub wyjazdy sportowe. Przypominamy, że poza finansowaniem kół naukowych, wszystkie pomniejsze inicjatywy niezrzeszone mogłyby zgłosić się do Samorządu o wsparcie finansowe, które zostałoby zrealizowane właśnie z tych środków. W tym roku ich zabrakło.

 

>>>Czytaj również - NICIEJA: Dzień prawdy będzie 1 października Czy promocja UO wystarczy? Nowy Rektor jest zadowolony z tegorocznej promocji - samorząd ocenia ją na "nieistniejącą" - dlaczego ich wersje są tak różne?<<<


Skąd ta bierność?

Krzysztof Ciecióra nie potrafi jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie odnośnie braku interwencji. Po raz kolejny wersja Rektora mija się z wersją Samorządu, który twierdzi, iż informował Go o brakach. Sam przewodniczący wymijająco mówi: 

„To jest kwestia niezamknięta, ja daję sobie czas (…), Rektor zareagował jak najbardziej pozytywnie.”




Rektor zapytany o uzasadnienie braku 50 tysięcy i o ewentualną zapowiedź, kiedy pojawi się brakująca kwota, mówi: 

„Za to odpowiada Prorektor Masnyk (…); jeśli nie mam sygnału, to uważam, że jest to realizowane”





Prorektor Masnyk jest innego zdania.


"Nikt do mnie nie przychodził i nikt nie mógł mówić, że było coś obiecane, bo ja nikomu niczego nie obiecałem (...), jak samorząd chciał zorganizować obóz organizacyjny w Głuchołazach, to im sfinansowałem to."





Czy mówimy o tym samym Uniwersytecie?

Jak nie trudno zauważyć, sytuacja staje się patowa. Każda strona, mimo, że ma ze sobą stały i bezpośredni kontakt, mówi całkowicie coś innego. Samorząd twierdzi, że kontaktował się z Rektorem Nicieją, który nie ma pojęcia o braku realizacji tego punktu; przewodniczący Ciecióra twierdzi również, że jest w stałym kontakcie z Prorektorem Masnykiem i informuje go o problemach. Co więcej, Prorektor Masnyk jest zaskoczony jakimikolwiek obietnicami. Przyznaje również, że nic się nie zmieniło w kwestii finansowania Samorządu i wszystko pozostaje na takim samym poziomie, jak to było przed rokiem.

 

"Finanse dla Samorządu są na tym samym poziomie, co przed rokiem (...). Nie mam takich środków i w najbliższym czasie mieć nie będziemy."




>>>Czytaj również - REKTORA POZNAJE SIĘ NIE PO TYM JAK ZACZYNA, ALE JAK KOŃCZY - Problemy z promocją nie wynikały z braku środków czy zawiłej administracji - brakowało podstawowego kontaktu na linii REKTORAT - SAMORZĄD<<<

 

 

Rektor Nicieja deklaruje, że nie wiedział o brakach finansowych i zapowiada dofinansowanie Samorządu brakującymi 70-cioma tysiącami do grudnia tego roku; Prorektor Masnyk, który odpowiada za finanse, nie ma pojęcia o takich obietnicach i podkreśla brak środków; do tego wszystkiego przewodniczący SSUO apeluje o cierpliwość i zapewnia o trwających rozmowach. Cierpliwość staje się, jak widać, cnotą, więc chętnie pojawimy się u Państwa jeszcze we wrześniu i wysłuchamy, co udało się zdziałać. Redakcyjnie prosimy zatem o ustalenie wspólnej i jednolitej wersji wydarzeń.




Więcej opinii w temacie Uniwersytetu Opolskiego znajdziesz na profilu Twitterowym autora:

Wyświetlenia: 2924
Proponowane artykuły