Wolne-dziennikarstwo.pl - Przegwizdane
wolne dziennikarstwo

Kwi
30

Kucharz, policjant, taksówkarz, a nawet… poseł. Najbardziej dochodowe zawody? A może cieszące się największym poważaniem społecznym? Nic bardziej mylnego. To zajęcia polskich sędziów piłkarskich.

Kilka dni temu FIFA ogłosiła oficjalną listę sędziów, którzy poprowadzą mecze podczas Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Po raz kolejny nie ma na niej nazwiska żadnego Polaka. Zresztą, nawet na Euro 2012 owa lista nie wygląda lepiej. Jedynym akredytowanym Polskim sędzią jest Marcin Borski – podkreślmy jednak, że jest arbitrem zaledwie technicznym. Więc może zobaczymy go na ułamek sekundy, jak będzie unosił nad swoje barki tablicę z pięknym numerkiem, oznaczającym przedłużenie czasu lub zmianę zawodnika.

Patrząc na narodowości znajdziemy sędziego z Kirgistanu czy Uzbekistanu, jest w pełni zawodowy zespół sędziowski z Japonii. Polska nie może się w tej kwestii niczym poszczycić. Powiem więcej - TO WSTYD! Aspirujemy do miana drużyny, która może być czarnym koniem zbliżających się mistrzostw, ale sędziów mamy i będziemy mieć beznadziejnych. Nie mam co do tego żadnych złudzeń. Powodów jest kilka. Szeregi tej elitarnej grupy przetrzebiła całkowicie afera korupcyjna. Od konsekwencji nie uciekł nawet uznawany za jednego z najlepszych „gwizdaczy” Grzegorz G., de facto nauczyciel wf-u. W ogóle przestępcza kartoteka pełna jest byłych a może nawet i obecnych znajomych „Fryzjera”.

Drugim ważnym aspektem jest fakt, że sam poziom sędziowania jest bardzo mizerny. Wyróżniający się w swoim kunszcie mają wartość prawidłowych decyzji na poziomie maksymalnym 70%. Za klasę światową uznaje się prawidłowość decyzji ok. 92 %. Trzeci powód to wspominany wcześniej podział obowiązków między zawodem wykonywanym a sędziowaniem. Dopóki to się nie zmieni, po boiskach będą biegali różnej maści przedstawiciele najciekawszych rzemiosł np. poseł SLD Tomasz Garbowski. Jestem pełen szacunku, że ma czas łączyć obowiązek zasiadania w ławie poselskiej i sędziowania w meczach… Sytuacja, kiedy sędziowanie jest traktowane jako hobby często ma przełożenie na jakość sędziowania i w tej kwestii nic się nie zmieni. Jeśli coś robi się na pół gwizdka nie osiągnie się perfekcji.

Jedyny zespół, który uważany był za zawodową grupę sędziowską rozpadł się po zatrzymaniu Grzegorza G. przez prokuraturę w związku z udziałem w aferze korupcyjnej. Oprócz niego należeli do niej Rafał Rostkowski i Maciej Wierzbowski – sędziowali mecze na Mistrzostwach Świata w Korei i Japonii. Obecnie ten temat pozostaje na marginesie –
wiadomo że chodzi o pieniądze. Nie ma komu płacić za zawodowych sędziów – PZPN chce, by robiła to Ekstraklasa, Ekstraklasa chce, by płacił PZPN.

Sepp Blatter (FIFA) wielokrotnie podkreślał: „Tam, gdzie pracują zawodowi piłkarze, zawodowi trenerzy i cały profesjonalny sztab, włącznie z mediami i bezlitosną telewizją, nie ma już miejsca dla sędziów amatorów”. Nie ma więc miejsca dla Polaków – sędziowskich amatorów.

Wyświetlenia: 1052
Proponowane artykuły