Wolne-dziennikarstwo.pl - Jaki był faktyczny problem z Filologią Słowiańską na Uniwersytecie Opolskim - Protest jednak był potrzebny [Wideo]
wolne dziennikarstwo


 

Mnie nie interesuje, kto popełnił wewnątrz instytucji błąd, dla mnie Rektor jest szefem tej instytucji, tam też było napisane, że to był Rektor i inne argumenty dla mnie nie są do przyjęcia. - Zbigniew Kowalczyk, 60 lat, obecnie student slawistyki na UO; slawistyki, która nie miała zostać otwarta.

 

W ostatnich tygodniach Uniwersytet Opolski zaprezentował kilka mocnych akcji promocyjnych, począwszy od Muzycznych Spotkań na Wzgórzu Uniwersyteckim po Salony dla Maturzystów oraz Szkołę Letnią, która pokazuje duży sukces UO poza granicami kraju. Była też inna sfera działań Uniwersytetu, która rozniosła się szerokim echem w mediach i w opinii publicznej. Była to jednak inna promocja niż ta wymieniona powyżej – antypromocja.



>>>Cała konferencja Prasowa Prorektora Masnyka dostępna tutaj<<<


Historię walecznych studentów slawistyki mogliśmy podziwiać przez kilka dni w radio, gazetach, portalach internetowych czy nawet opolskiej telewizji. O sprawie pisało kilka ogólnopolskich portali. Jednakże natłok błędnych informacji, jaki miał miejsce w przeciągu zaledwie 3 dni, był ogromny. Na tyle ogromny, że pogubili się w nim nawet sami slawiści.

Już po pierwszej publikacji Nowej Trybuny Opolskiej redakcja Wolnego-Dziennikarstwa zaczęła interesować się sprawą. Po prośbie o pomoc ze strony slawistów udostępniła im nawet wydarzenie, na którym jednogłośnie i z dużym zasięgiem mogli wyrazić swój sprzeciw i podyskutować o powodach ich rozgoryczenia. Chcieliśmy jednak opublikować materiał, który oddałby faktyczny stan rzeczy, a nie jedynie zahaczał o temat. Brakowało nam do tego jednak opinii „góry”, czyli władz Uniwersytetu Opolskiego.

Już w czwartek po południu, po rozmowie z Rzecznikiem UO – Marcinem Migą - wiedzieliśmy, że wersja poruszana na wydarzeniu, na którym protestują studenci, różni się od wersji Rzecznika UO. Jednak wypowiedzi Rzecznika nie pasują do „oficjalnych” dokumentów, które przedstawili nam studenci. Wtedy też, bacznie obserwując całe zdarzenie i dyskusje, jakie mają miejsce na Facebooku, zdecydowaliśmy się zebrać wszystkie dostępne w tej sprawie informacje i bez względu na werdykt komisji rekrutacyjnej, zadać pytania, na które muszą paść odpowiedzi, by wykluczyć tego typu nieporozumienia w przyszłości.

Jak się okazało, nie otrzymaliśmy odpowiedzi na większość pytań. Co prawda Prorektor – Marek Masnyk - ostatecznie przyznał się do chaosu w tej sprawie oraz do błędów, jakie popełniono, jednak słowa, które padły podczas konferencji, okazały się niewystarczające, by zamknąć tę sprawę ze spokojnym sumieniem.

Zebraliśmy więc fakty i przeanalizowaliśmy treść wszystkich dostępnych nam komunikatów, dokumentów i zarejestrowanych wypowiedzi. Wyciągnęliśmy z nich również wnioski. Przedstawiamy je poniżej.

Przebieg zdarzeń:

23.09. Poniedziałek
- Wg źródeł Gazety Wyborczej studenci nieoficjalnie dostają sygnał, że zamyka się ich kierunek.O tym, co się święci, dowiedzieliśmy się nieoficjalnie w poniedziałek” - mówi jeden ze studentów (nazwisko do wiadomości redakcji).

24.09. Wtorek
- Studenci slawistyki dostają maila, w którym jasno jest napisane, że „decyzją Rektora Uniwersytetu Opolskiego” kierunek nie zostanie uruchomiony.

25.09. Środa 

- Studenci spotykają się z Prorektorem Masnykiem, który poświęcił im około 15 minut, tłumacząc zasady działania UO i podkreślając, że w piątek zbierze się komisja i podejmie ostateczną decyzję. Nie wiadomo jednak czy na tak, czy na nie. Wtedy też miało paść słynne już "Mam ważniejsze sprawy niż 12 studentów slawistyki".

- o 18:15 wychodzi publikacja NTO. W leadzie jest napisane: "Kilka dni temu Rektor Uniwersytetu Opolskiego zdecydował, że uczelnia nie uruchomi studiów magisterskich na filologii słowiańskiej". Tytuł: Studenci filologii słowiańskiej "wyrzuceni na bruk". 



- wtedy też pada: "Przeciwnie, nie chcieliśmy zwlekać do ostatniej chwili - odpiera zarzut Marcin Miga. - Rekrutacja kończy się dopiero dzisiaj, ale widząc, na co zanosi się na filologii słowiańskiej, decyzja zapadła z wyprzedzeniem. Rozumiemy niekomfortową sytuację studentów, za co przepraszamy, ale uczelnia nie miała innego wyjścia. Nie zostawiamy ich jednak na lodzie. Wszystkim, którzy znaleźli się w tej sytuacji, proponujemy studia na kulturoznawstwie, filologii polskiej i filologii rosyjskiej."


Oto mail jaki dostały poszczególne redakcje od Rzecznika UO:



- W środę późnym wieczorem studenci zakładają wydarzenie NIE DLA DECYZJI REKTORA.

Zostaje upubliczniony mail z rzekomą decyzją Rektora.



26.09. Czwartek

- W rektoracie odbywa się spotkanie przewodniczącego SSUO, Krzysztofa Ciecióry, oraz Przewodniczącej Rady Wydziału, Joanny Trybek, z Prorektorem Masnykiem. Tutaj okazuje się, że wcześniejsze podpisanie umowy ze studentami uniemożliwia zamknięcie kierunku. Prorektor Masnyk dostaje informacje o wysłanym do studentów mailu i faktem tym jest zaskoczony.

27.09. Piątek
- o godzinie 12:00 komisja rekrutacyjna zbiera się w gabinecie Prorektora Masnyka. O 14:00 na konferencję prasową zostają wpuszczeni dziennikarze. Prorektor ogłasza wyniki rekrutacji oraz odnosi się do całej sprawy.

 

 

Fakt nr 1: Rektor Nicieja nie mógł podpisać takiej decyzji, ponieważ decyzja została podjęta w piątek 27.09. pomiędzy godziną 12:00 a 14:00

 

Fakt nr 2: Dziekanat Wydziału Filologicznego, bez zgody Rektora, powołał się na jego osobę, wydając decyzję, która nie powinna być wydana.

 

Fakt nr 3: Prorektor Masnyk nie jest winny w tej sprawie. Kontrowersje związane z wypowiedzią, jakoby miał "ważniejsze sprawy na głowie niż 12 studentów slawistyki", zostały wyjaśnione tym, że jest to zdanie wyjęte z kontekstu, które padło podczas spotkania. Jak podkreślił Rzecznik UO, Pan Prorektor odniósł się do tego tak, że powiedział, że ma nie tylko 15 czy 12 slawistyków, ale że ma takich przypadków bardzo dużo.

Tym bardziej, że przyszli na spotkanie nieumówieni i Prorektor poświęcił im dodatkowy, niezaplanowany czas. Prosił również wyraźnie, by poczekali na decyzję do piątku, ponieważ w dniu spotkania nie był w stanie powiedzieć, czy będzie to decyzja na tak, czy na nie.


Fakt nr 4: Studenci slawistyki nie wywołali burzy bezpodstawnie. Ich oburzenie wynika z tego, że zostali wprowadzeni w błąd przez wyżej wymieniony mail wysłany przez Panią dr Beatę Jahołkowską z Instytut Polonistyki i Kulturoznawstwa. Do tego potwierdziły to doniesienia medialne i zawarte w nich wypowiedzi rzecznika UO.


Fakt nr 5: Wypowiedzi rzecznika UO stały się dość zagadkowymi elementami tej afery ze względu na ich kontekst. Gdy dziennikarz pyta o decyzję rektora o zamknięciu kierunku i dostaje następującą informację:

Przeciwnie, nie chcieliśmy zwlekać do ostatniej chwili - odpiera zarzut Marcin Miga. - Rekrutacja kończy się dopiero dzisiaj, ale widząc, na co się zanosi na filologii słowiańskiej, decyzja zapadła z wyprzedzeniem. Rozumiemy niekomfortową sytuację studentów, za co przepraszamy, ale uczelnia nie miała innego wyjścia. Nie zostawiamy ich jednak na lodzie. Wszystkim, którzy znaleźli się w tej sytuacji proponujemy studia na kulturoznawstwie, filologii polskiej i filologii rosyjskiej. - Nowa Trybuna Opolska – środa 25.09.
 

lub taką:

Jak podkreśla Miga, decyzja w sprawie przyjęcia ich na uczelnię została wydana, jednak w rezultacie tylko piętnaście osób złożyło dokumenty rekrutacyjne. - Wobec takiej sytuacji, biorąc jednocześnie pod uwagę, że siedmioro kandydatów chciało studiować specjalność czeską, a osiem serbsko-chorwacką, nie mogliśmy otworzyć kierunku - mówi rzecznik. - Zaproponowaliśmy grupie studentów inne rozwiązanie, np. studiowanie na kulturoznawstwie, filologii polskiej lub rosyjskiej. Zdajemy sobie sprawę, że sytuacja jest dla kandydatów niekomfortowa, dlatego przepraszamy – dodał. - Gazeta Wyborcza Opole – czwartek 26.09.

 

jasno może wywnioskować (biorąc pod uwagę, że nikt nie zaprzecza, że taka decyzja została wydana - a to mogłoby przeważyć w tej sprawie), że taka decyzja była wydana. Do tego Rzecznik dodaje, co następuje. Błąd główny był taki, że Rzecznik UO tego nie zdementował, mimo iż była już znana treść maila, którą dostali studenci. Na konferencji prasowej Rzecznik Miga odpiera zarzuty, jakoby podał taką informację:    

        "Rozmawialiśmy (...) Pan to potwiedził, Panie Marcinie, ja mam pana nagranego" -  NTO VS Rzecznik UO


Fakt nr 6:
Prorektor Masnyk podczas konferencji prasowej wystosował atak personalny w stronę dziennikarza Wolnego-Dziennikarstwa, zarzucając mu pisanie nieprawdy. Najdziwniejsze jest to, że zostało to wystosowane wobec dziennikarza, który jeszcze ani słowa w tym temacie nie napisał.

 

Fakt nr 7: Pojawienie się w tytule wydarzenia słów DECYZJA REKTORA zostało przez Pana Rzecznika uznane za KARYGODNE. Przypomnę jedynie, że był to cytat z maila, który dostali slawiści, a który brzmiał: "Decyzją Rektora Uniwersytetu Opolskiego kierunek nie zostanie uruchomiony."

Fakt nr 8: Zdjęcie, które pojawiło się na wydarzeniu slawistów i przedstawia wizerunek Rektora Nicieji, który został tam zamieszczony wraz ze screenem decyzji o zamknięciu kierunku, zostało uznane za karygodne. Jednakże wizerunek ten został wyświetlony wraz z dokumentem, na którym widniały słowa: "Decyzją Rektora Uniwersytetu Opolskiego kierunek nie zostanie uruchomiony.” Tutaj uważamy za słuszny wniosek slawistów przeciwko rzekomej decyzji Rektora.

 

Fakt nr 9: Wystarczyłoby zacząć konferencję od przedstawienia wyników rekrutacji (jak to miało miejsce), następnie przyznać się do szeregu błędów, które w przypadku slawistów zostały popełnione na szczeblu niżej oraz powiadomić, że zostaną wyciągnięte konsekwencje z tytułu popełnienia tych błędów. Przy okazji dodać, że nie miało się pojęcia o tym, że wydział wysłał taką informacje i powołał się na Rektora bez ich wiedzy oraz przeprosić studentów, którzy z tego względu ponieśli straty finansowe i moralne. Można by też dodać, że władze przyczynią się do tego, by jak największa grupa zechciała powrócić na studia do Opola. Przypomnijmy też, że wielu musiało w ciągu dwóch dni rekrutować się w innych miastach i nie będzie od tego odwołania.


Fakt nr 10: Jeśli na sześć dni przed początkiem studiów/pracy/wakacji powiadomiono by kogoś o odwołaniu tych planów, to delikatnie mówiąc, każdy by się zdenerwował i próbował ratować sytuację. Nie dziwi też szybka reakcja i wystosowanie listów do mediów wobec skandalicznej propozycji władz, by slawiści mogli studiować kulturoznawstwo. (Jak powiedział na konferencji Pan Zbigniew do Rzecznika Migi -"Pana Hobby jest Piłka nożna (...) likwidujemy Pana zespół, niech Pan gra se w kosza").


"Pana Hobby jest Piłka nożna (...) likwidujemy Pana zespół, niech Pan gra se w kosza" 


Fakt nr 11: Gdyby Instytut Polonistyki i Kulturoznawstwa nie wysłał maila we wtorek 24.09. do przyszłych studentów slawistyki na UO, afera nie miałaby miejsca. Nie odbyłoby się też spotkanie z Prorektorem Masnykiem w środę, po którym oburzeni studenci nasilili protest. Slawiści
nie zgłosiliby się do Wolnego-Dziennikarstwa o pomoc w udostępnieniu wydarzenia. Nie odbyłoby się również czwartkowe spotkanie Prorektora Masnyka z Przewodniczącym SSUO Krzysztofem Cieciórą oraz Przewodniczącą Rady Wydziału Filologicznego Joanną Trybek, na którym Krzysztof Ciecióra powołał się na umowy podpisane ze studentami, które przesądziły o tym, iż kierunek zostanie otwarty.

 

Fakt nr 12: Nieprawdą jest, że protest slawistów był niepotrzebny. Prawdą jest natomiast, że sprawy potoczyć mogły się nieco spokojniej i rozważnie, gdyby nie chaos informacyjny, nad którym nie zapanował Uniwersytet.



 

Tutaj pojawia się również kilka palących pytań. Biorąc pod uwagę to, że Pan Prorektor nie posiada konta na FB i wątpię, że wysunąłby tak daleko idące wnioski - Panie Rzeczniku:
- Kto poinformował Pana Prorektora Masnyka o moim rzekomym, bezpośrednim uczestnictwie w akcji na facebooku?

-Odpowiedzi na to pytanie Pan Rzecznik mi nie udzielił.

Jak Rektorat odpowiada na trudne pytania dziennikarzy - Konferencja Prasowa, Prorektor Masnyk, Rzecznik Miga

 

Najgorszym zarzutem, jakie może paść w kierunku dziennikarza, jest posądzenie go o mówienie nieprawdy. Gdy zapytałem Pana Prorektora o konsekwencje, jakie planuje wyciągnąć wobec pracownika UO, który posłużył się autorytetem Rektora bez jego wiedzy, Pan Prorektor ewidentnie zaatakował mnie personalnie, mówiąc:

 

„A jakie konsekwencje podejmie Pan wobec siebie, pisząc nieprawdę na facebooku? Pan piszę nieprawdę, drogi Panie, Pan tak łatwo operuje faktami, które nie miały miejsca i nie są prawdziwe.”




Atak na dziennikarza - Konferencja prasowa Prorektora Masnyka - Problem z Filologią Słowiańską



Fakt nr 13: Szanowny Panie Rzeczniku, Szanowny Panie Prorektorze – nie napisałem w tym temacie jeszcze ani jednej publikacji – poza tą, czytaną w tej chwili. Tym bardziej nie mogłem napisać nieprawdy!


Smutny morał wyłania się z tej całej opowieści. Po raz kolejny na Uniwersytecie Opolskim pomiędzy Rektoratem a studentami zabrakło zwykłej, prozaicznej i oczywistej KOMUNIKACJI. Nikt ze strony władz UO 
nie zainteresował się grupą studentów, dla których zawaliło się w kilka minut całe życie i plany na przyszłość – dla innych były to tylko cyferki. Gdyby w tej sprawie podejść do studentów jak do równych sobie i jak do partnerów, nie byłoby tego chaosu, a oni nie czuliby się, że są zostawieni sami sobie – co z kolei skutkowało wołaniem o pomoc w listach do mediów.

 
"Mnie nie interesuje kto popełnił błąd (...) Rektor jest szefem!" - Problemy Slawistów na UO

Szkoda też, że nikomu nie włączył się instynkt samozachowawczy, który spowodowałby mniej emocjonalne podejście do sprawy, a skutkował racjonalnym uzasadnieniem. Efekt jest taki, że UO w ostatnim tygodniu zasponsorowało sobie potężny i darmowy PR – szkoda tylko, że ten czarny. Mówi się, że najlepszymi życiowymi lekcjami są upadki. Oby ten zaowocował w przyszłości. Proszę też pamiętać, że to Wy (Władze, Kadra, Aktywiści) jesteście dla studentów, a nie studenci dla Was, bo to klucz do rozwiązania całej tej sprawy.




Więcej opinii w temacie Uniwersytetu Opolskiego znajdziesz na profilu Twitterowym autora:


Wyświetlenia: 4648
Proponowane artykuły