Wolne-dziennikarstwo.pl - [KMICIC] 'Była informacja, że będą tutaj tylko pierwszaki (...) Nie mogliśmy za bardzo dyskutować' Co zastali studenci po remoncie 3 piętra.
wolne dziennikarstwo


 

Arek (prawdziwe imię do wiadomości redakcji) zamieszkiwał dotychczas trzecie piętro w DS Kmicic. W trakcie wakacji mieszkał w Spójniku, a pod koniec września pozwolono mu wrócić do swojego akademika. Początkowo, ze względu na remont, wylądował na pierwszym piętrze. Gdy otrzymał sms od kuzynki, że mieszka już na trzecim, poszedł do administracji w celu przeniesienia (skoro remont się zakończył) i tutaj zaczęły się schody:

Idę do administracji i mówię, że też chcę, bo czemu mam się na tym pierwszym piętrze gnieździć... No i Pani Ewy jeszcze nie było, ale miałem przyjść potem i dostać karteczkę z numerem, gdzie będę mieszkał. Wracam z roboty i dostaję karteczkę z napisem 4XX. Mówię: „jak 4XX? Pomyłka jakaś zaszła.” Idę do administracji i mówię, że co innego było na deklaracji, a co innego tutaj teraz dostaję i Pani Ewa zwodzi mnie, i pyta: „a kiedy to było” - wiesz, ściemy jakieś waliła, żeby się wybronić. Tam był cały nasz moduł już zgrany, prawie 3 lata.


Każdy, kto mieszkał kiedykolwiek w akademiku, zdaje sobie sprawę, jakim problemem jest zmienić moduł lub obsadę w pokoju na 3-4 roku. Dlatego też w czerwcu mieszkańcy deklarują, w których pokojach chcieliby zostać. Te miejsca zawsze zostawały zarezerwowane. W tym roku niekoniecznie:

Widzę, jak otwiera te dokumenty w Exelu i mają tam kilka tych rubryczek. Zawsze jedna rubryczka jest zarezerwowana, by spisać te deklaracje, kto zostaje. I widziałem, że wszystkie rubryczki były puste, więc zgaduję, że chyba zgubili te deklaracje; tak mi się też o uszy obiło, że je zgubili.

Inną przyczynę przeniesienia podaje Kanclerz Budziszewski, kierownik miasteczka akademickiego. Według niego osoby, które zostały przeniesione na inne piętra mimo podpisania deklaracji, nie zasłużyły na nowe i wyremontowane pokoje:

Dlaczego nie wszystkie deklaracje zostały uwzględnione - Kanclerz Zbigniew Budziszewski - Kierownik Miasteczka Akademickiego

 

Traktowani jak studenci czy numerki w katalogu?

Wiele studentów miało pretensje do administracji DS Kmicic, a to ze względu na skandaliczne potraktowanie ich w momencie kwaterowania. Osoby te twierdzą również, że przed przyjazdem nikt nie poinformował ich o jakichkolwiek zmianach kwaterunkowych.

Przychodzę i Pani Ewa mówi: „no dobra, niech będzie pokój 3XX”(wcześniej Arek mieszkał kilka pokoi bliżej). Na to ja: „przecież tam miał mieszkać inny kolega”. Wtedy Pani Ewa stwierdziła, że przecież kolega nie będzie płakał i rzucimy go do jeszcze innego pokoju. 

Potem spotykam tych ludzi i rozmawiam z nimi: mieszkali razem 3 lata, przychodzą tutaj, nagle każdy z nich mieszka na innym piętrze i z inną osobą. Pororzucili ich po całym akademiku. Skrzyknęli się, coś tam pogadali i z wielką łaską dostali wspólny pokój (inny niż wcześniej – przyp. red).

Udało nam się dotrzeć do studentów, o których mówił Arek. Początkowo chłopaki mieli wylądować w oddzielnych pokojach na innych piętrach:

Zaskoczyło nas to. Poszliśmy zapytać, czy są wolne pokoje. Okazało się, że były i zostaliśmy tutaj (na 3 pietrze). A mogliśmy być na 10 i w razie awarii windy byśmy sobie schodzili. Była tylko informacja, że będą tutaj tylko pierwszaki. Nie mogliśmy za bardzo dyskutować - powiedzieliśmy tylko, że jeśli byłaby taka możliwość, to chcielibyśmy tutaj zostać. Chodziliśmy po pokojach i pytaliśmy, czy jest jakiś wolny lub czy ktoś chce się zamienić. Ten akurat był wolny i to było szczęście, że nikt tu nie mieszkał.

Kierownik uważa, że osoby były informowane już we wrześniu, a nie na początku października, jak twierdzą studenci.



Co zmieniło się w DS. Kmicic po remoncie - Kanclerz Zbigniew Budziszewski - Kierownik Miasteczka Akademickiego


Naprawmy to, co działa:

Gdy chaos związany z kwaterowaniem studentów powoli się rozwiązywał, problemy pojawiły się w innej kwestii. Rzecz jasna dotyczy to trzeciego piętra w Kmicicu, które zostało wyremontowane:

Gdy w końcu mogę dostać się do kuchni (dopiero 8 października) i widzę kuchenki indukcyjne, wyglądające tak samo jak elektryczne, nie wiem, o co chodzi - stawiam garnek, no i nie grzeje, ale słyszę, że coś tam cyka, czyli działa; myślę sobie: „nowe i nie działa?”



Nowe kuchenki indukcyjne - 3 piętro - DS. Kmicic 

Studenci zasięgnęli opinii Wikipedii i wyczytali, że do gotowania indukcyjnego potrzebne jest naczynie ze specjalnym spodem magnetycznym, co oznacza, że na starych garnkach nie pogotują:

No to fajnie, że muszę jeszcze kupić nowe gary... Wszyscy podnieśli larum, że jeszcze trzeba się wykosztować, a kasy nie ma. Kupiłem jedną patelnie za35 zł, a kolega nie chciał byle czego, to musiał kupić porządną za 80zł. Tylko to jest jedna patelnia, do tego trzeba jeszcze garnek czy rondelek – zupy na patelni nie ugotujesz. Dobrze, że czajnik jest chociaż elektryczny.

Studenci nie spodziewali się jednak, że „wrócą do pięciogwiazdkowego hotelu”. Ich zdaniem przeinwestowano, kupując sprzęt za bardzo nowoczesny jak na warunki akademikowe:

Tamte kuchenki, które były, nie były przestarzałe. Patrząc na to, że mieszkają tutaj studenci, którzy mają sytuację finansową taką, jaką mają - jeżeli byłyby to stare kuchenki, które trzeba wymienić, to rozumiem - ale naczynia indukcyjne to koszt dosyć duży i niepotrzebny. Po co wymieniać nowe rzeczy? Wymieniane na hura, bo robimy remont, to wymieniamy wszystko, nawet jeśli mamy dobre rzeczy, to marnowanie pieniędzy. Narażają studentów na niepotrzebne koszty. Ja jeszcze tych garnków nie zakupiłem, będę musiał kupić.

 Są też studenci, których nie było stać na duży wydatek na początku roku akademickiego. Ci, by coś ugotować, muszą ganiać po schodach:

Nie gotujemy tutaj. Chodzimy na 2 i 4 piętro. Na razie nie mam garnków. Nie wiem, jak tak można… Jedyny plus - dobre, nowe piekarniki. Trzeba mieć inne garnki, nie każdy sobie może pozwolić od razu na taki wydatek. To jest poważny feler. Nikt nas o tym nie poinformował wcześniej, na początku w ogóle wszystko było pozamykane. Kuchnie były nieczynne. Chyba we wtorek (08.10.) lub w środę (09.10.) dopiero je otworzyli. Guzdrali się z tym poważnie. No ale trudno, spóźnili się.

Kierownik Budziszewski widzi to nieco inaczej. Tłumaczy wręcz, że głównym powodem wymiany był remont oraz kwestie oszczędnościowe. Ponieważ urządzenia indukcyjne są energooszczędne i bezpieczniejsze:

Piętro było gotowe 04.10 - Kanclerz Zbigniew Budziszewski - Kierownik Miasteczka Akademickiego

 Jak się okazuje, zdenerwowani są nie tylko rezydenci 3 piętra w DS Kmicic, ale nawet pierwszaki, których tutaj zakwaterowano, a dla których jest to spore obciążenie:

Większość to krytykuje. Nie mają odpowiedniego sprzętu, ja też takich nie mam. Kolega akurat ma taki garnek i korzystamy z niego. Większość tak robi, pożyczają od kolegów, ale wydaje mi się, że zwykłe kuchenki elektryczne by wystarczyły – mówi student I roku.

 

Są też studenci zadowoleni ze zmian:

Jestem pod wielkim wrażeniem. W poprzednim roku mieszkałem w akademiku na szóstym piętrze. A tu teraz nowość, jeszcze farba pachnie. Kuchenki nowoczesne i praktyczne. Podobają mi się. Nie wiedziałam o tym wcześniej, ale nie przeszkadza mi to. Nie potrzebuję nic więcej oprócz patelni i rondelka, który się sprawdza.

 

Zamknijmy niedziałające:

Jak się okazuje, remont wywołał więcej komplikacji niż zachwytu. Studenci starszych lat nie widzą potrzeby wymiany czegoś, co działa, za to bardzo uszczęśliwiłby ich fakt naprawy lub chociaż otwarcia tego, co niezbędne – tak dochodzimy do kwestii pralek:

Nie mamy jeszcze dostępu do pralek, nie możemy nic wyprać, a to jest już drugi tydzień. I nikt nas nawet nie poinformował, dlaczego tak jest. Słyszałem, że ponoć coś się tam wylewało, bo pralki są stare. Mieszkam tutaj już trochę i wydaje mi się, że mogliby wymienić to zamiast kuchenek, które działały. W kuchni wszystko działało rok temu i było ok.


Chcieliśmy zmniejszyć rachunki za prąd - to była przyczyna zmiany sprzętu - Kanclerz Zbigniew Budziszewski - Kierownik Miasteczka Akademickiego


Wysoki standard – jedynie w kuchni:

Kolejna rzecz, że nie ma lusterek w łazience – szczególnie gdy są same kobiety w module, to już w ogóle pozamiatane.


Inni studenci skarżą się na to, że wyremontowane piętro jest bardziej awaryjne niż wcześniej:


Na początku nie mieliśmy kosza, do dzisiaj nie ma luster w łazienkach, rzeczy się psują. Nowe, a wciąż trzeba remontować. Co może się zużyć po paru dniach mieszkania, to ja nie wiem… Albo kupujemy coś poważnego i myślimy o tym na lata, albo kupujemy jakiś bubel. Już zepsuta jest słuchawka od prysznica, cieknie z niej.

Brak lustra w łazienkach - 3 piętro DS. Kmicic

Zmiany niekoniecznie na lepsze:

Nie ma takiego prysznica, jaki był. Ok, spadek jest, ale nie ma kabiny, jest tylko zasłona. Nie dziwię się dziewczynom, które tam się zamykają. Dla mnie to nie jest fajne wyjście, można się wstydzić. Kiedyś była zasłonka, dopiero później wchodziło się do zasuwanej kabiny, a teraz każdy może odsłonić i zaglądać. To, co jest teraz, mi się nie podoba.


Kiedyś poza zasłonką były jeszcze drzwi do kabiny - teraz tylko to oddziela innych od osoby kąpiącej się.

Kierownik Budziszewski uważa, że pomysł wymiany brodzików na murowane niecki był dobry i może spowodować spore oszczędności, ponieważ wcześniejszy sprzęt musiał być wymieniany po kilkadziesiąt razy w ciągu roku. Jest również zdziwiony faktem braku podwójnych zasłonek, zapewnia też, że zostaną one wkrótce zamontowane.

Niecki zamiast brodzików - to spore oszczędności. Problem zasłonek zostanie rozwiązany - Kanclerz Zbigniew Budziszewski - Kierownik Miasteczka Akademickiego

 

Studenci nie ukrywają rozgoryczenia, czują się potraktowani „jak kawał mięcha albo numerek w rubryce”. Uważają, że wystarczyło podejść do nich jak do ludzi i zapytać, zadzwonić, poinformować lub przenieść razem w inne miejsce. Tymczasem nikt nie liczył się z ich zdaniem. Jak mówią - pamięta się jednak o nich, gdy przychodzi do terminu opłaty za akademik.

Do Kierownika Budziszewskiego takie informacje nie dotarły. Prosi, by w przyszłości zgłaszać takie sytuacje osobiście lub na piśmie. Jak sam mówi: „podejdę do każdego przypadku osobiście i indywidualnie.”


Nie dotarły do mnie informacje o złym traktowaniu - każde zgłoszenie potraktuję indywidualnie - Kanclerz Zbigniew Budziszewski - Kierownik Miasteczka Akademickiego

Nie wszyscy studenci jednak są zadowoleni ze zmian. Wielu nie wróciło już na 3 piętro, a montaż nowych kamer ocenia jako próbę kontroli studentów pierwszych roczników:

Moim zdaniem zrobiono to dlatego, że trzeba pierwszaków trzymać na smyczy. Po coś są te kamery na trzecim piętrze.

 

Do tych słów odniósł się również Kierownik, który zaznacza, że zakwaterowanie pierwszorocznych studentów na wyremontowanym piętrze ma sprzyjać promowaniu dobrych warunków mieszkalnych:


Monitoring został zamontowany ze względów bezpieczeństwa - Kanclerz Zbigniew Budziszewski - Kierownik Miasteczka Akademickiego

Apel Kanclerza, dotyczący kwestii informowania, jest o tyle ważny, że spośród studentów, którzy zgłosili problem, żaden nie zgłosił się bezpośrednio do administracji DS Kmicic ani do Samorządu. Ważniejszy od problemów bytowych jest fakt, że każdy z wypowiadających bał się konsekwencji ze strony administracji, co pokazuje brak zaufania do sprawiedliwego traktowania przez placówkę, która w teorii została stworzona DLA STUDENTÓW UO. My, jako redakcja, apelujemy o większą aktywność oraz czujność w stosunku do otoczenia. Jeśli dzieje się coś niepokojącego, informuj NAS lub jednostki, które zajmują się sprawami studentów, ponieważ bez informacji zwrotnej nawet najlepsza placówka nie będzie mogła zareagować, a roszczenia będą narastały.

Kanclerz Budziszewski zadeklarował poprawę kwestii bytowych w Kmicicu i obiecał rozpatrzyć każdą skargę, która do niego dotrze, osobiście. Prosimy zatem bacznie obserwować zmiany, o których powiedziano, że nastąpią w ciągu najbliższych dni.

 



WSPÓŁPRACA:
Julia Morgoń
Tomasz Bojnicki

   

    

Więcej opinii w temacie Uniwersytetu Opolskiego znajdziesz na profilu Twitterowym autora:


Wyświetlenia: 6729
Proponowane artykuły