Wolne-dziennikarstwo.pl - Cyrk zajechał do Kijowa
wolne dziennikarstwo


Od kilku dni jesteśmy dosłownie bombardowani doniesieniami medialnymi z Ukrainy; o ciężkiej walce narodu, który chce wreszcie "dołączyć do Europy".Temat wzbudza nadmierną egzaltację, szczególnie w środowiskach sezonowych i eventowych aktywistów walczących o: „demokrację", „prawa człowieka", „sprawiedliwość społeczną" itd.

 

Jako osoba obserwująca sytuację geopolityczną naszych wschodnich sąsiadów, od co najmniej pomarańczowej rewolucji, staram się zachować jak najwięcej zdrowego rozsądku i chłodnego pragmatyzmu, komentując wydarzenia z tzw. Euromajdanu. Niestety, taka nasza słowiańska dusza, że faktografia i  prakseologia nie przemawia do nikogo.  Zarówno do Polaków, jak i Ukraińców.

W takim razie mój komentarz utrzymam w konwencji groteski. Jak to mówili wielcy mistrzowie pióra: Witkacy, Gombrowicz, Mrożek - groteska i absurd to najlepsza i najbardziej opłacalna forma przekazu. Wszyscy będą się śmiać i bić brawo, co mądrzejsi zrozumieją i wyciągną wnioski. Summa summarum wszyscy będą zadowoleni - pełen egalitaryzm.

Przejdźmy więc do  przeglądu euroentuzjastów, rozczarowanych niepodpisaniem przez prezydenta Janukowicza umowy stowarzyszeniowej z UE.

W pierwszym szeregu widzimy jednego z najlepszych bokserów wszechczasów Witalija Wołodymyrowczya Kłyczkę, poprzednio znany jako Witalij Kliczko. Różnica jest taka, że pierwsza pisownia używana przez sportowca od niedawna pochodzi z języka ukraińskiego; druga jest używana praktycznie przez całe życie i pochodzi z języka rosyjskiego  - ale nie takich poświęceń dokona człowiek, który wchodzi z rozmachem do polityki, tworząc centroprawicową, patriotyczną partię "Udar". Obok niego niczym wierni akolici przedstawiciele polskiego parlamentu: Jarosław Kaczyński (PiS) i nowy baron PO na Dolnym Śląsku Jacek Protasiewicz. Wyjątkowo razem, wyjątkowo zgodnie - a co tam "niech nas zobaczą".

Dalej prawdziwy cyrk osobliwości. Homoaktyw różnych organizacji LGBT z tęczowymi flagami. Cóż może to oni właśnie "skusili" prezesa Kaczyńskiego do udziału w manifestacji. Wszakże były premier znany jest z wielu ciepłych słów kierowanych pod adresem środowisk gejowskich (słynny wywiad z 2007 r.), gdzie dał się poznać jako ogromny miłośnik znawca tematu). A jeśli wierzyć gen. Kiszczakowi i materiałom zebranym w czasie akcji "Hiacynt", to mieliśmy nawet w IV RP homoseksualistę na stanowisku premiera.

Ale zaraz, popatrzmy kto idzie dalej. Przedstawiciele neobanderowskiej partii Swoboda, gloryfikującej UPA i OUN organizacji, które przeprowadziły rzeź Polaków ( i nie tylko) na Wołyniu i wschodniej Galicji w 1943 roku.

Ich jeszcze rozumiem, „kolaborację" z Zachodem mają wpisaną w swoją myśl polityczną. Co pomiędzy nimi robi szef rzekomo prawicowej opozycji w Polsce? Teatr absurd... Kłyczko aka Kliczko jak sam przyznał i jak na ukraińskiego patriotę walczącego o aneksję akcesję Ukrainy do struktur Unii Europejskiej bardzo słabo zna język ukraiński, no to może koledzy z UPA urządzą mu dodatkowy, przyśpieszony  kurs. Wisienką na torcie tej magicznej menażerii są prostytutki* z organizacji Femen. Uwaga, tym razem w numerze popisowym. Publiczne oddawanie moczu na portretu obecnych przywódców. Oczywiście topless.

 

Reasumując, każdy naród, nawet w najbardziej dziwny sposób ma prawo sam o sobie decydować. Dziwi mnie jednak taka postawa narodu, który przez wiele dekad był republiką radziecką. Rozumiem niskie zarobki, polaryzację społeczeństwa ze względu na dwujęzyczność państwa, chęć uniezależnienia się od wpływów rosyjskich, pragnienie rozwoju. Ale czy odpowiedzią na te wszystkie cele jest na pewno Unia Europejska? Nie chciałbym prognozować, jaki będzie finał tej historii, ale mimo wszystko: "Szcze ne zmerła Ukraina!", trzymajcie się bracia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

*Prostytutka - wedle powszechnie uznawanej definicji osoba, która za wykonywanie czynności seksualnych (także tzw. „innych czynności seksualnych”, np. obnażanie się w miejscu publicznym) otrzymuje odpowiednią gratyfikację finansową, bądź inną. W tym przypadku możemy jak najbardziej działalność aktywistek Femen'u nazwać prostytucją.

Wyświetlenia: 1264
Proponowane artykuły