Wolne-dziennikarstwo.pl - [SZPIK DLA ANI] Matyjak: 'Obecnie życie dzielę na pracę zawodową, na szpik dla Ani i... śpię po 3h na dobę. Ale wiesz co? Jara mnie to' [wywiad]
wolne dziennikarstwo






Marcin Matyjak - twórca akcji "Szpik dla Ani"


_________________________________________

Michał Kosel: Skąd wzięła się inicjatywa połączenia akcji z Wampiriadą organizowaną przez uniwersytecki NZS?

Marcin Matyjak: Załatwiając zbiórkę dla Ani, w Centrum Krwiodawstwa poinformowali mnie o tym, że jest organizowana Wampiriada. Skontaktowałem się zatem z jej organizatorem, Michałem Fulneczkiem z NZS UO, który nie krył ogromnego zaskoczenia i z otwartymi rękami zgodził się połączyć obydwie akcje.

 

MK: Kim jest Ania, dla której szukamy szpiku?

MM: Ania jest studentką; znam ją z czasów gimnazjalnych, czasów dojrzewania, największych przyjaźni, pierwszych imprez, pocałunków i całej tej pięknej otoczki poznawania wszystkiego, co nowe. Spędziłem z nią 3 lata, które sprawiły, że jest to ktoś bliski. 


MK: Kim jest Marcin Matyjak, który postanowił poruszyć niebo i ziemię, by pomóc Ani i skąd się to wzięło?

MM: Hehe, ludzie mogą mnie kojarzyć jako "fotografa z Ciny", bo tam przez prawie rok robiłem zdjęcia. Obecnie, fotografuje w największym lokalach Opolszczyzny; stąd poznałem troszkę wpływowych ludzi. Gdy Ania odezwała się do mnie z prośbą o pomoc, postanowiłem wykorzystać wszystkie kontakty, nie tylko te nowe. Cina w Opolu oddała do dyspozycji prawie wszystkich swoich DJów oraz zapewniła niezłą promocję.

Marcin Matyjak podczas Wampiriady - wywiad dla TVP Opole - 14.01.

MK: Czy takie akcje mają sens? Czy nie jest to tak, że jest dużo szumu, a potem i tak ludzie zapominają o sprawie? Znowu zapanuje znieczulica?

MM: Nie mam pojęcia, co myślałem robiąc pierwszą akcję, ale reakcja ludzi mnie zaskoczyła. Ogromny odzew, dużo maili, telefonów i... tłumy na zbiórce. Więc chyba jest sens robić takie akcje. Ale nie można zrobić wydarzenia na fejsie i tyle. Trzeba spamować, przypominać non stop. Ale efekt jest. Obecnie życie dzielę na pracę zawodową, na szpik dla Ani i... śpię po 3h na dobę, ale wiesz co? Jara mnie to.


MK:  Jak wyszła czwartkowa akcja zbierania szpiku i krwi?

MM: Jak już mówiłem, nie wiedziałem, czego się mam spodziewać, ale zostałem bardzo mile zaskoczony. Wielu ludzi przychodziło oddać krew i przy okazji dołączali się do akcji szpiku, o której nie wiedzieli i na odwrót - przyszli tylko, żeby pomóc Ani, a przy okazji oddali te pół litra krwi dla Centrum Krwiodawstwa. Bo pamiętajmy, że akcja "Szpik dla Ani", zbiera tylko 5ml. 

Wypisywanie kart - Wampiriada + akcja "Szpik dla Ani" - SCK 14.01.

MK: Czy pojawili się również studenci czy tylko ludzie z zewnątrz?

MM: Studenci? Przedział wiekowy, jaki spotkałem to 18-40. Sam pomagałem wypełniać ankiety, więc miałem kątem oka wgląd w dane. Studentów było dużo, nawet większość, ale byli też licealiści i osoby pracujące.

 

MK: Co dalej planujecie robić?

MM: Za tydzień, tj. 24 stycznia, rusza kolejna, druga zbiórka. Tam już będzie głośno, jak wspomniałem, mamy wsparcie Ciny i DJ'ów. Ale nie tylko. Do akcji przyłączyli się OSP Wrzoski, Sopelek i naprawdę wiele innych instytucji, których tu nie mogę podać, bo czekam dalej na potwierdzenia 100% loga itp. Będzie głośno. 

 

MK: Jak oceniasz szansę na znalezienie dawcy? Pewnie jest trudno w takim gronie ludzi wychwycić idealnego?

MM: Szansa to 1/240tys. - tak mówią statystyki. Trafić 6 w lotka to kilka milionów, a mój sąsiad mimo, że nigdy nic nie wygrał od 30 lat gra, więc będziemy tak długo walczyli, aż znajdziemy bliźniaka genetycznego Ani.

 Oddawanie krwi - Wampiriada + akcja "Szpik dla Ani" - SCK 14.01.


MK: Warto poświęcać swój prywatny czas i pieniądze by pomagać? Czy budzisz się rano i czujesz, że jesteś lepszym człowiekiem?

MM: Wiesz, tak serio to napędza mnie to, jak wchodzę do MC po sałatkę, ubrany w koszulkę jak na zbiórkach i ludzie patrzą na mnie i pokazują palcami. Jak się uśmiechają na ulicy. Robię coś ważnego, pomagam komuś, ruszam tym miastem. Nie tylko Ania i jej rodzina jest mi wdzięczna; wielu ludzi to docenia i jest to bardzo miłe. Ale nie liczę czasu ani pieniędzy robiąc to; nie robię tego dla sławy czy szacunku. Robię to dla Ani!

 



________________________________________________________

Kolejna zbiórka krwi dla Ani odbędzie się już w najbliższy piątek na kampusie UO w Studenckim Centrum Kultury. Każdy chętny może oddać krew pomiędzy godziną 9:00
i 14:00.


 

 

Więcej opinii w temacie Uniwersytetu Opolskiego znajdziesz na profilu Twitterowym autora:


Wyświetlenia: 1883
Proponowane artykuły