Wolne-dziennikarstwo.pl - Elektroniczno - klubowa pigułka, czyli retrospekcja 2013 A.D
wolne dziennikarstwo


Gdy kurz już opada po sylwestrowych szaleństwach, a nowy rok zaczyna trwać w najlepsze, przychodzi czas na podsumowania. Przez 12 miesięcy 2013 roku, na klubowej scenie muzycznej można było zaobserwować wiele kulminacyjnych momentów. Muzyczne wydarzenia, czy też wydane produkcje których echo przez długi czas roznosiło się w internecie. Tematy, które nie znikały z ust.  Zarówno te z negatywnymi, jak i pozytywnymi komentarzami. Zarówno w skali lokalnej, jak i światowej.

12 miesięcy to wiele chwil, wspomnień i rzeczy które warto podsumować: Paris Hilton i Sasha Grey robiące na pokaz karierę dj`ską na IBIZIE. Szaleństwo świata na punkcie BIG ROOMU – gdzie przykładem będzie MARTIN GARRIX „ANIMALS”. Zamknięcie rozgłośni radiowej PLANETA FM, czy też zmiana profilu muzycznego w RADIO ROXY. Rekordowa frekwencja na występach gwiazdorów podczas AUDIORIVER. Genialne bookingi w krakowskim klubie PROZAK 2.0, czy warszawskim 1500m ². Odmowa dofinansowania opolskiego festiwalu PANDA ART przez prezydenta miasta (gdzie Opole jest rozumiane jako stolica polskiej muzyki). Coraz prężniej działająca agencja C&C Bookings. Organizatorzy SILESIA IN LOVE w Chorzowie – Agencja MPT – stworzyli imprezę na spółkę z partnerami co zaowocowało, aż 25 scenami!  HARDWELL stał się najpopularniejszym dj`em świata wg DJ MAGAZINE. Z kolei według użytkowników RESIDENT ADVISOR statuetkę najlepszego otrzymał DIXON.

Muzyka klubowa to niewyobrażalnie szerokie pojęcie. Mnóstwo nurtów muzycznych. Każdy ma swoje zdanie, a że ludzie są różni tak więc zdania są różne i przez to jest ciekawie. Do osobistego podsumowania 2013 roku poprosiłem osoby zajmujące się muzyką elektroniczną od wielu lat. Moi drodzy zapraszam WAS do lektury na temat spostrzeżeń DJ`i i producentów mieszkających w woj. opolskim obecnie, a także mieszkających tu kiedyś. Ja od siebie dodam, że 2013 rok będzie mi się szczególnie kojarzył z projektem HOUSE EXPERIENCE. Dla podkręcenia tematu odsyłam do tego dwugodzinnego nagrania mojego autorstwa: 

https://soundcloud.com/en_mi/edwin-pres-year-mix-2013

 

  NOEMI BLACK  / Technical Vibe

 Witam. Chciałam krótko podsumować dla Was ubiegły rok. Osobiście zajmuję się  muzyką Techno i to przez jej pryzmat przedstawię zeszły rok. Czym w ogóle jest  muzyka Techno? No właśnie. Większość ludzi uważa, że muzyka Techno grana  jest  w każdym większym klubie na tak zwanej "sali techno" (o zgrozo). Niestety.  Techno na tych salach nigdy nie było i zapewne nigdy nie będzie! Poniżej  zamieszczam krotką notkę na temat tego gatunku muzycznego, znalezioną na  portalu Wikipedia:

 Techno – gatunek muzyki elektronicznej powstały w Detroit w latach 80. XX wieku.  Ze względu na typowo elektroniczny charakter gatunku i dużą popularność na  początku lat 90., nazwą techno bywa powszechnie mylnie określana całość  elektronicznej muzyki tanecznej (klubowej). Techno to muzyka elektroniczna o  jednostajnym, regularnym rytmie w metrum cztery czwarte. Klasyczne techno  posiada stosunkowo szybkie tempo i wynosi około 120–130 uderzeń na minutę, chodź według części krytyków muzycznych jest to tempo 130-140 uderzeń na minutę. Muzyka ta charakteryzuje się stosowaniem niemal wyłącznie syntetycznych bądź elektronicznie przetworzonych dźwięków. Niektóre utwory techno posiadają melodie lub wyraziste warstwy basowe, jednak w odróżnieniu od wielu innych gatunków elektronicznej muzyki tanecznej te elementy nie są kluczowe dla gatunku.

Po króciutkim wstępie, czas na przejście do konkretów. W ubiegłym roku na naszym opolskim podwórku prawdziwego Techno było praktycznie zero. Trzeba było naprawdę się natrudzić, aby móc usłyszeć coś, czego nie ma w każdym klubie, w każdy weekend. Takim miejscem była na pewno "Insomnia" w Osowcu. Jak co roku organizatorzy postarali się, aby można było tam usłyszeć  wszystko to, co najlepsze w gatunkach house i techno. Inicjatywa jak najbardziej słuszna i mam nadzieję, że jej sukces da do myślenia właścicielom klubów, dyskotek itp. Oby więcej takich imprez, a może kiedyś doczekamy się klubu w Opolu na miarę Katowickiego "INQbatora"

Chciałam jeszcze zaprezentować Wam producentów odnoszących spore sukcesy za granicą. Lazy M oraz duet The Effaith (Lazy wchodzi również w jego skład). Młode chłopaki bez kompleksów wdzierają się na salony światowej sceny Techno. Ich kawałki wydawane są w największych światowych wytwórniach muzycznych! Michał i Paweł odwalają kawał naprawdę dobrej roboty i miejmy nadzieję, że pójdą jeszcze dalej! Jak pokazuje początek roku, nie zamierzają zwolnić tempa! Tak trzymać! Może nasz kraj doczekał się gwiazd na miarę Torstena Kanzlera czy Dandiego&Ugo? Mam taką nadzieję!

Przedstawiam Wam listę moich ubiegłorocznych faworytów. Jeżeli ktoś nadal nie wie czym jest prawdziwe Techno, to po przesłuchaniu tych utworów tego się dowie i mam nadzieję, że zakocha się w nim tak jak ja.

Nonnus & Porter Rhodes - Distance (Spiros Kaloumenos Remix)[24 .07.2013 Yellow Recordings]
http://www.youtube.com/watch?v=4v3JkXt43xI

Frankyeffe - Metallo (The Effaith Remix) [07.08.2013 Yellow Recordings]
https://soundcloud.com/theeffaith/frankyeffe-metallo

Deh-Noizer, Niereich - Embrace (Original Mix) [09.08.2013 Abstract]
http://www.youtube.com/watch?v=Aa4itt01bQM

2Loud - Plutonium (Uakoz Remix) [04.07.2013 Cypher]
http://www.youtube.com/watch?v=XzpJv98ADKM

Microplastik - Burn (Lorenzo D'Ianni Remix) [01.08.2013 Cypher]
http://www.youtube.com/watch?v=VHAM9ykAmQg

Chris Lo - Gang Bang (Lorenzo D'Ianni Remix)[ 08.07.2013 De-Konstrukt]
http://www.youtube.com/watch?v=ikzuDnxxah0

Lazy M - Nitron (Simon Adams Remix) [28.12.2013 De-Konstruk]
http://www.youtube.com/watch?v=8POwsG4Ctpg

Dani Dimitri - DisOrganized (A.Paul Remix) [08.08.2013 Naked Lunch]
http://www.beatport.com/track/disorganized-a-paul-remix/4596121

Stevie Wilson-Still Saw (2Loud Remix) [13.09.2013 Shout Records]
http://www.youtube.com/watch?v=sLvDCKhqdeU

pozdrawiam,
Noemi Black 

https://soundcloud.com/noemi-black/technical-vibe-021
https://www.facebook.com/NoemiBlack?fref=ts

 

 MIKE ALEKSANDROWICZ / Audiowizja Academy/ MA Records

Nie da się tak naprawdę opisać tego jak wiele dobrego się dzieje w świecie muzyki, jednak do takich wniosków można dojść jedynie nieustannie szukając i słuchając różnych źródeł. Dla mnie osobiście fantastyczną biblioteką jest serwis soundcloud.com - prostą metodą łańcuszkową można odnaleźć ciężarówki przeładowane naprawdę wybuchowymi paczkami, przez które naprawdę nie da się nie zajarać nowościami ewolucjami i fantazjam i muzyków znanych lubianych, ale i też tych w ogóle nie znanych. To kwestia tego czy potrafimy słuchać i czy mamy jakąś muzyczną świadomość, która pomoże nam dokonać odpowiedniej selekcji. Do tej selekcji istotnym (do nauczenia) zmysłem jest zdolność do rozbierania utworów na kawałki, najlepiej mając świadomość jak takie dzieło powstaje. Jeśli wszystko w 100% się podoba, inspiruje, jara cię, to musi to być naprawdę niezły sztos.

Co mnie zawiodło w pechowej 13? Zawiedli mnie na pewno ludzie, z którymi kilka lat temu wstępnie chciałem podjąć działania propagowania muzyki elektronicznej w regionie Opolszczyzny. Co do Opolszczyzny i samego Opola w kwestii muzyki elektronicznej chciał bym tu porównać ją do uzębienia... Opole na chwilę obecną nie ma nawet sztucznej szczęki, a krem "Korega" posłużył do zaklejenia mordy i dupy... tak naprawdę i bardzo nie chciałbym żeby ktoś się wypowiadał w tym względzie jeżeli ma do powiedzenia tylko to, co było i co można by zrobić ... a ich wewnętrzna blokada na /deep/tech/minimal/house łamie mi mięśnie nadgarstków.... to są bardzo dobre, wręcz rewelacyjne rzeczy, od których na pewno nie stronię, ale to nie jest koniec pewnego rodzaju dobrej jedynej (klubowej) muzyki elektronicznej... co do ich świadomości odnajdywania większość jest takimi sprytnymi researcherami, że znajdują rzeczy fakt... dobre, ale takie których nie da się nie znaleźć i w końcu nawet w lodówce leżą obok keczupu. 

Mamy w okolicy naprawdę dobrych młodych muzyków/producentów/dj, którzy mogliby wnieść wiele ciekawego w świat naszej małej, wielkiej, życiowej zajawki. Świetni ludzie i co ciekawe i ważne, nie mają głowy zabałaganionej walką komercja/wiksa/diskopolo itd.
Z takich podsumowujących miłych akcentów chcę podziękować Maciejowi, który w Opolu postanowił otworzyć takie miejsce jakim jest klubokawiarnia "Kontakt", bo może być to miejsce które pozwoli naprawić to, co się zepsuło jakiś czas temu w Opolu. 

https://soundcloud.com/insight-music-promotions/koda-staying
https://www.facebook.com/MikeAleksandrowiczRecords?fref=ts
https://soundcloud.com/m-aleksandrowicz

 

 MATTHEW MOURNER / Minimalistyczni_E Rec.

W roku 2013 działo się wiele. W dalszym ciągu uważam się za nowego mieszkańca Opola, który gdzieś tam z boku obserwuje pewne rzeczy w mieście, kraju i na świecie. Ten rok opiewał w te złe, jak i dobre momenty. Zacznę od tych dobrych…

Przede wszystkim działo się. Było kilka bookingów, lepszych i gorszych imprez. Moim zdaniem, najlepszą imprezą w Opolu była ta z Eltron'em John'em w Kofeinie 2.0, bodajże na samym początku 2013. Był klimat i dobra muza. Teraz imprezy Trap Door zorientowały się bardziej na trap – a to gatunek nie dla mnie. Pozytywnie dzieje się też we Wrocławiu, chociaż sporo lokali już zdążyło się zamknąć. Coż, to normalne, że jest boom na otwieranie undergroundowych lokali, które przez nieumiejętne prowadzenie (czytaj: dla hajsu) upadają (pomijając Das Lokal). Zauważyłem też, że techno przybiera na mocy. Znaczy to, że coraz częściej słychać je w klubach, zwłaszcza zagranicznych. Świetnym zjawiskiem jest też Boiler Room, którego chyba nie muszę przedstawiać. 

Przejdźmy teraz do negatywów. Coraz bardziej razi mnie w oczy rozwój popowego EDM i kierunek w jakim ten komercyjny odłam elektroniki zmierza. Mamy Paris Hilton i Sashe Grey, które to zostały "DJ'kami" (cudzysłowie użyte intencjonalnie) i przez to prawdziwe DJ'ki cierpią, bo są przez to gorzej postrzegane. Wizerunek ratuje za to Nina Kraviz. Kolejnym minusem jest też zastój imprezowy w Opolu. Oczywiście komercyjne kluby radzą sobie super, jest od czasu do czasu impreza w Kofeinie 2.0, jest Majki w Kontakcie, który coraz częściej organizuje spędy fanów dobrej muzyki, ale mimo dobrych chęci ludzi stępnie zainteresowani nie pojawiają się, w takiej frekwencji jak powinni (wliczając w to mnie).

Jeśli zaś chodzi o samą muzykę, to działo się, oj działo. Moje uszy zwróciły się w stronę Niemiec. Odkryłem na nowo taką wytwórnię, jak Mobilee, czy to co dzieje się wokół klubu Watergate w Berlinie. Swoje 5 minut w tym roku miał też Szkot – Hot Since 82, który w tym roku na bookingi nie narzekał – a wszystko to za sprawą dobrych produkcji. Jeśli chodzi o utwór roku, tutaj stawiam na trochę starszy numer (prawdopodobnie z 2009 roku):
The Time And Space Mashine – Pill Party In India (Psychemagik Remix).
http://www.youtube.com/watch?v=kKHPkyRzWc4
Coś oryginalnego i trend-setterowego.

                Na rok 2014 życzyłbym sobie zapaści komercyjnego EDM (bo w tą stronę to powoli zmierza) i więcej ciekawych i nietuzinkowych imprez undergroundowych w Opolu.

https://www.facebook.com/DJMatthewMourner?fref=ts
https://soundcloud.com/matthewmourner/new-years-special-best-tracks

 

 SZYMON WEISS / Elektrische.TV

Przede wszystkim wyrażę wdzięczność i dziekuję za udzielenie mi głosu.

Miniony rok nie ujął mnie skrajnie. Do 2006ego, w którym Clark wydał Body Riddle, a zadebiutował Jackson&computerband, brakuje każdemu następnemu chyba tyle, co światło może w każdym z nich przebyć. Roxy zmienili się w Eskę, więc mamy następna stacje gdzie usłyszymy Whisky Moja Żono. Daft Punk pokazał, że nieważna muzyka, a promocja. Ich wszędobylski album nie zatrzymał mnie niczym nawet na chwilę. Prócz fantastyczną reklamą w stacji metra Centrum. Kari to objawienie. Tzn nawet. Bo kochamy ją za jej skandynawskie brzmienie. Czyli znów nic autorskiego. Nic stąd. Znów kochamy, bo myślimy, że zza granicy. Pewex normalnie. Moizm Makowieckiego: rżnie z Kamp, bo myśli, że to brzmienie teraz jedyne modne, że powtórzy ich famę. Ale dupa, bo Kamp, podobnie jak nowy album Daft Punk jest modne, bo jest modne. Samo Kamp zaś jest zużyta kopią czegoś, co moi brytyjscy koledzy myśleli, że jest czeskim disco z 1986. Ale szacun za dobrą robotę promo. Podsiadło za to, choć myślałem, że to Sojka, to robi robotę, że głową mała. Gratulacje stokroć. O sobie nie wspomnę, bo sam ledwie wydałem kwadrans muzyki i to jeszcze jakiejś kompletnie niestrawnej. W kulturze generalnie Katowice biją na łeb stolicę, a tych bije dwukrotnie Wrocław. Tzn. mierzę to zagęszczeniem kultury. Nawet na miarę przestrzeni. Więc Wro zasłużenie dostaje miano Stolicy Kultury. Gdy w nieistniejącym już Login grałem wraz z Neilem Landstrumem, a powrót techno trząsł klubami jak Haiyan, Warszawa sikała w majtki, grając resztki electro czy nawet house. W Opolu Panda Art się nie odbył. Za to 300stu policjantów za poleceniem komendanta, pojechało na pielgrzymkę na Jasną Kurwa Górę i wręczyli księdzu medal. Szczęśliwego nowego roku.

https://www.facebook.com/Elektrische.TVmusic?fref=ts

 

 FALCON VANGUARD / Baltic Waves / Dirty Stuff Records

Miniony rok wiele mnie nauczył i wiele dał od siebie, choć szczerze mówiąc nie spodziewałem się nawet 1/4 tego co się działo. Rok 2013 był rokiem wielu bookingów, świetnych imprez i podróży w ciekawie miejsca z ciekawymi ludźmi. Już początek roku zaczął się od pierwszej edycji mojego autorskiego cyklu imprez „Undersound”, parę tygodni później pojawił się mój pierwszy booking za granicą w Czechach a później było już tylko z górki. Tajne Komplety w Katowicach, Domówka w Opolu, Plastelina w Koszalinie i wiele innych, ale dwie wisienki na torcie to zdecydowanie Silesia in Love oraz Insomnia. Poznałem wielu wspaniałych dj'ów i producentów, ale największe wrażenie zrobili na mnie Boho, Pyteck, Rhino oraz duet Mini-Size. To są ludzie którzy zajdą naprawdę daleko, koniecznie musicie usłyszeć co sobą reprezentują, bo warto. 

Czy jestem czymś rozczarowany? Niestety tak. Poziom ludzi w klubach i na imprezach w moich oczach strasznie maleje. To już nie ta sama klubówka co kiedyś. Dziś już trzeba naprawdę wyrobić sobie renomę lub dobrze się spocić, by na imprezę zaprosić pełny parkiet ludzi. Już nawet duże eventy nie robią na ludziach takiego wrażenia jak to bywało kiedyś. A mówiąc o szczegółach – lekka wtopa organizatorów Silesii. Zdecydowanie za dużo scen jak na tak mały obszar. Na koniec dodam że numerem roku został kawałek Rachel Row - Follow The Step (KiNK Mix), http://www.youtube.com/watch?v=YGtGtkpaQQ4 - jeszcze długo go będę grał. Jedyne czego mogę sobie życzyć w nowym roku to tego by był bardziej owocny niż tej poprzedni

Zapraszam na mój profil SoundCloud i na Facebooka. Pozdrawiam i życzę szczęścia w nowym roku.
Falcon Vanguard

https://www.facebook.com/FalconVanguard?fref=ts
https://soundcloud.com/falcon-vanguard/falcon-vanguard-live-silesia

 

 JAMES WHITE / Radio Nysa / Big Ben / Sofa Klub (Kubatura)

Muzyczne wydarzenia... Ciężko je określić, bo jak zwykle jest wiele eventów, które jeden od drugiego chce być w czymś lepszy i ładniej opakowany. Niestety na dobrą sprawę prawie wszędzie możemy usłyszeć to samo. Analizując eventy to co chwilę widać tych samych artystów. Dlatego nie chciałbym pisać o eventach... choć podejrzewam, że i tak trzeba do tego nawiązać poprzez muzykę, która jest nam serwowana. Siła muzyki bigroom'owej i tej z zaciągu holenderskiego w ubiegłym roku zaskoczyła mnie tak bardzo, że nie byłem bardzo zdziwiony, że do mainstreamu przedostał się choćby utwór Animals. Z drugiej strony jednak zaciekawił mnie fakt, że produkcja, w której można się doszukiwać nawet (oczywiście z pewnym marginesem) muzyki hardstyleowej (czyt. Tsunami) tak mocno zaatakował komercyjny rynek. Cieszę się natomiast z faktu, ze 2013 rok przyniósł nam (oprócz tego zaciągu holenderskich brzmień) nieco spokojniejsze tony. Cieszy mnie to, że tak dobrze zaczął sobie radzić deep (oczywiście w pewnym kręgu, głównie DJ'ów, ponieważ klubowicze jeszcze muszą dojrzeć do słuchania takich produkcji). Z zadowoleniem obserwowałem, że pojawiło się wiele utwórów nieco już zapomnianych, które odzyskały swój blask właśnie w nieco spokojniejszych, ale i klubowych odsłonach. Patrząc na 2013 rok, muszę wspomnieć o nowych odsłonach wielkich hitów takich jak Somebody To Love, Crazy czy Set It Off... (mógłbym tu wymieniać i wymieniać). Cieszy fakt, że nasi rodzimi producenci szybko odnaleźli się właśnie w tym stylu. Warto tu wspomnieć Pete'a Grace'a czy ukrywającego się pod ksywką Deeplomatik Seba Skalskiego. Fajnie, że ten twór jakim jest deep, nieco zmienił swoje oblicze i przypadł mi do gustu (choć nie ukrywam, ze miałem problem z tym gatunkiem). Co do samych klubów w naszym regionie to jest z tym duży problem. Wiele osób na ten temat się już wypowiadało, więc nie chce wałkować tego tematu po raz kolejny. Jest masa klubowych Djów, którzy doskonale wpasowali się w mainstreamowe granie i nie przeszkadza im w zupełności granie takie, a nie inne. Druga grupa to Dje pasjonaci, poukrywani w domach, dla których nawet odrobina komercji to zło. Ta grupa (nie chce nikogo obrazić) czasem (przynajmniej tak mi się wydaje) ma wyższe poczucie własnej wartości (nie wiem dlaczego, ale przyszło mi własnie do głowy, że to tacy Hipsterzy branży DJ'skiej). Są też osoby, do których nie będę ukrywał, że się zaliczam, te które cenią swoją pracę i na serio bardzo boli mnie, że gra się niektóre numery (choć nie ma się na nie zupełnie ochoty) jednak tu problem jest szerszy i znów musiałbym nawiązać do tematu klubów. Kurde, niestety muszę. Kluby są nastawione tylko i wyłącznie na zysk, a zysk to ludzie i ich wydane pieniądze. Ludzie to nasi klubowicze, którzy (w zdecydowanej większości) przychodzą do lokali, nie tak jak kiedyś dla muzyki, a przede wszystkim po to, żeby się odstresować przy pomocy alkoholu, polansować się, a także po to, żeby przepraszam za określenie (wyrwać jakąś dupę ( faceta)). Muzyka w tym wszystkim stała się tylko dodatkiem i to jest przykre. Zupełnie inną sprawą stał się fakt wykorzystywania techniki. Kiedyś przychodziłeś do klubu i doceniałeś pracę Dj'a. To, że potrafił czymś cię zaskoczyć godzinami wyszukując dany utwór u wielu źródeł. Dziś - w 30 sekund korzystając z aplikacji w telefonie ten numer, który cię zaskoczył pozytywne i był tak długo wyszukiwany przez Dj'a, który kiedyś być może byłby dla klubowicza tajemnicą i spowodowałby, że ktoś chciałby wrócić w to miejsce gdzie dana osoba gra, nagle staje się dostępny w przeciągu chwili i znajduje się w znalezionych rzeczach na Twoim telefonie. Ale czas pędzi do przodu, więc nie ma się co dziwić. Zapomniałbym dodać, że na DUBSTEP już nie ma takiego szału, aaa.... i można jeszcze dodać, że z zainteresowaniem przyglądałem się pojawieniu się w mainstreamie produkcji drum'n'bass'owych (głównie za sprawą Rudimental, który był jedną z gwiazd AUDIORIVER i występował obok PAUL KALKBRENNERA czy SUBMOTION ORCHESTRA).

Generalnie, podsumowując, życzyłbym sobie i innym kolegom po fachu, a także klubowiczom i właścicielom lokali, żeby 2014 rok przebiegał pod znakiem tolerancji muzycznej i poszerzenia horyzontów.

https://www.facebook.com/DEEJAYJAMESWHITE?fref=ts

 

 KRZYSIEK KOZAK / Kiko Records

2013 to na pewno Ten Walls - Gotham !  

http://www.youtube.com/watch?v=I047BWE9YHg

Jak dla mnie mocne odkrycie i od razu mega numer! Ruszyłem także z nowym projektem KrisKo. Nawiązałem współpracę z labelem Kiko Records z Kanady gdzie wydana została pierwsza epka "Blind Fish". 

http://www.youtube.com/watch?v=ZpIcTeAnh7w

Z pewnością można zaobserwować bardzo dużo muzycznych wydarzeń na całym świecie. 2013 spędziłem za granicą więc ciężko mi się wypowiadać o imprezach w PL. Natomiast mega mnie urzekł cykl imprez Guy Gerbera "Wisdom Of The Glove" gdzie miałem okazję być w Pacha na Ibizie. No i żywa legenda Jeff Mills w Trouw w Amsterdamie, gdzie zagrał 6 godzinnego seta !! Kosmos!! Weszliśmy w 2014 i na pewno będzie jeszcze lepszy niż poprzedni !

https://soundcloud.com/krzysiekkozakkozaxx

 

 MATT KRUPA / Radio-Sygnały

Według mnie odkryciem roku 2013 jest szerzej (już) znany duet "Disclosure", który krążkiem "Settle" trafił w przysłowiową 10stkę jeśli chodzi o rzeczy "jarające" mnie obecnie. Wiele z ich kompozycji doczekało się równie ciekawych remiksów, co poszerzyło tylko moje zainteresowanie tą formacją Równie ciekawym albumem okazał się zupełnie odmienny projekt "Catz'n'Dogz" wraz z Martinem Dawsonem, którzy pod pseudonimem "Different Marks" stworzyli album ("Untitled") nadający się do słuchania praktycznie wszędzie, wliczając to również i przede wszystkim imprezę! Niestety anglik zmarł w tragicznych okolicznościach podczas prac nad albumem. Ku pamięci Martina, chłopaki zdecydowali wydać krążek całkowicie za darmo. Jest on dostępny w wersji cyfrowej do ściągnięcia na ich stronie internetowej. Z końcem roku ukazał się jeszcze jeden album godny polecenia - "Kellerkind - Music is a Miracle", który ukazał się nakładem wytówrni Olivera Koletzkiego - Stil Vor Talent. Niezwykle zmysłowa podróż po zakątkach szeroko rozumianej muzyki House. Niestety krążek do nabycia w naszym kraju jedynie w wersji cyfrowej... Co do artystów, po których single raz za razem sięgałem podczas moich muzycznych setów to z całą pewnością należą do nich poniższe:

 Henry Krinkle - Stay (Original Mix)
http://www.youtube.com/watch?v=ziwEmOXIwTI

 Whitesquare - Sucker For Love (Original Mix)
http://www.youtube.com/watch?v=2IISGmNilhQ

Hot Natured feat. Anabel Englund - Reverse Skydiving (Shadow Child Remix)
http://www.youtube.com/watch?v=b6WDZAIHljY

Kidnap Kid - Survive (Original Mix)
http://www.youtube.com/watch?v=SmxvD8W77BU

Tube Berger & Milan Euringer - Lovebreak (Original Mix)
http://www.youtube.com/watch?v=ywDHxHIEuF0

Wankelmut feat. Emma Louise - My Head Is A Jungle (Gui Boratto Remix)
http://www.youtube.com/watch?v=XFfac7pLq-w

Toyboy & Robin - Jaded (Original Mix)
http://www.youtube.com/watch?v=Zjxk50O0rkc

Phaeleh feat. Jess Mills - Storm (Applebottom Remix)
http://www.youtube.com/watch?v=r7Cu6yb_jTA

Ten Walls - Requiem (Original Mix) 

Te numery "odcisnęły na mnie swoje piętno" w sposób najbardziej znaczący w minionym roku, wywołując za każdym razem gęsią skórkę połączoną z szerokim uśmiechem.

Z kolei minusem ubiegłego roku jest na pewno jeszcze większy, w porównaniu do 2012, udział DJów/producentów w promowaniu "radiowej papki". Mam nadzieję, że wiecie co mam na myśli. Jeśli chodzi o rodzimy rynek to żałuję trochę, że co niektórzy przespali ten rok. Bo do powalających produkcji naszych rodaków nie dotarłem choć mam tutaj nadzieję (jako patriota), że się mocno mylę i po prostu nie wpadły one w moje...uszy.

Oby rok 2014 obfitował wielokrotnie w muzyczną ucztę! Tego życzę sobie, jak i Wam,

Matt.

https://soundcloud.com/mattadore/aj-about-love

 

 TOMASZ „MAŁPA” RUDNICKI / EX-Radio Planeta FM / House Session

Przeglądając listy przebojów, zaglądając do playlist radiowych czy kejsów djskich nie trudno określić jaki był klubowo, muzycznie ubiegły rok. Pewne jest, że to  już nie Mayday wyznacza muzyczne trendy, a zupełnie inne festiwale. Nad tym niektórzy będą ubolewać, ale wspominając ubiegłoroczne Mayday też warto podkreślić, że wdarły się tam dźwięki z playlist radiowych. Nie zawiedli jedynie dojrzali dje którzy znakomicie nadrobili zaległości z „pure techno” Nie tylko Europą, ale śmiem twierdzić że całym światem zawładnął Tomorrowland. Belgijski festiwal miał też polskie akcenty, bo mieliśmy tam przedstawiciela polskiej sceny djskiej (Adam de Great) ale także znakomitą polską publiczność, która wspierała naszych artystów. Warto też zauważyć, że kolejny wielki festiwal zbliżył się do Polski. Chodzi o Ultra Europe w Splicie (Chorwacja) więc nakręceni dźwiękami zza oceanu mogliśmy przeżywać podobne emocje w europie. Ale nie samymi festiwalami człowiek żyje.
W niektórych klubach coraz bardziej popularne stały się dźwięki w klimatach nu disco czy indie dance. Niestety, próżno ich szukać w popularnych przybytkach, najczęściej są to klimatyczne knajpki, gdzie dj tworzy właśnie taki klimat. Niestety discopolowe nuty także wdarły się do dyskotek i klubów. Nie żebym miał coś do polskich kawałków, ale numery typu "Ona tańczy dla mnie" skutecznie mnie odstraszają. W polskich dźwiękach doszukać się można doskonałych bitów numeru "Dancing shoes" w remiksie KAMP! dla Moniki Brodki.
http://www.youtube.com/watch?v=TrxmhbNKCXM

Na scenie klubowej znalazło się kilku zdolnych producentów, ale nadal trudno im się przebić do czołówki, choć niczym nie ustępują tym spod znaku Martina Garrixa. 2013 był rokiem Hardwella i jego produkcji, a co za tym idzie także popularności. Dzięki temu Holender dołączył do swoich kolegów (Armin Van Buuren, Tiesto) z kraju wiatraków którzy zasiadali na tronie najpopularniejszych djów na świecie według DjMag. Na wspomnianych festiwalach królowały klimaty bigroom mylnie nazywane jako progressive house. Lżejsza forma bigroom stała się także łupem popowych gwiazdek muzyki, stąd czasem trudno odróżnić dźwięki które do nas docierają. Wydaje się że to co do nas trafia już gdzieś słyszeliśmy. Całą nadzieją minionego roku jest nu disco, indie house czy deep house. Sumując dość bigroom i discopolo, przydałoby się więcej trance, house w różnych odmianach i pamiętajmy, że oprócz Ona tańczy dla mnie są jeszcze inne nieco ambitniejsze polskie produkcje...

Pozdrawiam mając nadzieję, że muzycznie w 2014 będzie godnie,
t@r

http://www35.zippyshare.com/v/14728769/file.html
https://www.facebook.com/pages/House-Session/133263020060789


 REMINGTUNE / Mosquito / Magic

W 2013 roku zauważyłem przede wszystkim jedną rzecz – polska scena EDM (Electronic Dance Music) bardzo rozwinęła się w stosunku do lat poprzednich i wrosła świadomość muzyczna wśród polskich artystów i klubowiczów. Warto wyróżnić cykl imprez, We Love Swedish House który z lokalnej imprezy rozrósł się do formatu ogólnopolskiej mekki każdego wielbiciela muzyki elektronicznej. Jednym z największych odkryć zeszłego roku wg mnie jest polski DJ producent Tom Swoon, który z mało znanego chłopaka z wielką ambicją stał się szanowanym artystą występującym na scenach największych światowych festiwali takich jak Creamfields, Sunrise itd. Co najbardziej mnie zażenowało? W sumie cały czas czuję niesmak gdy jakiś bardzo poważany DJ występując na festiwalu posługuje się wcześniej przygotowanym setem gdzie tysiące ludzi płaci niemałe pieniądze by zobaczyć właśnie jego show na żywo. Jednak taka tendencja jest widoczna na scenie od bardzo dawna i nic nie zapowiada by to miało się zmienić. Dla mnie osobiście rok 2013 był bardzo owocny i pracowity pod względem muzycznym. W roku 2014 życzę polskiej scenie klubowej oraz osobom związanym z nią jeszcze bardziej widocznych i odczuwalnych zmian na lepsze. Remingtune.

https://www.facebook.com/Remingtune

https://soundcloud.com/carsten-halupczok-1/remingtune-big-room-edm-promo


 ZRYWA / Trap Door / Dub Exciters

Rok 2013 był dla zarówno dla mnie jak i wszystkich zaangażowanych w projekt Trap Door bardzo pracowity. Udało nam się zorganizować w Opolu kilka imprez z których jesteśmy bardzo zadowoleni, jednak przełomem w tym roku były dla nas zaproszenia na eventy do innych miast. NA pewno na długo zapamiętamy wizytę ze swoim setem w Poznańskim Projekt LAB, jednej z najnowszych i najciekawszych miejscówek w Polsce! Co do muzyki to rok 2013 był przepełniony świetnymi wydawnictwami. Mimo podzielonych zdań, na uwagę zasługuje płyta Settle, duetu Disclousure. Jest to piękny powrót do klimatu UK Garage, który jest bardzo bliski mojemu sercu. Machinedrum ze swoim Vapour City to także pozycja która na długo pozostanie w mojej playliście. Do top of 2013 dopisał bym napewno płytę Guido – Moods of the future. Rok ten był dla mnie także powrotem do rapu, szczególnie tego Polskiego. Lepsze Żbiki, Wuzet i Rasmentalism to moje top 3 w tej kategorii. 2013 będzie kojarzył mi się bardzo mocno także z muzyką trap, szczególnie w jej kalifornijskim, lżejszym wydaniu z lekkimi house`owymi naleciałościami. Coś na co warto także zwrócić uwagę to polska scena muzyki elektronicznej (nie koniecznie klubowej): Temper Temple, Kixnare, Eltron John, projekt 5:55, całe wydawnictwo Sequel One. To tylko niektóre z pozycji, które uważam że warto, a nawet należy sprawdzić.

https://www.facebook.com/TrapDoorOpole?fref=ts

https://www.mixcloud.com/TRAPDOOROPOLE/trap-door-podcast-03-zrywa/


 TMK / Panda Art Festival

Mimo faktu, iż ubiegły rok był ogromnie trudnym dla artysty z półki niszowej, czy alternatywnej to obfitował on w bardzo ciekawe projekty muzyczne. Może stanowić to o dojrzałości muzycznej odbiorców ówczesnej muzyki elektro popu. Sukces takich zespołów jak Kamp! pokazał, iż ten odłam nowych brzmień może spokojnie wkroczyć na nasze parkiety muzyczne i dotrzeć przez coraz popularniejsze „chmury” do każdego ciekawskiego odbiorcy. Dowiedli tego Fair Weather Friends, oraz moja perełka i największe odkrycie roku Klaudia Szafrańska oraz Michał Wasilewski, czyli XXANAXX. Ten rok należał również do wielu debiutantów z wcześniejszych lat, którzy w tym roku osiągnęli pełną muzyczną dojrzałość - Rebeka, Sorry Boys, Kari Amirian , Oszibarack,, Mikromusic, DasMoon. Nie mogę zapomnieć też o debiutantach na których szczególnie trzeba zwrócić uwagę: Bokka czy We Draw A. Był to szczególnie udany rok dla muzyki klubowej, a to za sprawą coraz częstszych wyśmienitych bookingów z zagranicy i to niewątpliwie za sprawą krakowskiego klubu PROZAK 2.0 oraz poznańskiego SQ. Nie bez znaczenia miał tez na to wpływ Wrocławia oraz agencji C&C. Tu moim ulubieńcem jest DIXON oraz Michael Mayer wraz z Superpitcher'em. Co do naszego rodzimego podwórka to Catz'n'Dogz zdeklasowali wszystkich bijąc na głowę takich artystów jak chociażby wspomniany przeze mnie Michael Mayers czy Robaga Wruhme. Z zaciekawieniem śledzę polską produkcję chociażby Harrisona Chord, Piotra Bejnara Jurka Przeździeckiego czy Chmara i Winter. Pierwsze w historii „Sold Out” płockiego Audioriver czy niesamowity występ The Knife podczas Selectora pokazują że w tym kierunku częściej spoglądają słuchacze i to dobrze wróży rozkwitowi alternatywnej sceny muzycznej.

https://www.facebook.com/PandaArtFestival

Wyświetlenia: 2082
Proponowane artykuły
obrazek

Edwin Medyński

3.7.2013

Letnie festiwale

Edwin Medyński

Mamy w końcu wyczekiwane lato! Co za tym idzie, mamy możliwość wybrania się na imprezę w plener, a tych nie jest mało. Wakacje to sezon eventów na świeżym powietrzu. Coraz więcej