Wolne-dziennikarstwo.pl - Rozmowa z Pauliną Kuzior i Anną Jaskółą z KNPK Wokanda
wolne dziennikarstwo


1. Kiedy datuje się powstanie KNPK Wokanda?

Koło powstało prawdopodobnie w roku 2002, potem przez długi czas było nieaktywne, zaś my je reaktywowałyśmy w marcu 2012 r.

2. Jak wyglądała ta "reaktywacja"? Co zastałyście, kiedy zaczęłyście działać w Wokandzie?

Wszystko zaczęło się od tego, że przeglądałyśmy stronę internetową naszego wydziału i chciałyśmy zapisać się do jakiegoś koła naukowego. Zainteresowała nas owa Wokanda, ale nigdzie nie można było znaleźć aktualnych informacji. Jak się później okazało - działalność Koła była zawieszona. Dlatego też postanowiłyśmy je reaktywować. Musiałyśmy tworzyć praktycznie wszystko od nowa, gdyż nie było żadnej dokumentacji z okresu poprzedniej działalności, nie miałyśmy też kontaktu ani ze starym zarządem, ani z nikim, kto do Koła należał. Był tylko opiekun. Do niego zgłosiłyśmy się z naszymi pomysłami na wznowienie działalności i poprowadzenie Koła dalej.

3. Tym opiekunem był dr Mucha?

Tak, był i jest.

4. Z czym miałyście w tamtym czasie największy problem? Coś przysporzyło Wam szczególnych trudności?

Chyba początkowo nie wiedziałyśmy, od czego zacząć. Do kogo się zgłosić, w jaki sposób pozyskać fundusze na organizację przedsięwzięć i czy nasze koło, które było nieaktywne przez dość długi czas, w ogóle zainteresuje studentów. Dodatkowo samo rozpoczęcie działalności było najcięższe - zdobycie statutu, nowelizacja do aktualnego stanu - zmiana m.in. siedziby koła z Międzywydziałowego Instytutu Prawa i Administracji na nasz obecny wydział, złożenie niezbędnych pism z prośbą o reaktywację do wszystkich odpowiednich osób. Potrzebna była także aktualna zgoda dra Muchy, że podtrzymuje dalszą chęć bycia opiekunem koła, dodatkowo zgoda kierownika katedry, żeby koło mogło w ogóle pod opieką tej katedry działać.

5. Rozumiem, że to cała masa papierków i formalności – za to byłyście odpowiedzialne i miałyście na to wpływ. A jak udało się zachęcić ludzi do działalności w kole?

Stawiałyśmy na ciekawe inicjatywy. Początkowo zdecydowałyśmy się na organizację dwóch dużych przedsięwzięć, dzięki którym udało nam się przyciągnąć dość duże grono zainteresowanych.

6. Co to za "dwa duże przedsięwzięcia"?

Zaczęło się od szkoleń dotyczących obywatelskiego monitoringu sądów powszechnych zorganizowanych dzięki uprzejmości Fundacji Court Watch Polska, w których uczestniczyły  182 osoby. Dzięki wspomnianym szkoleniom studenci mogli dowiedzieć się, jak prawidłowo powinny wyglądać wizyty w sądach - jak powinni się zachowywać sędziowie, jaki powinien być prawidłowy przebieg rozprawy itd. Kiedy już wiedzieli na co zwracać uwagę, chodzili jako obserwatorzy do sądów i oceniali, czy wszystko jest tak, jak być powinno, np.: czy sędziowie umożliwiają publiczności udział w rozprawie w przypadkach, gdzie jawność nie została wyłączona; czy nie faworyzują stron procesu; czy są kulturalni; czy - zwracając się do stron lub świadków z pytaniami - mówią w taki sposób, aby nie-prawnicy mogli ich zrozumieć.

Kolejną inicjatywą była debata pt. „Czy trzeba wykreślić art. 212 kk?" współorganizowana wraz z Gazetą Studencką., w której wzięli udział przedstawiciele Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, Stowarzyszenia Gazet Lokalnych, Izby Wydawców Pracy, a także prawnicy oraz dziennikarze, którzy w nieodległej przeszłości zostali oskarżeni o popełnienie tego przestępstwa. W trakcie spotkania zostały poruszone najważniejsze zagadnienia dotyczące problematyki zniesławienia, a przede wszystkim czy należy dokonać nowelizacji Kodeksu Karnego wykreślając art. 212, a jeśli tak – to, jakie argumenty za tym przemawiają? To przedsięwzięcie miało uświadomić wszystkim, że zniesławienie to przestępstwo, które może popełnić każdy, a nie - wbrew powszechnej opinii - przepis wycelowany w dziennikarzy i ich pracę. Debata pozwoliła studentom na lepsze zrozumienie tematu, poznanie różnych stanowisk oraz wypracowania własnego poglądu w zakresie słuszności funkcjonowania w obrocie prawnym przepisu pozwalającego na penalizację zachowań „wykraczających” poza wolność słowa.

7. Rozumiem, że po zebraniu sporej ilości chętnych przeszłyście do wyboru zarządu reaktywowanego koła?

Tak, w grudniu 2012 r. odbyło się pierwsze oficjalne spotkanie organizacyjne, na które mogli przyjść wszyscy zainteresowani.

8. Ktoś oprócz Was zgłosił się, jako kandydat do zarządu koła?

Na tym spotkaniu ponad 50 osób zadeklarowało swoją chęć uczestnictwa w realizowanych przez nas inicjatywach. Natomiast w trakcie wyborów zgłosiło się czterech kandydatów, a właściwie kandydatki, na cztery stanowiska w zarządzie. Ostatecznie zarząd ukonstytuował się w następującym składzie: funkcja prezesa przypadła Annie Jaskóle, wiceprezesa – Paulinie Kuzior, a dwie dziewczyny z ówczesnego III roku prawa zostały wybrane na sekretarza i skarbnika koła.

9. Na dzień dzisiejszy funkcje prezesa i wiceprezesa piastuję te same osoby, tylko w innej kolejności?

Tak, w listopadzie 2013 r. - powołując się na postanowienie statutu umożliwiające zmianę personalną pomiędzy stanowiskiem prezesa i wiceprezesa koła - zamieniłyśmy się rolami.

10. Taką możliwość daje dodany uchwałą koła zapis?

Dokładnie - dzięki wprowadzonemu do statutu koła zapisowi nie trzeba przeprowadzać nowych wyborów przed upływem kadencji, ponieważ to niewątpliwie doprowadziłoby do pewnej  destabilizacji. Ostatecznie wszystko zależy od decyzji opiekuna koła. Pełnienie funkcji prezesa koła wiąże się z wieloma obowiązkami, takimi jak udział w zebraniach Forum Studenckiego Ruchu Naukowego, które odbywają się w miarę regularnie, co czasem bywa absorbujące. Niestety w tym roku Ania nie miała już na to czasu, z uwagi na dodatkowe obowiązki, stąd też zdecydowała się na skorzystanie z takiej możliwości. Obie jesteśmy zdania, że było to dobre rozwiązanie, przede wszystkim, dlatego, że dalej obie jesteśmy w Zarządzie i decydujemy o najważniejszych sprawach koła. To, jak koło wygląda dzisiaj, jest efektem naszej ciężkiej pracy, szkoda byłoby to zaprzepaścić, gdyby zarządzaniem Koła miała z dnia na dzień zająć się zupełnie obca osoba, bez żadnego wdrożenia w bieżące sprawy.

11. Jaka więc powinna być osoba chcąca współrządzić kołem?

Uważamy, że musi to być osoba, która jest zaangażowana w prace koła - wychodzi z pomysłami, oferuje pomoc przy realizacji bieżących inicjatyw, a nie tylko ktoś, kto figuruje na liście członków koła. Poza tym w tym celu został wprowadzony Regulamin wyboru członków zarządu koła, który precyzyjnie określa, jakie wymogi musi spełnić kandydat ubiegający się o pełnienie poszczególnej funkcji w kole. Obecnie dostrzegamy kilka osób, które dosyć aktywnie uczestniczą w naszych działaniach i byłyby w stanie poprowadzić koło dalej. Jednak decyzja w zakresie wyboru naszych następców nie należy już do nas. Liczymy tylko na to, że nasi członkowie widzą, kto się angażuje, a kto jest tylko członkiem-widmo i podejmą dobrą decyzję podczas kolejnych wyborów.

12. Wracając może do podstaw - czym tak pokrótce zajmuje się KNPK Wokanda?

Koło - jak sama nazwa wskazuje - ma za zadanie zrzeszyć studentów zainteresowanych problematyką prawa karnego w szerokim rozumieniu, tj. prawa karnego materialnego, procesowego, jak i prawa penitencjarnego. Przede wszystkim zależy nam, aby jego działalność nie ograniczała się jedynie do wiedzy teoretycznej, którą posiąść może każdy student prawa, ale pragniemy zaprezentować zagadnienia prawne od strony praktycznej. Dlatego też obok wykładów tematycznych proponujemy spotkania z ekspertami, konferencje naukowe, ciekawe warsztaty, udział w interesujących rozprawach sądowych, czy wycieczki do zakładów karnych i aresztów śledczych. Współpracujemy także z innymi kołami naukowymi działającymi przy innych uczelniach. Nasza działalność została doceniona przez władze wydziału w zeszłym roku, gdyż koło otrzymało Przejściową Statuetkę Temidy dla najlepszego koła działającego na Wydziale.

13. To wielki sukces. Z jakimi kołami na WPiA przyszło Wam konkurować?

Przede wszystkim Bona Fides, które jest cenione przez społeczność akademicką za swoją działalność dla społeczeństwa, a także z Kołem Naukowym Młodych Kryminologów i Kryminalistyków zajmującym się  problematyką wzbudzającą ogromne zainteresowanie wśród wielu studentów zaczynając już od najmłodszych roczników. Na wydziale działa pokaźna liczba kół naukowych, więc konkurencja jest duża.

14. Moim zdaniem słowo „działa” jest chyba trochę przesadzone; wiele kół tak naprawdę robi niewiele, więc ta konkurencja jest mocno dyskusyjna.

Z pewnością nie jesteśmy bezkonkurencyjni. Robimy, co w naszej mocy, żeby zainteresować studentów naszymi inicjatywami, dobrze byłoby, żeby nasze starania nie poszły na marne. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że nie wszystkich może fascynować prawo karne i szanujemy to.

15. Rozumiem, że Wasza nagroda była za rok 2013?

Nie, dostałyśmy ją na początku 2013 r., ale za działalność w roku 2012.

16. Nagrody za 2013 rok były już przyznawane?

Jeszcze nie.

17. Jak osądzacie Wasze szanse? Możecie powtórzyć sukces?

Nie wiemy za dużo o osiągnięciach innych kół, a zatem trudno ocenić, jaką mamy 'konkurencję'. Szanse na pewno jakieś są, gdyż rok 2013 był dla nas również owocny w inicjatywy.

18. O jakich inicjatywach mowa?

Do naszych osiągnięć z pewnością możemy zaliczyć:

- organizację szkoleń nt. obywatelskiego monitoringu sądów powszechnych przeprowadzonych przez Fundację Court Watch Polska oraz spotkania podsumowującego obserwacje w ramach poprzedniej edycji programu,

- wyjazdy do jednostek penitencjarnych, w tym do ZK w Strzelcach Opolskich oraz do AŚ w Opolu,

- kilka spotkań z cyklu "Spotkanie z ekspertem”,

- Projekt "Wokanda" - umożliwiający studentom udział w rozprawach sądowych w charakterze publiczności; w tym wycieczkę do Sądu Okręgowego w Opolu połączoną ze zwiedzaniem,

- przeprowadzenie symulacji rozprawy karnej,

- organizację szkolenia pt. „Praca trenera. Jak prowadzić szkolenia dla nieprawników”.

Ponadto czynny i bierny udział w konferencjach naukowych, m.in. „Technologia w prawie karnym. Postęp technologiczny w działaniach wykrywczych”, „Globalne konteksty poszanowania praw i wolności człowieka”,  „Oszustwo – teoria i praktyka”, czy „Alienacja czy dialog? Trzecia władza a społeczne poczucie sprawiedliwości”. Co więcej, podjęłyśmy współpracę z innymi kołami naukowymi.

18. A jakieś projekty, których realizację macie w zamiarze?

Na pewno chcemy realizować te dotychczasowe tj. kontynuację cyklu spotkań z ekspertem, czy projektu „Wokanda”. Mamy też kilka innych pomysłów, które na pewno przyciągną szerokie grono zainteresowanych, ale na razie nie chcemy zdradzać szczegółów.

19. Kończy się pierwszy semestr, a na WPiA przybyło wiele nowych osób - jakbyście zachęciły pierwszaków do wstąpienie do KN Wokanda?

Przede wszystkim powinni wiedzieć od samego początku, jak ważne są dodatkowe osiągnięcia w życiu studenta i absolwenta. Poza tym czas studiów to niepowtarzalna okazja do rozwijania własnych zainteresowań oraz realizacji pomysłów. Dlatego też działając z nami nie dość, że poznają od środka coś, co znają tylko z książek i filmów (np. wyjazdy do zakładów karnych), to przyszli pracodawcy będą na nich przychylniej patrzeć, kiedy dowiedzą się, że poza zwykłym studiowaniem mieli jeszcze ochotę na rozwijanie swoich zainteresowań.

20. Prawnik bez głębszego zainteresowania chociażby prawem cywilnym czy karnym będzie miał ciężko na rynku?

Sama wiedza książkowa nie jest wystarczająca, a zdecydowanie łatwiej wchodzi do głowy, jeśli jest poparta doświadczeniem. Nikt, kto w życiu nie odwiedził jednostki penitencjarnej, nie był w środku choćby przez te 5 minut, nie zostanie nigdy ekspertem w tym zakresie. Pracodawcy często patrzą na to, czy potencjalny pracownik jest w stanie rozwijać swoje zainteresowania i pogłębiać wiedzę. Dodatkowo stan prawny ciągle się zmienia, czy to prawo cywilne czy karne - trzeba na bieżąco uzupełniać swoją wiedzę. Nie można bazować tylko na tym, co powiedzieli wykładowcy na zajęciach, trzeba samemu kontrolować zmiany. Bez tego nie ma szans, żeby zostać dobrym prawnikiem. Ekspertem nie jest osoba, która nauczyła się czegoś 20 lat temu i dziś o tym opowiada, ale osoba, która swoją wiedzę wykorzystywała i modyfikowała przez te 20 lat, a dziś mówi o swoich doświadczeniach. Ponadto dzięki uczestnictwu w różnych spotkaniach - student ma możliwość wyłapywania dobrych praktyk, które będzie mógł wykorzystać, jeśli w przyszłości zdecyduje się podjąć pracę w zawodach prawniczych.

21. Czy inicjatywy koła są wyłącznie pomysłami jego prezesa i vice?

Absolutnie nie. Każdy członek koła może zgłaszać swoje pomysły.

22. A dotychczasowe inicjatywy?

W większości to nasze pomysły, chociaż niektóre zostały podjęte spontanicznie - dlatego, że np. dostaliśmy zaproszenie na konferencję albo ktoś powiedział, że chciałby pójść do sądu na rozprawę i może się zająć organizacją wyjścia. Mamy dużo swoich pomysłów, ale realizujemy je w oparciu o opinię naszych członków; jeżeli czegoś nie chcą, nie organizujemy.

23. Z jakimi kołami naukowymi z innych uczelni współpracujecie?

Obecnie udało nam się nawiązać współpracę z Kołem Nauk Penalnych „Iure et facto” działającym na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza w Poznaniu, Kołem Nauk Penalnych "Nemezis" z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, Studenckim Kołem Nauk Penalnych z Uniwersytetu w Białymstoku oraz Kołem Naukowym Prawa Karnego "Ultima Ratio" z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

24. Na czym ta współpraca polega?

Współpraca polega przede wszystkim na wymianie informacji między naszymi Kołami, dzięki czemu mamy możliwość udziału w realizowanych przez drugą stronę inicjatywach, np. w konferencjach naukowych. Przykładowo w 2013 r. dzięki współpracy z Kołem Nauk Penalnych „Nemezis” mieliśmy okazję wziąć udział w konferencji naukowej pt.: „Technologia w prawie karnym. Postęp technologiczny w działaniach wykrywaczach”; w ostatnim czasie ukazała się nawet publikacja pokonferencyjna. Podobnie w przypadku konferencji pt.: "Globalne konteksty poszanowania praw i wolności człowieka", podczas której również mieliśmy wystąpienie, zaś publikacja ukaże się wkrótce.

25. Czy współpracujecie z jakimś kołem na WPiA UO?

Nie współpracujemy oficjalnie z innymi kołami działającymi na naszym wydziale, lecz w naszych inicjatywach bardzo często biorą udział studenci, którzy są członkami innych kół naukowych, a naszymi sympatykami. I odwrotnie – nasi członkowie również chętnie uczestniczą w przedsięwzięciach realizowanych przez inne koła naukowe. Choć musimy przyznać, że miałyśmy plany, co do połączenia sił z którymś z kół przy jednej czy dwóch inicjatywach, jednakże takie ustalenia wymagają sporego nakładu pracy i czasu. Mamy nadzieję, że coś z tego wyjdzie w niedalekiej przyszłości. Na razie możemy powiedzieć, że współpracujemy z Gazetą Studencką, ale ona działa poza naszym wydziałem.

26. A były pomysły, aby podjąć jakąś współpracę z kołem działającym na WPiA?

Tak jak wspomniałyśmy przed chwilą, pomysły były, lecz z uwagi na to, że koło działa na wydziale zaledwie od dwóch lat, to początkowo starałyśmy się rozwinąć jego działalność, pozyskać członków. Nie chciałyśmy zyskiwać sympatii wyłącznie poprzez współpracę z lubianym kołem. Współpraca to kolejny z naszych pomysłów, ale wymaga on czasu i stworzenia wizji satysfakcjonującej obie strony.

27. Wasz opiekun dr Mucha, na przestrzeni tych dwóch lat - jak oceniacie Waszą współpracę?

Bardzo dobrze - od początku miałyśmy pełne poparcie dla naszych pomysłów i zawsze chętnie służył nam radą.

28. Chciałyście zaangażować jakiegoś innego karnistę w działania koła?

Nie ma takiej potrzeby. Nigdy nie rozważałyśmy opcji związanej z zaangażowaniem innego karnisty do roli opiekuna pomocniczego. Dr Mucha jest świetnym wykładowcą, a przede wszystkim praktykującym na co dzień prawnikiem, dlatego też jest właściwą osobą na właściwym miejscu.

29. Jesteście na V roku, gdzie w zasadzie za pół roku kończycie swoją studencką przygodę. Jakie macie plany na przyszłość?

Ciężkie pytanie... Plany mamy przeróżne. Na pewno chciałybyśmy wykorzystać całą swoją dotychczas zdobytą wiedzę w naszej przyszłej karierze. Obie interesujemy się prawem karnym, z pewnością byłoby fajnie, gdybyśmy mogły pracować w obrębie tej gałęzi prawa. Ale co z tego wyjdzie - czas pokaże...

30. W takim razie nie pozostaje mi nic innego jak podziękować za rozmowę i życzyć powodzenia.

My również dziękujemy za rozmowę.

Wyświetlenia: 1276
Proponowane artykuły