Wolne-dziennikarstwo.pl - [Poradnik studenta] Jak radzić sobie ze strażą miejską?
wolne dziennikarstwo


Zbliża się wiosna i już wkrótce nasilą się wszelkiego rodzaju kontrole i nieprzyjemności związane z postępowaniem organów publicznych i ich przedstawicieli. Wypadałoby więc przyswoić kilka porad dotyczących umilenia im pracy i jednocześnie przypomnieć o konsekwencjach wynikających z zaniedbania bądź do nie stosowania się do przepisów. Zapraszam do części pierwszej.

Niniejszy tekst dedykuję funkcjonariuszom straży miejskiej,  służących Państwu i wspólnocie lokalnej, chroniącej porządek publiczny i bezpieczeństwo ludzi, przestrzegających porządku prawnego i dyscypliny służbowej oraz dbających o etykę i dobre imię służby.

 

rys. Katarzyna Chmielewska

Pomimo najszczerszych chęci, nie jestem wstanie omówić we w miarę zwięzłym tekście wszystkich obowiązków i praw, jakie przysługują strażnikom gminnym (nazwa z ustawy o strażach gminnych z dnia 29 sierpnia 1997 roku). Pierwszym, który zamierzam poruszyć, jest dokonywania kontroli osobistej i przeszukania. Bez asysty policji, może się ona odbyć jedynie w trzech przypadkach:

  • istnienia uzasadnionego podejrzenia popełnienia czynu zabronionego pod groźbą kary,
  • w związku z ujęciem osób stwarzających w sposób oczywisty bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzkiego, a także dla mienia,
  • w związku z doprowadzaniem osób nietrzeźwych do izby wytrzeźwień lub miejsca ich za-mieszkania, jeżeli osoby te zachowaniem swoim dają powód do zgorszenia w miejscu publicznym, znajdują się w okolicznościach zagrażających ich życiu lub zdrowiu albo zagrażają życiu i zdrowiu innych osób, jeśli zachodzi uzasadnione podejrzenie, że osoba, wobec której czynności te są podejmowane, posiada przy sobie niebezpieczne przedmioty dla życia lub zdrowia ludzkiego.

 

W pozostałych przypadkach, strażnicy gminni mogą jedynie zatrzymać osobę, do momentu przyjazdu policji.

Warto przy tym pamiętać, że na wniosek osoby wobec której podejmuje się jakąkolwiek czynność służbową, funkcjonariusze muszą sporządzić protokół. Co do samego protokołu, w momencie niedopełnienia czynności, zaniechania czy wręcz łamania przepisów przez funkcjonariuszy, można odmówić jego podpisania, jednocześnie z jego uzasadnieniem.

Następny według mnie ważny przepis to artykuł 12, ustęp 1b.:

Straż w toku wykonywania czynności (…) ma obowiązek respektowania godności ludzkiej oraz przestrzegania i ochrony praw człowieka. Czynności te powinny być wykonywane w sposób możliwie najmniej naruszający dobra osobiste osoby, wobec której zostają podjęte.

 

Warto przy tym przypomnieć podobny w formie artykuł 27 tej samej ustawy, który stanowi:

Do obowiązków strażnika należy:

  1. przestrzeganie prawa, rzetelne, bezstronne i terminowe wykonywanie poleceń przełożonych,
  2. poszanowanie powagi, honoru, godności obywateli i własnej,
  3. zachowanie tajemnicy prawnie chronionej,
  4. podejmowanie interwencji w sytuacjach zagrożenia życia, zdrowia lub mienia, a także w przypadku naruszenia dóbr osobistych ludzi,
  5. zachowanie uprzejmości i życzliwości w kontaktach z obywatelami, przełożonymi, podwładnymi oraz współpracownikami,
  6. stałe podnoszenie kwalifikacji zawodowych,
  7. zachowanie się z godnością w czasie pracy i poza nią.

 

Dwukrotne pojawienie się przepisu w bardzo podobnej formie podkreśla istotę tego, że czynności podejmowane przez strażników gminnych muszą odbywać się w zgodzie z poszanowaniem godności osobistej. Złamanie tego przepisu, może skutkować nawet odpowiedzialnością karną, którą to opiszę bardziej szczegółowo w dalszej części tekstu.

Strażnik przy wykonywaniu czynności (…) jest obowiązany przedstawić się imieniem i nazwiskiem, a ponadto na żądanie osoby, której czynności te dotyczą, okazać legitymację służbową w sposób umożliwiający odczytanie i zanotowanie nazwiska strażnika oraz organu, który wydał legitymację.

Polecam ten fragment (art. 22), zwłaszcza kiedy dokonujący czynności strażnik zaczyna za bardzo wczuwać się w rolę. Można go również wzbogacić o żądanie podania nazwiska przełożonego funkcjonariusza, w celu przedłożenia mu wniosku, bądź skargi na zachowanie podwładnego.

 

Pora na realną odpowiedzialność karną, jaką można wyegzekwować wobec strażników gminnych. Powołam się tutaj na art. 231 Kodeksu Karnego:

§ 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego,

podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 działa nieumyślnie i wyrządza istotną szkodę,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Trudno jednak przypuszczać, że tego typu kara spotka kogokolwiek, jedynie za błędne powołanie się na ustawę, bądź mocniejsze szturchnięcie zatrzymanego. Powołując się na panią wicepremier: taki mamy klimat i jeszcze długo standard powszechnej równości wobec prawa będzie równie realny, co dajmy na to Polska w grupie G8. Niemniej jednak, odpowiednie przepisy kodeksu administracyjnego, umożliwiają nam złożenie wniosku, bądź skargi na zachowanie funkcjonariuszy publicznych. Właśnie temu aspektowi, poświęcam dalszą część tekstu i cytowany poniżej kodeks postępowania administracyjnego:

Art. 227

Przedmiotem skargi może być w szczególności zaniedbanie lub nienależyte wykonywanie zadań przez właściwe organy albo przez ich pracowników, naruszenie praworządności lub interesów skarżących, a także przewlekłe lub biurokratyczne załatwianie spraw.

Art. 231

Jeżeli organ, który otrzymał skargę, nie jest właściwy do jej rozpatrzenia, obowiązany jest niezwłocznie, nie później jednak niż w terminie siedmiu dni przekazać ją właściwemu organowi, zawiadamiając równocześnie o tym skarżącego, albo wskazać mu właściwy organ.

Art. 232

§ 2. Skargę na pracownika można przekazać do załatwienia również jego przełożonemu służbowemu, z obowiązkiem zawiadomienia organu właściwego do rozpatrzenia skargi o sposobie jej załatwienia.

Powiadomienie o efektach rozpatrzenia, złożonych dokumentów powinno dotrzeć do miesiąca czasu. Podobnie rzecz ma się z wnioskami. Główną różnicą, jest sposób traktowania wniosków, jako narzędzie mające przede wszystkim usprawnić działalność organów administracyjnych, a skarga dotyczy zażalenia na konkretny przypadek.

Podsumowując, ze skargą lub wnioskiem można pójść do przełożonego funkcjonariusza, którego działania naruszyły przepisy, komendanta straży miejskiej lub gminnej, bądź burmistrza lub prezydenta miasta. W przypadku pomyłki – organy administracyjne mają obowiązek poinformowania petenta o odpowiednim miejscu złożenia dokumentów.

 

źródło: infografika.wp.pl

 

Na koniec, mała dygresja.

Doskonale zdaję sobie sprawę, że moje argumenty i przeświadczenie o obowiązywaniu prawa, wydają się małostkowe, śmieszne i odrealnione, nie będące w stanie wyrządzić łamiącym przepisy strażnikom najmniejszych problemów. Być może to prawda, że jeden wniosek czy skarga posłuży wyłącznie wzbogaceniu służbowej wygódki, ale przekonany jestem, że dziesięć czy dwadzieścia podobnych dokumentów, nie można od tak po prostu sobie zlekceważyć. Przynajmniej nie bez urzędniczego rozwolnienia.

Taka liczba wydaje się pozornie spora i trudna do osiągnięcia, ale z drugiej strony zastanówmy się ile wezwań, do zagrażającej porządkowi publicznemu i bez mała suwerenności Rzeczypospolitej, grupie ludzi pijących piwo w ciepłe, słoneczne popołudnie, strażnicy mogą otrzymać w ciągu nadchodzącej wiosny i lata.

Wyświetlenia: 2900
Proponowane artykuły