Wolne-dziennikarstwo.pl - [O_Poeci] 'Poeta nie jest najbardziej pierwotnym twórcą' - rozmowa z Waldemarem Jocherem
wolne dziennikarstwo


"O_Poeci" to cykl rozmów przeprowadzanych z poetami zamieszkałymi w Opolu i jego „okolicach”. Rozmowy te oparte są na identycznej konstrukcji pytań, dzięki czemu poznać możemy ciekawe sylwetki, rozmaite historie i różne punkty widzenia. Gościem kolejnej odsłony cyklu jest Waldemar Jocher.

 



Waldemar JOCHER
Urodził się w 1970 roku. Poeta. Zadebiutował w prasie w roku 2006.
Publikował swoje wiersze w wielu pismach literackich w kraju i w Wielkiej
Brytanii. Laureat Nagrody im. Kazimiery Iłłakowiczówny za debiut poetycki
"Reszta tamtego ciała" (2009). Stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa
Narodowego w dziedzinie literatury. Mieszka w Prudniku.


zastygłe rozpryski

śnieg w prosektorium. czy widział ktoś takie przemieszczenia

i zwodzenie węchu, na pokuszenie? przez wyciągnięcie środka

myśli;

bezmyślnie, zaczynam się wzbierać i wzbraniać, by żyć

z pokazywania tego, co wkładam do gardła. układam się,

choć tego jeszcze nie wiem, podczas gdy inni już wiedzą.

to ci, co stojąc leżą - biorą na własność pole widzenia, lecz

bez wyrzutów wobec zjadanych liter, zalegających niedługo.

później ułożą się i dadzą znać o sobie. niedługo zetną się usta,

(więc tak się zaczyna) od napaści chmur i odkrztuszenia słowa.

potocznie i jaskrawo ulatują akcenty. nasze są końcowe i białe

niczym plamy, co przewidując przyszłość, nie dotykają pamięci.

nigdy nie uwierzę, że mogę nigdy

nie przyznawać się do myśli, ciała i materii. do siebie chciałoby się

odjechać, a dziś nawet szkoda o tym marzyć. cała reszta zamknięta

w niepewnych zapowiedziach odwilży. na chłodno reguluję obcość. 

 

Poezja jest dla mnie…

Mówiąc czym poezja jest „dla mnie” na szczęście mogę pozbyć się całego balastu teorii literatury.

W poezji prawdopodobnie nic nie jest i nie powinno być łatwe. Na pewno jest ona nieustającą próbą dotarcia do choćby konturów języka (języków) i zbadania przestrzeni rozpostartej pomiędzy twórcą a samym aktem stworzenia.

Pisać poezję zacząłem…

Sam proces twórczy zaczął się dużo wcześniej niż samo tworzenie. Śmiem tak twierdzić po latach, zważając również na moje wcześniejsze zainteresowania czy choćby edukację, jakże pozornie różniące od literatury. Mam oczywiście na myśli przedmioty, profile i kierunki ścisłe. Samo tworzenie poezji przyszło dość późno (w kategorii wiekowej), bowiem zacząłem pisać w wieku 35 lat. Debiut prasowy nastąpił w roku następnym, a książkę wydano kiedy miałem lat 39. Mogę stwierdzić, że wszystko to było i jest nagłe.

Inspiruje mnie…

Wszystko, co związane jest ze słowem (także Słowem) i bytowaniem (w tym bytowaniem języka).

Pięć książek, które zmieniły moje życie:

Myślę, że nie ma takiej książki, która zmieniła moje życie, natomiast jest kilka, które wpłynęły zarówno na mnie, jak i na moje pojmowanie, także szeroko pojętej literatury. Gdybym miał je wymienić byłyby to następujące pozycje: „Apologia matematyka” G.H. Hardy’ego, „Dzieła” św. Jana od Krzyża, „O języku pospolitym” Dantego, „Ulisses” Joyce’a i powiedzmy „Końcówka” Becketta.

Dlaczego?

Odpowiedź jest dość prosta i łączy wszystkie wymienione przeze mnie dzieła: te pozycje uświadamiają mi, że poeta nie jest najbardziej pierwotnym twórcą.

Osiągnięcie, z którego jestem najbardziej dumny to:

Zabrzmi to może banalnie lub patetycznie, ale największym osiągnięciem jest możliwość tworzenia rodziny i codzienna próba trwania, a także czynienia tych wszystkich zabiegów, które umacniają więzi. Natomiast w kontekście literatury mógłbym powiedzieć, że te wszystkie nagłe „chwile”, które dają możliwość pokornego obcowania ze słowem. W tym miejscu mam na myśli zarówno własną pracę, jak i uczestniczenie w literaturze poprzez czytanie tekstów innych Autorów. Myślę ponadto, że w poezji pojęcie "osiągnięcia" może być pułapką. Po ludzku, osiągnięciem literackim za każdym razem jest fakt, że mój tekst trafia do Czytelnika, a jeszcze większym osiągnięciem jest informacja zwrotna od Niego (w tym od krytyków).

Są oczywiście jeszcze kategorie, dla niektórych będące wyznacznikami, jak choćby nagrody literackie. Ale jest to temat oczywisty, który choć ważny, raczej nie stanowi sedna.

Moja rada dla młodych poetów:

Daleki jestem od rad wobec kogokolwiek. Myślę, że podejście w kontekście wieku również mogłoby okazać się błędnym, bo przecież wiele można się uczyć także od młodszych. Wydaje mi się, że określenie "poeta" nie powinno być nadwyrężane i to może pierwsza rada, także dla siebie. Raczej mogę powiedzieć, czego życzyłbym innym twórcom. Jest tym brak wszelkiego rodzaju głuchoty; żeby twórca nie niszczył w swoich dziełach "tajemnicy niezależnej żywotności", a także by potrafił poddać się takiemu rodzajowi tchnienia, którego wir zawsze będzie rozszczepiał relacje pomiędzy nim a stworzeniem. Chciałbym też wskazać na pokorę, która jest istotą obcowania ze słowem i ze sztuką w ogóle.

Moje najbliższe plany literackie:

Wszystko jest na dobrej drodze, by w drugiej połowie tego roku ukazał się mój drugi tom zatytułowany „Przetrwalnik”.

Wyświetlenia: 1324
Proponowane artykuły