Wolne-dziennikarstwo.pl - [SS UO] Modernizacja „Mrowiska”, przychodnia na kampusie UO i piwo w SCK – rozmowa z przewodniczącym Samorządu Studenckiego UO – Krzysztofem Cieciórą.
wolne dziennikarstwo



O planach modernizacji „Mrowiska”, przychodni na kampusie UO i opolskich Piastonaliach rozmawiałem z przewodniczącym Samorządu Studenckiego UO – Krzysztofem Cieciórą.

Tomasz Bojnicki: Jakie są plany samorządu na najbliższe miesiące?

Krzysztof Ciecióra:  Aktualnie realizujemy projekt alternatywnej ankietyzacji – chcemy wybadać studentów o ocenę naszej uczelni: jakości kształcenia, ocenę pracy dziekanatów i poszczególnych wydziałów, a także o to, jak oceniają pracę Samorządu Studenckiego. To wszystko zwieńczone zostanie sporządzeniem odpowiedniego raportu i przedstawieniem go władzom uczelni.

Przygotujemy kolejne podejście do wprowadzenia nowych legitymacji elektronicznych dla studentów. Wcześniej byliśmy zbywani tym, że te maszyny do wyrobu legitymacji nie zostały sfinansowane przez Urząd Miasta. Według mnie jest to całkowicie niepoważne, żeby nie zakupić maszyny wartej 20 tysięcy złotych dla uczelni, na której studiuje 15 tysięcy osób.

Na dniach powstaje program, dzięki któremu studenci będę mogli rejestrować wnioski stypendialne przez USOS-a. Chcemy maksymalnie uprościć i przyspieszyć procedury. Na pewno uda się wprowadzić ten system, a studenci będą mogli korzystać z niego już przy najbliższym składaniu wniosków.

Ruszamy też z drugą edycją projektu „Krajowy Krwiecień Krwiodawstwa”, który odbędzie się  29 kwietnia przy SCK.  Będzie można oddawać krew, a więcej jest na stronach internetowych samorządu.

Na bieżąco negocjujemy kwestię umów, które zawierają studenci z uczelnią. Są to umowy, które każdy z nas musi podpisać, rejestrując się na studia. Obecnie negocjujemy ich treść w związku z nowelizacją ustawy Prawo o Szkolnictwie Wyższym, a przede wszystkim tych zapisów związanych z odpłatnością za drugi kierunek. Już teraz udało nam się wychwycić przynajmniej trzy niedozwolone klauzule.

TB: Jakie to klauzule?

KC: Przede wszystkim dotyczą one uwzględnienia możliwości wprowadzenia dodatkowych opłat. To jest tak, że kiedy rozpoczynamy studia, uczelnia zapewnia każdemu pakiet opłat, których wysokość nie może się zmienić w trakcie nauki na uczelni. Powołaliśmy komisję prawną, która na bieżąco przyjmuje różne zgłoszenia i zapytania oraz udziela odpowiedzi na wszelkie nurtujące studentów wątpliwości i problemy.

Następna sprawa to przychodnia lekarska, która zostanie otwarta na kampusie UO. Nam zależało na tym, żeby to tutaj znalazła się ta przychodnia , ponieważ w tym miejscu najwięcej czasu spędzają studenci. Będzie ona znajdowała się w gmachu przy ul. Oleskiej 48. W czerwcu rozpocznie się remont, a w październiku przewiduje się jej otwarcie. Oczywiście dostęp do niej będzie bezpłatny dla studentów i wykładowców. Wiąże się to również z wieloma kampaniami i promocją akcji o profilu prozdrowotnym.

TB: Na jakiej zasadzie będzie można korzystać z tej przychodni?

KC: Będzie trzeba wypełnić i złożyć odpowiednią deklarację, którą będzie można pobrać ze strony samorządu lub w przychodni. Jest to przychodnia oparta o kontrakt z NFZ, a zatem wszystko sfinansowane będzie właśnie z tego funduszu.

TB: Raz na jakiś czas pojawiają się plotki o likwidacji  lub pomniejszeniu akademika „Mrowisko” na rzecz Wydziału Prawa i Administracji. Czy mają one jakiekolwiek pokrycie w rzeczywistości?

KC: Tak, te plotki miały pokrycie w rzeczywistości. Były poważne zakusy, żeby Klub Studencki „Skrzat” został przejęty przez WPiA, gdzie miała powstać sala audytoryjna. Jeśli chodzi o dalsze przejęcie akademika „Mrowisko” przez Wydział Prawa i Administracji  jest to wykluczone, bo wtedy te inwestycje, które są planowane i już po części realizowane, mijałyby się z celem.

TB: Jakie to inwestycje?

KC: Jesteśmy w fazie realizacji modernizowania „Skrzata” w D.S. „Mrowisko”. Dzięki temu „Skrzat” będzie nowoczesnym pomieszczeniem z profesjonalnym oświetleniem i nagłośnieniem. Naszym celem jest to, aby przenieść niektóre wydarzenia ze Studenckiego Centrum Kultury właśnie do Klubu Studenckiego. Zostaną tam zamontowane lustra, które są przydatne w prowadzeniu bardzo popularnych zajęć tanecznych. Będzie można również organizować lokalne imprezy – miedzy innymi urodziny czy świętowanie obrony pracy magisterskiej lub licencjackiej. Ten remont został wpisany do planu ogólnej modernizacji „Mrowiska”. „Skrzat” zostanie oddany do użytku prawdopodobnie już w październiku tego roku. Będzie to zakończenie ponad dwuletnich starań Samorządu Studenckiego o ten remont.

Zostanie również wymieniona cała elewacja akademika. Budynek będzie podniesiony o jeden poziom, wyremontowane zostanie skrzydło boczne, gdzie będą pokoje o wyższym standardzie. Zostaną  także zamontowane kolektory słoneczne, dzięki którym będzie można taniej pobierać energię. Te modernizacje potrwają około roku. Rozmawiając o akademikach należy również wspomnieć o naszym nowym pomyśle. Mianowicie, studenci będą mogli ubezpieczyć swoje pokoje od kradzieży i włamań.

Jesteśmy też na finiszu oddania do użytku redakcji z prawdziwego zdarzenia Gazecie Studenckiej. Już po majówce będą mogli się wprowadzić do nowego pomieszczenia w D.S „Niechcic”.

TB: Szczególnie jest to ważne w świetle ostatnich kradzieży w Mrowisku.

KC: Tak, Samorząd Studencki przygotuje taką ofertę i będzie to ubezpieczenie w kwocie 10 zł miesięcznie. Dla chętnych będzie to na pewno ciekawa propozycja dodatkowego ubezpieczenia.

TB: Od niedawna zaczął działać GPS UO. Na czym polega ten projekt?

KC: Ruszamy też z nowym projektem - Grubym Przewodnikiem Studenta - w skrócie GPS UO (śmiech). Startujemy z trzema stałymi działami. Jednym z nich jest „Samorząd mówi”, który jest współrealizowany z SETĄ i tam umieszczamy najważniejsze i te aktualne informacje w danym tygodniu. Drugi dział rusza pod nazwą „Co w samorządzie piszczy?” na bazie  Gazety Studenckiej, w której poinformujemy o naszych zadaniach i poszczególnych inicjatywach, jakie będą realizowane, a ostatnim elementem jest program paradokumentalny  - GPS UO – w nim informujemy o odpłatności za drugi kierunek, o kwestiach stypendialnych, sprawach związanych z zakwaterowaniem i pozostałych, które na co dzień dotyczą naszych studentów.

TB: Coraz bliżej do kolejnej edycji opolskich Piastonaliów. Jak będę one wyglądać w tym roku?

KC: Piastonalia to moja ulubiona impreza. Odkąd tylko przyjechałem do Opola na studia, byłem mocno zaangażowany w organizację tego wydarzenia. Od 2010 roku mieliśmy wszystkie imprezy na jednej scenie, znajdującej się na błoniach Politechniki Opolskiej i to było zupełne novum w stosunku do lat poprzednich, kiedy to część imprez odbywała się na kampusie UO, a część na błoniach PO. Zawsze Piastonalia były jedną wspólną imprezą całej studenckiej braci. W ciągu ostatnich lat,
w związku z budową Orlików, wszystkie imprezy odbywały się na jednej scenie. W tym roku postanowiliśmy urozmaicić tę imprezę i powrócić tutaj, do nas na kampus. Jednym z powodów takiego działania jest chęć stonowania nastrojów mieszkańców osiedla przy ul. Armii Krajowej,
a z drugiej strony chcemy symbolicznie powrócić do matecznika Piastonaliów. Pierwsze „Piasty” były przecież organizowane jeszcze przez WSP i wszystkie imprezy odbywały się tutaj. Często pojawiały się komentarze, że opolskie Piastonalia obywały się głównie na Politechnice, co było krzywdzące dla Uniwersytetu. Dlatego też m.in. w piątek i sobotę (23 i 24 maja) odbędą się koncerty na naszej scenie.

TB: Kim jest „Banan na Piastach”?

KC: Banan to jest nasz piastonaliowicz. To jest człowiek , który od początku do samego końca, 7 dni w tygodniu przez 24 godziny, brał udział we wszystkich możliwych imprezach.

Kamil Banaśkiewicz  czyliBanan jest takim „etatowym festiwalowiczem”. Osobą, która bierze udział i jednocześnie pisze relacje z poszczególnych europejskich festiwali. Aktualnie podróżuje po Europie i promuje opolskie Piastonalia.

TB: W ostatnim udzielonym Wolnemu - Dziennikarstwu wywiadzie (http://www.wolne-dziennikarstwo.pl/-458,[Kampus_UO]_Cieciora:_Dzisiaj_silownia,_a_w_niedalekiej_przyszlosci_sciana_wspinaczkowa) wspomniałeś o nowych inwestycjach na kampusie UO . Nowy sprzęt do ćwiczeń, parking od strony DS. „Kmicic” to obietnice, które zostały zrealizowane. Jakie są dalsze plany modernizacji kampusu?

KC: Priorytetem jest DS. „Mrowisko”, o którym już mówiłem wcześniej. Zajmujemy się również animowaniem „Sali kameralnej” w Studenckim Centrum Kultury. Docelowo chcemy tam stworzyć kawiarnię i również zabiegamy o to, żeby sprzedawać piwo i inne alkohole niskoprocentowe. Przypomnę, że na szeregu polskich uczelni i szkół wyższych takie miejsca są i nie budzą żadnych zastrzeżeń ani kontrowersji. To samo chcemy uczynić u nas. Naszym celem jest także, aby po drugiej stronie „Orlika” stworzyć podobny skwer. Jednak koszty związane z modernizacją „Mrowiska” powodują, że zaczyna na ten cel brakować środków. Trzeba podkreślić, że ten przetarg, o którym mówimy, wiąże się z zakupem sprzętu oświetleniowego i nagłaśniającego. W tej kwestii współpracujemy z Miasteczkiem Akademickim i z-cą Kanclerza,  panem Zbigniewem Budziszewskim, dzięki któremu możemy realizować te wszystkie postulaty  oraz zaobserwować barwne przeobrażanie się naszego kampusu. Nie ukrywam, że chciałbym w przyszłości radykalnie zmienić oblicze tego kampusu. Rok temu został ogłoszony konkurs na zagospodarowanie kampusu UO. Wpłynęło wiele ciekawych projektów, a większość z nich proponowało wprowadzenie więcej zieleni na teren miasteczka akademickiego. Do tego chcemy dążyć. Chcemy również, aby to teren przed SCK wykorzystać jako miejsce na scenę, tak aby widownia znajdowała się dookoła i stworzyć „kampusową filharmonię”. Pragniemy iść w tym kierunku, w którym idą nowoczesne europejskie miasta –  zazielenianie i usunięcie ruchu drogowego z kampusu. Oczywiści są to plany na kilka lat, wymagające zmian mentalnych w świadomości ludzkiej -  pracowników UO, aktywistów i studentów.

TB: Jakie są źródła finasowania tych przedsięwzięć?

KC: Są to dotacje z Urzędu Marszałkowskiego, Ministerstwa Oświaty oraz dotacje z UE. Przede wszystkim jest to jednak Miasteczko Akademickie,  które ma własny budżet. Jest on finansowany z wpłat studentów mieszkających w akademikach i z Funduszu Pomocy Materialnej, który jest przeznaczony na funkcjonowanie miasteczka oraz na  system stypendialny.

KC: Należy pamiętać, że samorząd to grupa ludzi, którzy wkładają bardzo dużo czasu w to, aby móc realizować te wszystkie projekty. Chciałem podziękować szczególnie Natalii Majer, Natalii Różańskiej, Magdzie Kurowskiej, Izie Kaczyńskiej, Karolinie Sykule, Krzysztofowi Jędrysiakowi, Bartoszowi Grycko, Oskarowi Woźniakowi, Szymonowi Wolfowi, Leszkowi Bilowi, Czarkowi Pawęzkiemu, Maćkowi Kochańskiemu, Rafałowi Kotasińskiemu, Łukaszowi Kolankowi, Mateuszowi Szczypie i wszystkim tym, którzy poświęcają swój czas na rzecz środowiska akademickiego, bo wszystkich nie jestem w stanie wymienić.

TB: Dziękuję za rozmowę.

KC: Dziękuję.

Wyświetlenia: 3487
Proponowane artykuły