Wolne-dziennikarstwo.pl - Fabryka snów II
wolne dziennikarstwo


Już starożytni mawiali, że sen przynosi radę, a qui dormit non peccat. Jednakże jeśli zbyt długo poświęca się czas temu przyjemnemu zajęciu, stopniowo zatraca się kontakt z rzeczywistością, a przebudzenie się staje się coraz trudniejsze. Za zadanie utrzymania możliwie jak największej grupy społeczeństwa w błogostanie, niewiedzy i za zatracenie granicy tego co dzieje się naprawdę, odpowiadają ogólnoświatowe fabryki snów. Zapraszam do wspólnej analizy ich twórczości.

”Nocna mara” – Johann Fussli

Zastanawiam się, czy ktoś jeszcze pamięta, że jeszcze nie tak dawno wiek emerytalny w naszym pięknym kraju wynosił 65 lat. Nie będę rozwodził się w tym miejscu nad faktem, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych zwyczajnie stał się spółką z ograniczoną wypłacalnością. To wiemy chyba wszyscy. Najgłośniejszym medialnym argumentem, za podniesieniem go o kolejne dwa lata, była ogólnoświatowa i przede wszystkim paneuropejska tendencja wzrostowa. Co za tym idzie, jako kraj członkowski UE, nie możemy wyłamywać się z trendu i solidarnie, musimy poświęcić się dla lepszego jutra. Oczywiście Europy, nie naszego.

Tymczasem prosto od naszych zachodnich sąsiadów przychodzi informacja, której nawiasem mówiąc próżno szukać w głównym ścieku medialnego przekazu, że wiek emerytalny w Niemczech zmienił się i wynosi obecnie… 63 lata! W powietrzu zawieszę pytanie, czy ktoś się tak naprawdę zdziwił?

Pod rozwagę pragnę zostawić następującą kwestię: Niemcy są obecnie najbardziej zadłużonym krajem członkowskim UE, czym z nie małym wysiłkiem przebili nawet Greków. W tym samym czasie polski dług publiczny przybrał rozmiary nadchodzącej apokalipsy, ale nikt specjalnie nie kwapi się, żeby temu zaradzić. Polecam porównać już nawet nie stopę życia w wymienionych przeze mnie krajach. Porównajmy w tej chwili ich pozycję w europejskim grajdołku i na świecie, stosunki polityczne i gospodarcze z innymi krajami, czy najbliższą perspektywę na przyszłość.

Mniej więcej od 2016 roku jedną czwartą polskich obywateli będą stanowili emeryci. Nie żeby miało to jakikolwiek wpływ na obserwację i wynikające z niej wnioski.

Aby uniknąć oskarżenia o skrajny defetyzm i nachalne nękanie czytelników wyłącznie złymi wiadomościami, pragnę podzielić się dla odmiany czymś… innym. Dwudziestego piątego maja bieżącego roku odszedł w niebyt generał Wojciech Jaruzelski. Oczywiście nie osądzony za zbrodnie, które popełnił w trakcie stanu wojennego. Zupełnym przypadkiem tego samego dnia mija rocznica egzekucji wykonanej na jednym z największych bohaterów w historii naszego kraju – rotmistrzu Pileckim. Nazwijmy to dziwnym zbiegiem okoliczności, ale jeśli ktoś rzeczywiście jest tam na górze, to doprawdy ma poczucie humoru.

powiat.trzebnica.pl

Pora odnieść się do demokracji i jej zastosowaniu w rzeczywistości. Władze miasta Krakowa postanowiły zgłosić miasto na kandydata igrzysk zimowych w 2022 roku. Oczywiście pomimo faktu, że pozostali kandydaci postanowili się wycofać, bo wizerunek wizerunkiem, ale pieniądze też są nie od rzeczy. Lawina deklaracji o wycofaniu się z organizacji igrzysk uruchomiła szare komórki u części krakowiaków, którzy postanowili wyrazić swój zdecydowany sprzeciw. Władze miasta zapowiedziały więc w tej sprawie referendum, które ma rozstrzygnąć spór. Przynajmniej do niedawna.

Sprzeciw wobec organizowania zimowej olimpiady urósł do tego stopnia, że kilka dni temu władze zmieniły zdanie. Można skrócić je do konkluzji, że demokracja demokracją, ale właściwie jest to tylko sugestia czego chce społeczeństwo. Naturalnie decyzję i tak podejmą politycy.

Tak jeszcze dwa zdania odnośnie polityków. W warszawskim sądzie zapadła właśnie decyzja o tym,  że obietnic wyborczych nie można traktować jako wiążącej umowy pomiędzy politykiem i jego wyborcami.

Polecam również portal polskiepiekielko.pl i jego facebookowy fanpage, który zajmuje się publikowaniem absurdów, które w naszym kraju stały się niestety codziennością i który jako pierwszy publikował informację o zmianach decyzji odnośnie krakowskiego referendum i wyroku sądu w Warszawie.

Na koniec krótkie nawiązanie do pana Zbigniewa Stonogi i umieszczenie przez niego nowego filmu w sieci, który miał być kamieniem milowym w udowodnieniu brania łapówek przez polityków. Ku zaskoczeniu wszystkim przypominam, że w dalszym ciągu przyjmowanie korzyści majątkowych przez urzędników państwowych jest karalne. Co do samego filmu, to niestety zawarte w nim dowody są mętne i nie stanowią przesłanki do wszczęcia postępowania przez prokuraturę. Przynajmniej na razie, bo pan Zbigniew zapowiedział dwa następne. Trzymam kciuki.

Wyświetlenia: 1000
Proponowane artykuły

Fabryka snów

Były autor WD

Już starożytni mawiali, że sen przynosi radę, a qui dormit non peccat. Jednakże jeśli zbyt długo poświęca się czas temu przyjemnemu zajęciu, stopniowo zatraca się kontakt z rzeczywistości