Wolne-dziennikarstwo.pl - Jeżdżący kiosk
wolne dziennikarstwo


Codziennie widzę stojący nieopodal mojego miejsca zamieszkania - nowy policyjny radiowóz. Stoi sobie w cieniu kasztanowców i platanów i błyszczy srebrnym lakierem. Srebrnego lakieru jest masa, bo i rozmiary samochodu robią wrażenie.

Policja zakupiła 600 samochodów marki Mercedes Sprinter dla oddziałów prewencji. Samochody z nowoczesnymi silnikami, dobrze wyposażone, przystosowane do odpowiednich zadań, jakie wypełnia prewencja. Bardzo dobrze, że Policja inwestuje w sprzęt, który zastąpił polonezy i stare VW. Zwiększa to komfort pracy policjantów i przede wszystkim ich bezpieczeństwo. Wszystko w pełni zrozumiałe i logiczne. Niestety nie mogę pojąć jednego - mianowicie, czemu tak duże samochody służą do patrolowania ciasnych miejskich ulic?!

Sam jeżdżę samochodem, który wg danych z dowodu rejestracyjnego waży 1268 kg. Ze mną - jako kierowcą - ociera się o granicę już 1400 kg… Użytkując swój samochód w całkowicie zwyczajny sposób (nie służy on do pokonywania ostrych zakrętów z dużą prędkością, ani innych pseudorajodowych wyczynów), spalanie w mieście wynosi niecałe 10l benzyny na każde 100 km. Samochody policyjne w większości wyposażone są w oszczędniejsze silniki diesla. Chcąc dowiedzieć się czegoś więcej nt nowych policyjnych furgonetek, zajrzałem na stronę producenta. Wg danych Mercedesa, podstawowa wersja furgonu na bazie, którego zostały przygotowane policyjne radiowozy, waży minimum 2 tony. Do masy tej trzeba dodać specjalistyczne wyposażenie, tj. kratownice na oknach, specjalna zabudowa wnętrza z przedziałem do przewodu zatrzymanych, etc. Z informacji prasowych i materiałów policyjnych dowiedziałem się, że samochód przeznaczony jest dla 8 policjantów wraz z wyposażeniem (hełmy, tarcze, itd.). Spalanie takiego auta jest być może „porównywalne” z autem osobowym, ale wg mnie zdecydowanie większe. Przy dzisiejszych cenach benzyny wiemy ile kosztuje utrzymanie miesięczne auta. Przebiegi aut policyjnych są niewspółmierne do aut cywilnych, a co z tym się wiąże paliwa spalą i tak więcej niż osobówki.

 Ręka do góry, kto z Państwa widział 8 policjantów w tym dużym srebrnym samochodzie? Ja nie widziałem nigdy. A nowe radiowozy widuję często w Opolu na patrolach. Zawsze siedzi w nich dwóch funkcjonariuszy. Zastanawiam się jak duże koszty generują takie samochody przewożąc codziennie, podczas służby powietrze? Co rusz słyszymy o problemach finansowych policji, o limitach na paliwo, papier i spinacze. Nigdzie poza Polską nie spotkałem się z samochodami patrolowymi policji wielkości kiosku z gazetami. Zazwyczaj w centrach miast widywałem małe miejskie samochody, w których również podróżowało dwóch policjantów. Oczywiście nie jestem policjantem i nie znam się na specyfice ich pracy, jednakże nie trzeba być Porucznikiem Borewiczem, żeby wiedzieć, iż małe auto pali mniej paliwa od ciężarówki. Małe auta poza oczywistym mniejszym spalaniem, a co za tym idzie mniejszymi kosztami użytkowania, są o wiele zwrotniejsze, szybsze na krótkich dystansach i bardziej ekologiczne od dużych furgonetek. Zaraz ktoś z Państwa może przecież powiedzieć, że silniki w które wyposażone są policyjne furgonetki spełniają wszystkie normy emisji spalin Euro 5,6,7,8 itd. No ok. Dobrze, że spełniają te wszystkie normy ale naprawdę nie widzę powodu, dla którego dwóch policjantów musi jeździć dużym samochodem patrolując małe, dziurawe i zapyziałe ulice naszego, czy jakiegokolwiek innego miasta. Policyjni wywiadowcy jeżdżą kompaktowymi, nieoznakowanymi samochodami. Drogówka zazwyczaj też podróżuje srebrnymi kombi (poza ekipą wypadkową, która dysponuje specjalną furgonetką z specjalistycznym sprzętem do badania samochodów i kierowców). Prewencja podczas patroli wozi się „kioskami ruchu”.

W pełni rozumiem, że duże samochody są niezbędne policji np. podczas zabezpieczania imprez masowych czy różnego rodzaju manifestacji, pochodów i marszy (które ostatnimi czasy w Polsce są szalenie modne). Wtedy na pewno w furgonetkach tych podróżuje 8 policjantów z pełnym wyposażeniem - jednakże są to „okazjonalne wyjazdy”. Jeżeli jeszcze podczas imprez masowych dochodzi do zatrzymania większej liczby osób - to wielkie furgonetki są jak znalazł, aby sprawnie i szybko poupychać aresztantów i przewieźć na komendę. Ale na codzienne patrole? Po co? Na co? Może macie Państwo jakieś pomysły? Wyjrzałem właśnie przez okno - policyjny kiosk ruchu stoi tam gdzie zwykle przed moim domem i wygląda naprawdę ładnie w majowym słońcu.

Wyświetlenia: 2609
Proponowane artykuły

Granica.

Bartosz Maziarz

Kilka dni temu - Minister Spraw Wewnętrznych - zapowiedział wznowienie kontroli na granicach wewnętrznych Polski z krajami grupy Schengen. Kontrole, wynikają z organizacji Mistrzostw Europy w pił