Wolne-dziennikarstwo.pl - Mam zapierdol na wall’u
wolne dziennikarstwo


Trochę nieładnie rozpoczynać swój wpis przekleństwem. Aczkolwiek był to cytat – z „kwejkowych”, demotywujących i im podobnych stron. Ha! Jeszcze lepiej: cytat prześmiewczy, ironizujący, który przestaje być żartem. Publikacja dziennie przynajmniej dwóch interesujących postów (chociażby miało to być zdjęcie nagiego faceta z bukietem tulipanów na kroczu), odpisywanie na komentarze, lajkowanie, przeglądanie, klikanie, klik-klik-klik! Niby codzienne czynności; coś, co robimy czasami kilkanaście razy w ciągu doby, coś al a rozrywka, coś, co nagle staje się służbowym obowiązkiem.

„Nie ma cię na Facebooku – nie istniejesz” – mam swój profil, istnieję na fan page’u Belly Opole, na stronie Fitness Dance, na Wolnym Dziennikarstwie, należę do grupy Front wyjebania nie tylko opolskim frajerom i Jackson style funs oraz DZiKS UO. Chyba nikt nie podważy mojego jestestwa? Poza tym można na mnie wpaść, jak biegam między kampusem a ulicą Nysy Łużyckiej, czasami na Krakowskiej, zależnie od pogody – na wałach. Regularnie można upolować mnie w SCK-u i od czwartku w Radiu Plus. Kasjerki z Tesco też mnie znają... I krawcowa z ul. Sienkiewicza... Od czasu do czasu przemykam między regałami Biblioteki Miejskiej.

Jednak generalnie mam... dużo roboty na wall’u – w końcu moderuję fan page’e i aktualizuję kilka blogów! Jestem taka „medialna”. Niestety nie wiem, o czym w tym tygodniu rozmawiała Ewa Drzyzga, nie kojarzę jak umarł Rysio, nie wiem o czym jest „Bitwa na Głosy” (spodziewając się polskich realiów: na pewno nie ma nic wspólnego ze śpiewaniem) i nie jestem na bieżąco z mailem mojego roku.

A Ty? Dlaczego nie mogłeś/łaś wyjść ze mną na spacer? Pójść na nowe zgrupowanie, po kserówki, napisać na czas i wysłać mi materiały? Przestaję wierzyć w "Twoją kolej sprzątania mieszkania", w "naukę na jutro", w "bolącą głowę". Co najwyżej możesz być zmęczony/a tym zapier***lem na wallu i byciem non stop on-line na czacie. Podziwiam! Widzisz - ja nie zdążyłam wynieść śmieci (same się wyniosły) i ogarnąć zastępu kubków po herbacie, nie odpisałam Ci na komentarz i umknęło mi Twoje nowe zdjęcie, aczkolwiek na pewno robiłam coś, czego efekty niedługo pojawią się na Facebooku...


Wyświetlenia: 2707
Proponowane artykuły