Wolne-dziennikarstwo.pl - Bańka pękła
wolne dziennikarstwo

Maj
23

Ja, faszysta/prawicowy mściciel/oszołom (właściwe podkreślić), miałem rację. Tak jak i inni ludzie moich poglądów, którzy od wielu lat powtarzali, że skorumpowana posłanka PO, czyli Beata Sawicka, faktycznie jest skorumpowana. W 2005 r. cały polski świat medialny wyciskał ostatnie poty, by z kobiety biorącej łapówki zrobić kobietę bez skazy (wszak te łzy widział cały kraj), a z popularnego agenta Tomka zrobić ostatnie ścierwo bawiące się za publiczne pieniądze. Nie mogło zabraknąć wtedy również tego najgorszego, czyli Zbigniewa Ziobro, w którego to gabinetach zapadały wszelkie decyzje. Przez 5 lat wymyślano idiotyczne komisje śledcze – czy to wyjaśniające naciski, czy to badające samobójstwo Barbary Blidy – które jedynie kompromitowały obecną władzę w efektach swojej pracy. Lecz dziękujemy za przedstawienie panowie, koniec tej hucpy.

Sąd orzekł, choć jeszcze nieprawomocnie, że Beata Sawicka faktycznie brała łapówki i skazał ją na 3 lata więzienia oraz grzywnę. Oczywiście zanim sprawiedliwość będzie osiągnięta w stu procentach minie jeszcze trochę czasu. Jednak ten wyrok, jak i wiele innych, pokazuje jak daleko obecna władza posunęła się w okłamywaniu Polaków, by zdobyć wpływy i nadzór nad polskim państwem.

Beata Sawicka wraz z burmistrzem Helu została oskarżona o korupcję, wszyscy zresztą pamiętają jak chciała też „kręcić lody” przy prywatyzowaniu służby zdrowia. Przez ostatnie lata obdarto z godności byłego ministra sprawiedliwości, szefa CBA i jednego z agentów tej służby. Tego ostatniego, agenta Tomka, dziś wszyscy znają jako Tomasza Kaczmarka. Jednak nie dlatego, że został posłem, a dlatego, że obdarto go z prywatności i anonimowości. By utrzymać propagandowy nurt, trzeba było obnażyć przed całym krajem człowieka, pokazać jego twarz i odebrać mu broń, nie zważając na to, że jako człowiek walczący w przeszłości z wieloma przestępcami – zwyczajnie został narażony na ogromne niebezpieczeństwo. Efekt: sąd uznał, że działania CBA były prawidłowe, a poczynania Sawickiej i burmistrza Helu – wystarczające do skazania.

Ta cała sytuacja pokazuje patologię III RP, która zwykła ścigać niewinnych. Strach przed powstaniem w Polsce CBA kilka lat temu był niewiarygodny, ponieważ miała to być pierwsza instytucja skupiająca się stricte na ściganiu korupcji, także na najwyższych szczeblach władzy. Jej zneutralizowanie po wybuchu afery hazardowej było wymownym dowodem na to, jaką solą w oku CBA było dla Platformy Obywatelskiej. Niestety zanim wiele spraw osiągnie sprawiedliwy koniec, minie jeszcze trochę czasu, bo wiele z nich zostało zamiecionych pod dywan.

W ostatnich latach dochodziło do różnych afer: hazardziści chcieli doić polski budżet, w Wałbrzychu działacze PO dopuszczali się fałszerstw wyborczych, a stocznie chciano sprzedawać przemytnikom broni. Obecnie okazuje się, że władza doprowadziła do upadku kilkuset polskich firm budowlanych, które tworzyły infrastrukturę na EURO 2012, przy okazji płacąc ogromne pieniądze niesprawdzonym firmom budowlanym (np. patrz na Covec). Oczywiście w mediach o tym raczej głucho i od nikogo nie chce się wyciągać konsekwencji. Chętnie za to nagłaśnia się Ryszarda Kalisza, który co jakiś czas wyskakuje z wnioskiem o Trybunał Stanu dla Zbigniewa Ziobro za podobnie rozdmuchaną sprawę Blidy, równie niewinnej niewiasty jak Beata Sawicka. Ale skoro tak, szanowni tropiciele sprawiedliwości i pogromcy IV RP, to… złóżcie w końcu ten wniosek i postawcie Ziobro przed Trybunał Stanu, a nie chodźcie po Sejmie z papierkiem w dłoni i cieszcie się przed kamerami. Chyba, że macie świadomość iż Wasze wnioski są nic niewarte – i wtedy pękłaby kolejna bańka…

Wyświetlenia: 1410
Proponowane artykuły